40 obserwujących
705 notek
852k odsłony
  2215   9

Twardy


Używane przez nas niemieckie czołgi Leopard po modernizacji do standardu Leopard 2 PL stanowią niezłą siłę. Niestety czołgów doprowadzonych do standardu PL jest niewiele. Piotr Zychowicz na kanale Historia Realna przedstawia nam materiał o tych czołgach:

https://youtu.be/jhaWinoGkG8

Ciekawi mnie ile czasu oni są w stanie wytrzymać w czołgu bez wychodzenia z niego? Wyobraźcie sobie że kompanie rozśrodkowują się w terenie, w jakimś lesie, maskują czołgi, śnieg zasypuje koleiny. Co jakiś czas sobie odpalają agregaty podgrzewające, mają hamaki i se mogą spać. Każde wyjście z czołgu może zdekonspirować pozycję. Ciekawe ilu tam da radę spać na raz? Czy możliwy jest system wachtowy tam? Np. w trakcie przemarszu dwóch śpi a dwóch czuwa na wachcie? Albo w nocy 3 śpi a jeden czuwa i obserwuje skrycie okolicę?

Co innego czołgi z rodziny T 72. Tam jest ciasno i załoga nie da rady za długo tam wysiedzieć. Weźmy dzieje naszego PT 91 Twardy, Jest to modernizacja T 72 i w swej szczytowej wersji pokonała ówczesne wersje ruskiego T 90. Malezyjczycy robili wszak testy i wybrali nasz PT 91. Wersja dla Malezji wyróżnia się następującymi cechami: nowy kadłub i nowa wieża o odporności większej chyba nawet o 30%. Nowoczesny silnik (powerpack!), nowa wersja armaty z ulepszoną stabilizacją. Nowy układ kierowania ogniem i łączności. Różne tam takie te.  Twarde modernizowane z T 72 są gorsze. Pancerz stary, słabszy, armata ze słabą stabilizacją, itp itd.

Po sukcesie wersji malezyjskiej naturalnym rozwiązaniem było rozkręcenie produkcji nowych Twardych dla nas. Ale nie. Co można było jeszcze zrobić? Wyeliminowanie automatu ładującego, tzw karuzeli, który powoduje malownicze eksplozje czołgów rodziny T po trafieniu w kadłub. Jeśli by się udało opracować nową wieżę z amunicją w niszy z tyłu i jeśli by się udało zastosować NATOwską armatę niemiecką Rheinmetall, nowoczesne SKO to wartość bojowa takich maszyn by była spora. Ale nie. Uwalili projekt i zdaje się Bumar przy tym czy jakieś Gliwice. Już nie pamiętam przy jakiej okazji kogo uwalili. W każdym bądź razie 4 załogant się tu nie zmieści i automat ładujący musi być.

Potem trafiła się okazja z Leopardami 2, które przy swoich wszystkich zaletach uzależnić nas miały od niemieckich czołgów. W sensie że aby zachować pewną zgodność następne zakupy w Niemczech będziemy dokonywać. My jednak kupujemy Abramsy. 250 czołgów to jest ogromny wydatek. Do tego 120 Krabów (haubice) i mamy Armię Nowego Wzoru. Transporterów opancerzonych na razie nie będzie, trzeba czekać na Borsuki. Które albo będą albo nie.

Obecnie T-72 poszły na Ukrainę, Twarde chyba nie. Anglicy w zastępstwie za T-72 mają nam podesłać swoją jednostkę na Challengerach 2. I one mają stacjonować do momentu dosłania nam Abramsów.

II

Czy jakieś traktaty o ograniczeniu zbrojeń konwencjonalnych jeszcze dyszą? Zgodnie z nimi mieliśmy mieć prawa chyba do 1700 czołgów? A mieliśmy połowę z tego. 1000 Abramsów jest chyba poza naszym zasięgiem. Z nowości to czołgi te powinny być wyposażone w drony. Dron taki zwiększyłby percepcję czołg w stopniu znacznym i mamy tu konieczność wprowadzenia kolejnego załoganta: operatora dronów.

Kończy się nieodwołalnie epoka ruskich czołgów u nas. Są one słabe i lepsze nie będą a Abrams to jest to. T 72 pokonają ruskich na Ukrainie, wyślijmy jeszcze Twarde niech to się w końcu skończy.

Lubię to! Skomentuj62 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo