18 obserwujących
239 notek
240k odsłon
  3991   4

Czy już przegraliśmy walkę z pandemią?

Szanowni Państwo, miałem nie pisać o walce z pandemią obecnych władz, bo uważałem, że jest to problem nas wszystkich. Jednak okazało się, że to nie jest problem rządzących, ale opozycji, niezależnych mediów i… prywatnej służby zdrowia. Tak powiedział nasz pan Premier podczas konferencji prasowej. Czy można milczeć wobec tak spreparowanych kłamstw? Nie. To rząd odpowiada za walkę z pandemią i pan Premier nie może w tak dziwny sposób zrzucać z siebie winy za zaistniałą sytuację. Wybrał rząd kurs środka pomiędzy skrajnym obostrzeniem a zminimalizowaniu obostrzeń i okazało się, że trzeba jednak zaostrzać ograniczenia i dzisiaj pan min. Niedzielski stwierdził, że może nastąpić wprowadzenie stanu klęski żywiołowej. Czyli mamy sytuację krytyczną! I za taki stan odpowiadają TYLKO RZĄDZĄCY i nie ma co zwalać winę na innych. Prywatna służba zdrowia jest zaangażowana w walkę z covidem19 od samego początku. Przecież lekarze pierwszego kontaktu to działają na zasadzie prywatnej służby zdrowia. Wszelkiego rodzaju laboratoria prywatne tez od początku pandemii wykonują badania, testują pacjentów, kilka szpitali prywatnych też zostały zamienione na szpitale covidowe, a pan premier Morawiecki mówi, że prywatna służba zdrowia nie zrobiła nic w związku z walką z pandemią. Już przedstawiciele prywatnej służby zdrowia wystosowali listy protestacyjne w związku z takimi wypowiedziami przedstawiciela rządu. I opozycja nie krytykowała pomysłu utworzenia szpitali rezerwowych – opozycja krytykowała i krytykuje sposób finansowania tych jednostek i to, że prawie połowa tych szpitali stoi bezczynnie. Szpital na Stadionie Narodowym był zapowiadany jako szpital na ponad 1200 miejsc dla pacjentów zarażonych tym strasznym wirusem. Okazało się, że tylko około 350 łóżek jest zajętych, ale wydano pieniądze na te ponad 1200 łóżek i utrzymanie tych pustych łóżek kosztuje NFZ ogromne kwoty. Rząd chwalił się tymi szpitalami, ale już na początku zapomniał, że to nie łóżka i same respiratory leczą ludzi – to wykwalifikowani lekarze i pielęgniarki muszą te urządzenia obsługiwać. Dzisiaj rządzący na każdej konferencji prasowej chwalą się ile to przygotowano łóżek dla zarażonych covid19 i jednocześnie nikt nie mówi, że to są łóżka odebrane chorym na inne choroby, np. chorym na choroby kardiologiczne, nowotwory, cukrzycę, niewydolność nerek czy choroby wątroby. To tak jakby matka nie dała jeść jednemu choremu dziecku a jego porcję dała drugiemu, a ten pierwszy pozostał głodny.

Kilka tysięcy lekarzy odeszło od łóżek pacjentów, bo rząd uparł się by przeprowadzić egzamin kończący specjalizację. Ale ci młodzi lekarze odbyli praktykę w jednostkach służby zdrowia i mogą czynnie wspomóc w walce z pandemią. Dlaczego rządzący pozbawili się na własne życzenie tych młodych ludzi w czasie takiej narodowej tragedii? Co przeszkodziłoby, by ci młodzi ludzie zdawali ten egzamin w czasie, kiedy już pandemii by nie było? Przecież chodzi o tysiące lekarzy. Musieli ci ludzie ogłosić strajk, by rządzący zaczęli z tymi ludźmi rozmawiać. Czy mamy w tej chwili tyle czasu i możemy ten drogocenny czas marnować? 

Mamy w tej chwili falę zakażeń angielską mutacją wirusa. Pamiętamy jak około 40 tys. Polek i Polaków wróciło przed Bożym Narodzeniem do Polski. Nikt nie kontrolował tego masowego napływu osób w ciągu zaledwie tylko kilku dni z Anglii. Opozycja, lekarze, niezależne media i nawet lekarze należący do kluby poselskiego Zjednoczonej Prawicy przed tym ostrzegali, np. dr Sośnierz i oni wszyscy wprost krzyczeli, by testować tych ludzi, bo już wszyscy wiedzieli o zagrożeniu ze strony tego mutanta w Anglii. Rząd nie zrobił nic i wpuścił do Polski dziesiątki tysięcy ludzi, którzy rozjechali się po Polsce zarażając innych obywateli naszego Kraju. I okazuje się, że to nie była wina tego napływu zarażonych z Anglii, ale ten problem spowodowały… protesty. I w tym momencie, to można pomyśleć, że rządzący wrócili z jakiejś odległej planety i zapomnieli, iż te protesty były związane z wyrokiem TK pani Przyłębskiej na wniosek posłów, którzy złożyli wniosek do TK o zbadanie konstytucyjności ustawy o aborcji. Ten wyrok faktycznie zakazujący aborcję nawet w przypadku najcięższych uszkodzeń płodów, spowodował masowe protesty. Czy ktoś myślący uważał, że taki wyrok w czasie pandemii to nie celowe działanie TK? 

Zjednoczona Prawica ma pecha. Pandemia hula w Polsce bez żadnych ograniczeń, mamy straszną trzecią fale i na dodatek sprawa pana Obajtka. Rządzący dwoję się i troją, by obronić swojego pupila, ale nawet ludzie związani z obecna władzą już są takim stanem zniesmaczeni. Jak ktoś wsłucha się w wypowiedzi pana senatora Jackowskiego, to słyszy tylko gorycz w tych wypowiedziach i pewnego rodzaju wstyd z powodu tego, co wyrabia władza. Już widać po sondażach, że i kiełbasa wyborcza w postaci 500+ zaczyna coraz mniej działać. Widoki czekających karetek przed szpitalami nie świadczą o udanej walce z epidemią. Społeczeństwo widzi te wszystkie błędy i zapewne da temu wyraz w przyszłych wyborach. 


Lubię to! Skomentuj174 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości