40 obserwujących
705 notek
852k odsłony
  303   0

Lotnictwo II RP resume cz 2

Porozmawiajmy teraz o kolumnach transportowych. Ile kolumn zaplanowano do obsługi flotylli 252 bombowców i 336 liniowców? I jaki to był procent sił transportowych II RP? Cysterny i ciężarówki obsługiwałyby nieskuteczne z definicji naloty podczas gdy nie miałby kto wozić zaopatrzenia dla walczących armii?

Nie dziwi mnie że rozmaici dyskutanci opowiadający o niemożności tego i owego nabrali wody w usta. Jeden tam nie doczytał w Wikipedii o FW 190D. A reszta? Nie dziwi mnie to bo zajmiemy się dziś silnikami mającymi napędzić te powietrzne armady. Jak wiadomo miały być to silniki produkowane w kraju, wymyślone u nas bądź na licencji Bristola. Mamy więc Pegazy i Merkure oraz niedoszłą Fokę. Ale w pewnym momencie gen. Rayski nieoczekiwanie zamówił motory francuskie Gnome Rhone 14M czyli małe. Francuzi robili małe podwójne gwiazdy 14M i duże 14 K/N. Pomysł był taki że ważniejsza jest mała średnica silnika bo opór będzie niewielki dzięki temu stąd GR 14M o mocy około 700 KM. Czy z ekonomicznego punktu widzenia sensowne było zamawianie 2 silników na samolot zamiast 1 porządnego? 14M nie był 2x tańszy niż 14N. Czy może był?

Kompletne fiasko ustanowień Rayskiego to rok 1939 i awaryjny import samolotów napędzanych silnikami rzędowymi chłodzonymi cieczą: MS 406, Hurricane i Battle. W dodatku importowanych. Dodatkowo Hurricane miał konstrukcje mieszaną więc nie wszystkie nasze samoloty miały mieć konstrukcję metalową (blaszaną). Dramat. Przypominam że wg dogmatów Rayskiego samoloty miały być w całości blaszane (dogmat 2). Jak wiadomo Foka się nie udała i projekt Wilka się wysypał. Podjęto próbę, być może pozorowaną, skonstruowania na podstawie Wilka pościgowca Lampart. Do roku 1939 nie zdołano stworzyć prototypu, który by latał. Lampart miał być napędzany importowanymi silnikami francuskimi więc tez był niedogmatyczny. Do czasu wprowadzenia Lamparta jako przejściowy miał być wprowadzony Jastrząb, ale się nie udał. Został skreślony i produkcję ograniczono do szkolnej serii 30 sztuk. Jastrząb był za ciężki, cierpiał na liczne problemy związane z pośpiesznym procesem konstruowania. Zwracam uwagę na powtarzający się u nas motyw nieosiągania przez silnik mocy maksymalnej, problemy z wlotem powietrza itp.

W każdym bądź razie Rayski nazamawiał liczne silniki małej mocy. Powiedzmy słabe silniki średniej mocy jak wspomniane GR 14M i Bristole Merkure 8. Coś z nimi trzeba było zrobić dlatego reanimowano PZL P 11 w wersji G Kobuz. Kobuz w 1939 roku to było nieporozumienie z prędkością ok 400 KM/h. Chociąż ruscy i Włosi produkowali maszyny o podobnych parametrach. Rezygnacja z zamówienia na Merkure wykończyłaby PZL. GR-y upchnęli m. i. w obserwacyjnych Mewach. Górnopłatach zastrzałowych z stałym podwoziem, więc tak czy siak silnik o małej średnicy niewiele dawał. Raczej już Merkure powinni tu wrzucić.

Mamy jeszcze Żubra. LWS 6 Żubr jest dowodem fiksacji bomowej. Jest niedogmatyczny bo konstrukcji mieszanej. Miał być zabezpieczeniem na wypadek niepowodzenia z Łosiem. Łoś akurat się udał ale wyprodukowali 17 Żubrów. Był to samolot niedorobiony i niebezpieczny dla załogi. Nie mówcie więc że nie było możliwości zamówienia P 24 skoro powstało to coś. produkt myśli inżynieryjnej inż Ciołkosza.

Nasi konstruktorzy bywali jak widać różni.Mieli tendencję do patentowania różnych dziwnych rozwiązań i ładowania ich do samolotów czy trzeba, czy nie trzeba. Wspomniany Ciołkosz odpowiada za podwozie półchowane. W momencie projektowania myśliwców rodziny P 1 wizjonerskim byłby pomysł na wolnonośny jednopłatowy myśliwiec jednomiejscowy z chowanym podwoziem. Dlaczego polska nie mogła wyprzedzić ZSRS w stworzeniu takiej maszyny? U nas nie dostrzegli potencjału takiej maszyny i trwali przy przestarzałych rozwiązaniach. Jakieś projekty Sępów, jakieś P 39. Jakieś Sokoły. Aby użyć zamówionych silników płodzili wtedy jakieś dziwne projekty myśliwców niskopułapowych słabosilnikowych o parametrach wczesnego I 16 z roku 1934. One się praktycznie nie nadawały do niczego poza zwalczaniem samolotów obserwacyjnych w rodzaju Henschla Hs 126. Jest nadzieja taka że to były zakamuflowane projekty samolotów szkolnych, które próbowano przepchnąć udając że są bojowe.Jako nasza wunderwaffe wzbudzają one natomiast ekstazę co niektórych zwolenników sanacji.

II Rok 1934

Rok 1934 jest tu ważny. W tym roku ogłoszono konkursy na takie maszyny jak Hurricane, Curtiss Hawk P 36, Fokker D XXI. Niemcy założenia konkursu pod BF 109 już w 1933 roku opracowali. A co myśmy zamówili w tym roku?W odpowiedzi słyszy się argument, że aby zamówić myśliwiec musieli wiedzieć że wojna wybuchnie 1 września 1939 roku. Jakby myśleli, że 1 sierpnia ot cała zabawa na nic. Otóż Grecja, Rumunia, Turcja, Bułgaria nie wiedziały a jakoś zaopatrzyły się w P 24. Finlandia miała nawet Fokkera D XXI a nie wiedziała też.

Lubię to! Skomentuj8 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura