skamander skamander
263
BLOG

Czy mój ból jest gorszy niż twój?

skamander skamander Polityka Obserwuj notkę 39

Szanowni Państwo,

obserwowałem wielkie oburzenie całego środowiska politycznego w Polsce dotyczące nadania przez prezydenta Zełenskiego jednej z jednostek wojskowych nazwy „Bohaterów UPA”. Słusznie, bo dla Polek i Polaków Ukraińska Powstańcza Armia kojarzy się przede wszystkim ze zbrodniami na Wołyniu, Lubelszczyźnie i w Małopolsce Wschodniej. Sam jestem zbulwersowany tym gestem prezydenta Ukrainy. Czy jednak my, Polki i Polacy, zawsze szanowaliśmy i szanujemy uczucia innych narodów?

Zbrodnia oddziału Romualda Rajsa ps. „Bury” na Podlasiu to jedna z najbardziej bolesnych spraw związanych z powojennym podziemiem antykomunistycznym. W styczniu i lutym 1946 r. oddział Pogotowia Akcji Specjalnej NZW, dowodzony przez „Burego”, przeprowadził pacyfikacje prawosławnych, białoruskich wsi w okolicach Bielska Podlaskiego, m.in. Zaleszan, Zań, Szpaków, Końcowizny i Wólki Wygonowskiej, a także dokonał mordu na furmanach w rejonie Puchał Starych. Według ustaleń śledztwa IPN z lat 2002–2005 zginęło 79 osób, w tym kobiety, dzieci i osoby starsze. IPN w 2005 r. oceniał te czyny jako zbrodnie przeciwko ludzkości, noszące znamiona ludobójstwa.

W 2019 r. IPN opublikował komunikat podważający część wcześniejszych ustaleń własnego śledztwa, zwłaszcza kwalifikację ludobójczą, powołując się na późniejsze publikacje historyków. Wywołało to duży spór, ponieważ wcześniejsze ustalenia prokuratorskie IPN mówiły wyraźnie o zbrodniach przeciwko ludzkości i znamionach ludobójstwa. Należy zwrócić uwagę, że w tym czasie rządy sprawowała Zjednoczona Prawica i rozpoczęła się intensywna gloryfikacja Żołnierzy Wyklętych.

Czy działania „Burego” nie zostały źle odebrane przez ludność białoruską? Oczywiście, że tak. Białorusini uważają je za zbrodnię na ludności cywilnej i do dziś nie doczekali się przeprosin ze strony polskiej.

Podobnie było z działalnością Józefa Kurasia „Ognia” na Podhalu. Polska prawica wynosiła go pod niebiosa, ale równolegle istnieje drugi, bardzo mocny nurt pamięci: zarzuty mordów, rabunków, pobić, uprowadzeń i zastraszania cywilów. Szczególnie obciążające są sprawy dotyczące ludności słowackiej oraz osób uznawanych przez jego oddział za „wrogów”, „konfidentów” albo „komunistów” — często bez realnego postępowania dowodowego.

Jednym z najczęściej przywoływanych wydarzeń jest zbrodnia w Nowej Białej. W nocy z 15 na 16 kwietnia 1946 r. ludzie „Ognia” uprowadzili z domów czterech Słowaków, a następnie ich zabili. W 2016 r. w Nowej Białej odbyły się uroczystości ku czci tych ofiar, z udziałem m.in. konsula generalnego Republiki Słowackiej w Krakowie.

I mamy spór dotyczący „Ognia”: są jego obrońcy, ale są też ci, którzy oskarżają tego watażkę o zbrodnie.

Obrońcy Kurasia twierdzą zwykle, że walczył z komunizmem, funkcjonariuszami UB — choć sam został szefem UB w Nowym Targu [sic!] — konfidentami i ludźmi współpracującymi z reżimem. W tej narracji zarzuty słowackie bywają tłumaczone konfliktem granicznym, okupacją części Spisza i Orawy przez państwo słowackie w czasie wojny oraz późniejszą propagandą komunistyczną. Taki sposób przedstawiania „Ognia” widać m.in. w publikacjach IPN i środowisk prawicowych.

Problem polega na tym, że walka z komunistami nie unieważnia odpowiedzialności za mordy na cywilach. Jeśli uprowadzano ludzi z domów i zabijano ich bez sądu, jeśli ofiarami byli mieszkańcy wsi, Słowacy, Żydzi czy osoby uznane arbitralnie za „podejrzane”, to nie była to już tylko walka niepodległościowa. To były zbrodnie.

I jakoś nie przeszkodziło to polskiej prawicy w postawieniu pomnika temu zbrodniarzowi — przy wielkim sprzeciwie części Polek i Polaków oraz obywateli Słowacji. Nikt nie patrzył na odczucia Słowaków, kiedy prezydent Lech Kaczyński odsłonił pomnik Józefa Kurasia „Ognia” 13 sierpnia 2006 r. w Zakopanem, razem ze Zbigniewem Kurasiem, synem „Ognia”.

To, co napisałem, nie jest rozgrzeszeniem prezydenta Zełenskiego. To tylko przypomnienie, że również inne narody mają do nas podobne pretensje, ale my często tego nie dostrzegamy i stawiamy na piedestałach ludzi, których działania mocno bolą innych.

skamander
O mnie skamander

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (39)

Inne tematy w dziale Polityka