skamander skamander
110
BLOG

Pisowcy chcą postawić swiat do góry nogami

skamander skamander Polityka Obserwuj notkę 22

Szanowni Państwo,

dzisiejsza opozycja z wielką dokładnością chce rozliczyć rząd pana Tuska w kwestii programu SAFE. Liczą, krzyczą, nie przeczytali założeń tego projektu, a mimo to wypowiadają się na jego temat. Każdy powtarza przekazy dnia i robi wielki szum wokół tej sprawy. Zapomnieli jednak ci obrońcy przed zadłużaniem Polski, że za czasów rządów Zjednoczonej Prawicy również zadłużano Polskę — i to na gorszych warunkach. Weźmy na przykład kontrakt z Koreańczykami.

Większość publicystów przyjmuje wartość naszego zadłużenia w związku z koreańską pożyczką na poziomie 76 mld zł. Jeśli przyjmiemy tę liczbę — choć są też wyższe wyliczenia — i policzymy dla 76 mld zł przy 20 latach spłaty i oprocentowaniu 6,5% rocznie, to:

Przy założeniu równych rocznych rat:

- roczna rata wyniosłaby około 6,90 mld zł,

- łącznie przez 20 lat spłata wyniosłaby około 138 mld zł (20 × 6,90 mld zł),

- z tego same odsetki, czyli koszt obsługi długu, wyniosłyby około 61,95 mld zł.

Jak widać, w tym przypadku odsetki byłyby prawie równe zaciągniętemu długowi. A przecież właśnie z tego powodu krytykowany jest program SAFE.

Ale co można napisać o błyskawicznie powstałym projekcie panów Nawrockiego i Glapińskiego? Właściwie nic pozytywnego, poza tym, że projekt ten jest jedynie zasłoną dymną dla prezydenckiego weta. Proszę przeczytać projekt ustawy prezydenckiej, który w tej sprawie złożył pan Prezydent do Sejmu RP. Podaję link:

https://www.prezydent.pl/prawo/inicjatywy-ustawodawcze/spotkanie-ws-polskiego-safe-0,116695

W tym projekcie faktycznie nie ma finansowania tej ogromnej kwoty, którą obiecuje pan Glapiński. Jest natomiast wiele stron poświęconych nowemu funduszowi, który miałby powstać. Już nawet nie chodzi o to, że zysk NBP w 95% ustawowo ma być przekazywany do budżetu i nikt nie może kwestionować decyzji rządu w sprawie wydatkowania tych środków. Ten projekt to jednak zmienia, bo teraz także pan Prezydent miałby uczestniczyć w przekazywaniu tych pieniędzy poszczególnym podmiotom. Tyle że takiej prerogatywy nie zapisano w żadnym polskim prawie. Czy teraz pan Nawrocki ma uczestniczyć w podziale zysku NBP? Pisowcy już dawno postawili świat do góry nogami.

Zaczęła się nowa wojna między PiS-em a rządem. Ten spór dotyczy chęci zablokowania przez pisowców uzupełnienia przez Parlament składu sędziów TK. Grupa posłów PiS złożyła już skargę do TK, który ma wypowiedzieć się w sprawie… TK. Głupota? Nie. To powtórka z wyboru trzech dublerów na już obsadzone wakaty w TK w 2015 roku. I z nocnego zaprzysiężenia dublerów w pałacu prezydenckim. Dzisiaj pisowcy boją się, że utracą wpływy w TK, kiedy tych sześciu sędziów zasiądzie w Trybunale. Bo kto wtedy będzie ratował ich polityków przed sprawiedliwością? Kto uzna, że komisja sejmowa jest niekonstytucyjna, aby nie można było przesłuchać na przykład pana Ziobry? Dlatego pisowcy tak walczą z uchwaloną wcześniej przez siebie ustawą, na podstawie której w Trybunale znaleźli się pani Pawłowicz czy pan Piotrowicz. Jak można PiS-owi zabrać taką zabawkę, która na polecenie pana Kaczyńskiego określiłaby nawet cenę frytek w restauracjach?

skamander
O mnie skamander

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (22)

Inne tematy w dziale Polityka