42 obserwujących
726 notek
891k odsłon
  2589   7

Na czym polega niegodziwość Kaczora?

Zastanówmy się jak by mogły wyglądać przetargi? Na czołgi, samoloty, haubice, bewupy. W grę wchodzą tylko czołgi koreańskie i Abramsy. Zacznijmy od tzw offsetu: w zamian za zamówienie dostawca zobowiązuje się zainwestować określone środki u nas. Np. zbuduje fabryki kaczek wegańskich czy cuś. Offset podraża ofertę i jest problematyczny. W każdym razie musimy określić warunki. Ile czołgów chcemy? Za ile i kiedy? Powiedzmy do 24 lutego 2022 roku można było marzyc tylko o zastąpieniu T 72 i PT 91 twardy. 600 czołgów powiedzmy w dziesięć lat. Dalej mamy wymagania. Wymagania te spełnia tylko Gwiazda Śmierci, żaden istniejący czołg nie spełnia. Mamy parametry taktyczno-techniczne jak pancerz, zdolność pokonywania rzek po dnie, armata, mobilność, SKO (kierowanie ogniem), elektronika. Można tu nawpisywać różności. Ordynarnie przepisać parametry poszczególnego produktu.

Dalej mamy oczekiwania dotyczące tzw: polonizacji: czy chcemy przenieść produkcję do nas, czy chcemy mieć prawo do modyfikacji, czy chcemy mieć prawo eksportu? Ile chcemy płacić za to wszystko? Mamy opcje dodatkowe, jak wsparcie logistyczne itp. Wszystko to powoduje, że poszczególne oferty są ze sobą nieporównywalne. Jeszcze opcja na kolejne 500 sztuk powinna się pojawić. Czas realizacji niech będzie to 10 lat o którym mówiłem. I cena. Podstawowym kryterium jest cena.

II Jaki przetarg by trzeba zrobić aby go zakończyć zakupem Abramsów i K2?

I teraz robimy przetarg, czekamy na oferty i je otwieramy. Jeśli ktoś się zgłosi. Niemcy i Francja nie mają zdolności produkcyjnych na tą chwilę. Zostają Amerykanie i Koreańczycy. I jeszcze ruski T 80 jest najlepszy.

Możemy mieć 2 oferty: K2 i Abrams. Obydwa nie spełniają kryteriów. K2 ma słabą blachę na burtach, Abrams nie nurkuje, co z produkcją itp. Przechodzimy zatem do etapu dialogu technicznego. Do etapu wyłączności. I tu pora wspomnieć o najważniejszym: wymaganie-killer. Wyobraźcie sobie że wybieracie sobie auto i macie wymogi poduszki powietrzne, moc silnika, miejsce, wyposażenie itp. I nagle dochodzi jakiś wymóg z Księżyca np. zdolność do przewozu 5 ton żwiru jako wywrotka. I ten wymóg wywala wszystko do góry nogami.

Jesteśmy już na etapie takim, że postępowanie może się toczyć przez 10 lat spokojnie. No przez 9 nic się nie będzie działo konkretnego i dopiero w 10 roku coś tam uzgodnią.

III Na czym polega niegodziwość Kaczora?

Kaczor w osobie Błaszczaka zrobił to co robią normalni ludzie. Najpierw się rozejrzał po okolicy i sprawdził jakie są alternatywy. I sam określił czego chce i nawiązał porozumienia. Czołgi amerykańskie w liczbie 250 ale bez produkcji u nas i dodatkowo koreańskie K2 z modernizacją i produkcją. Innej rady nie ma. Problemem jest tu też wprowadzanie standardów amerykańskich: pierwsze dostawy nie muszą spełniać wszystkich wymagań, służą do szkolenia i wprowadzania nowych typów. Dodatkowo zostaną one doprowadzone do standardów za jakiś czas przy okazji modernizacji. Nie tak trzeba to robić: trzeba postawić nierealne wymagania i czekać dekadami na ich realizację. 

Co tu mamy jeszcze? Nacisk na szybką realizację. Nie ma możliwości rozstrzygnięcia przetargu w takim tempie. Widać to przy okazji samolotu FA 50: szans na używki F 16 na razie nie ma. M-346 też ma kłopoty z dostępnością i jest poddźwiękowy i ma mniejsze możliwości bojowe (w wersji szkolno-bojowej). Jak coś mamy brać to tylko to. I bez zbędnych dyskusji wybrali to co jest a nie to czego nie ma. Ten temat uważam za zamknięty.

Na koniec kilka zdań o Tytanie:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Projekt_Tytan

Początek projektu to 2007 rok i do tej pory ni ma nic. Ktoś się pożywia przy tym natomiast czy to wejdzie? Wiki donosi że francuski system https://pl.wikipedia.org/wiki/FÉLIN Felin przez 7 lat <robili a u nas 15. Tak to się robi. Pojawiają się głosy że lepiej żeby za te 26 000 000 zł kupili mundury albo kamizelki albo oporządzenie. No na razie to tyle. Tytułem podsumowania powtarzam, że PiS obchodzi Ministerstwo Obrony Narodowej robiąc zakupy od ręki. MON jest bowiem niezdolny do czegokolwiek a PiS nie ma sił i możliwości na realną reformę tej instytucji. 

PS: Mamy jeszcze takie cuda jak Anders pseudoczołg. 

PS2: Mamy też kwestię granatnika i jego zakupu oraz omówienie braku modernizacji wojska przez 30 lat. 

Lubię to! Skomentuj102 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka