31 obserwujących
611 notek
692k odsłony
356 odsłon

Drugi kryzys za nami, albo i nie

Wykop Skomentuj6

Widać jak ważne były dyskusje o Powstaniu Warszawskim: nie umieją rozeznać, czy wygraliśmy czy przegraliśmy.  A co za tym idzie nie wiedzą jaka jest sytuacja. Cóż. Naród zobaczył dowodnie, że rację miał Korwin, który twierdził, że jest cenzura na określanie Niemców Niemcami. W kontekście zbrodni wojennych mówią o Polakach, Łotyszach, Ukraińcach i o nazistach. Bo Hitlera nie wybrali większością głosów. A kogo u nas wybrali? Ale ad rem:


Alina Cała powinna dysertację napisać o przyczynach antysemityzmu. Ma bogaty materiał do analizy, a to Netanjahu, a to ten drugi Pompeo, a to trzecia z czwartą. Nie będę się o tym rozpisywał, bo kwestia została opisana sensownie w ostatnim Saloniku Politycznym Ziemkiewicza, a ja nie lubię powtarzać. Powiem o czymś innym. Mamy 3 podstawowych partnerów i czwartego daleko. Utrzymują oni u nas swoje expozytury:

  1. Stronnictwo pruskie, czyli Niemcy.
  2. Stronnictwo ruskie czyli Rosja.
  3. Stronnictwo amerykańsko-żydowskie czyli USA realizujące cele Izraela.

Mają oni wszyscy taką cechę wspólna, że aspirują do władzy nad światem. A my nie aspirujemy i przez to jesteśmy II liga. Pisałem już o tym. Wszystkim zależy na utrzymaniu u nas bantustanu raz a konkretnie wygląda to tak:

  1. Niemcy mają swój projekt Mitteleuropa z szeregiem pozornie niepodległych protektoratów z gospodarkami służebnymi wobec niemieckiej, a nie konkurencyjnymi.
  2. Rosja tradycyjnie swoje imperium, bliska zagranica, kierownictwo Słowian. Polska się buntuje przeciw temu kierownictwu tylko i jeszcze chyba Horwacja, zwana u nas Chorwacją.
  3. Żydzi domagają się 400 miliardów i uwłaszczenia się na Polsce.

Są jeszcze Chińczycy, którzy też aspirują do rządzenia światem ale są jeszcze daleko.

Wśrodku siedzimy my z potężnymi instytucjami obcego wpływu. I trzeba lawirować, wykorzystujące powyższe sprzeczności interesów. Mocarstwa owe chcą od nas rożnych rzeczy i można się licytować. Obecny reżim nie może tu prowadzić akcji bo jak postawi jakieś warunki to opozycja poleci, że to samo zrobi i dopłaci jeszcze. Jak Bruksela przeprowadzała debatę o Czechach to tamtejsza opozycja kazała im spadać na bambus, bo są to wewnętrzne czeskie sprawy.

II

W polityce międzynarodowej nie ma słuszności i braku słuszności. Jest sioła i brak siły. Dwa pytania są: co mi możesz zrobić i co mi możesz dać. Pisiory nie rozumieją tego jednak i wyobrażają sobie, że jak będą mili dla wszystkich to wszyscy będą dla nich mili. Postawmy kwestię taką, co możemy zrobić owym mocarstwom a co możemy im dać? Ameryce wnieśliśmy teren nasz, co trafnie wywodzi Stanisław Michalkiewicz. Trafnie wywodzi on, że powinniśmy w zamian zażądać deklaracji, że nie będzie wspierać żądań żydowskich. Bo jak będzie popierać no to nie możemy się przyjaźnić z nimi. I już byśmy coś wiedzieli. Tymczasem POPISowcy epatują nas doktryną odwdzięczania się. Że się będą poczuwać. Ja zaś w swoim czasie zadałem pytanie, czy pisowcy będą potrafili negocjować z Trumpem. Że niby minister Czaputowicz, którego w swoim czasie polecał znany redaktor Łukasz Warzecha? Trzeba im postawić konkretne żądania, stanowiące rdzeń naszych interesów. Bo jak nie to będą uważali nas za głupków. I tak się dzieje. Moja wina?

Orban w odróżnieniu kombinuje jak może. Niemców straszy dilem z Putinem, Putina straszy swym członkostwem w Unii, gdzie siedzi w Partii ludowej razem z Platformą Obywatelską. Jak trzeba to i z Erdoganem zagada. I jakoś na tym dobrze wychodzi. PiS zaś zdołał wykazać u nas zalety kurateli naszej złotej carycy Kat.. tj naszej złotej pani Merkel. Przynajmniej zachowywała ona pozory a ci to gorzej niż za Breżniewa. Kulikow jak przyjeżdżał to też zachowywał jakieś pozory, a ten Pompeo z Netanjahu to widzicie sami.

Kończę tą część uwagą, że nie mamy siły. Dlatego się przypierniczają. Jak coś to zmienią rząd znowu na PO i już. Druga uwaga jest taka, że Suski zaczął pierniczyć jak Komorowski o głównym nurcie polityki światowej. I czym zatem PiS się różni od PO?

III

A teraz będzie o polityce wewnętrznej, której wyznaczniki rozumie mało kto. O ile pierwszy kryzys żydowski wywołała Solidarna Polska swoją ignorancją o tyle drugi wywołały USA, czyli Trump do spółki z Izraelem. I o ile wtedy pisiory nie zdawały sobie sprawy z kim zaczynają to teraz doszło do wstrząsów międzynarodowych ale jakoś tam zareagowali. Odwołali szczyt, pani ambasador Izraela uciekła przed pismakami tylnym wejściem itp. Ponieważ nas napadli to elektoratowi może się to spodobać. Liczni komentatorzy słusznie krytykują tu poczynania obecnego reżimu i jego siepaczy, ale nie zdają sobie sprawy z ciężkiej sytuacji naszej w aspektach następujących:

1. Rozmawiałem ostatnio na jednej takiej grupie fejsbuniowej i termin "polonofobia" to totalna abstrakcja. Czy tam antypolonizm. Śmiech wzbudzało. Co innego antysemityzm. To to potworność jest. Za rok postrzeganie antypolonizmu może być już inne. W sensie że jest to powszechne zjawisko wrogie nam. Słuchajcie w takim bagnie jesteśmy, że wyparli z świadomości w ogóle możliwość wystąpienia antypolonizmu, a że jest niesłuszny to już w ogóle niewyobrażalne jest. Tu jest potrzebna praca u podstaw wieloletnia, która się dopiero rozpoczyna. Kaskę trzeba konkretną wyłożyć, np. na rozpropagowanie ostatnie oświadczenie Naczelnego Rabina Polski http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,24469103,naczelny-rabin-polski-wydal-oswiadczenie-stawianie-zarzutu.html czy tam Forum Żydów Polskich. Celem realnym na obecnym etapie jest tu wprowadzenie terminu "antypolonizm" w obieg. Mamy artykuł:  "Rabin Michael Schudrich: My, Polacy i Żydzi, możemy rozmawiać bez gniewu, antysemityzmu, nienawiści!". I tu trzeba cisnąć, że owszem, bez gniewu antysemityzmu i nienawiści możemy ale bez antypolonizmu też możemy. I w takiej wyliczance antypolonizm też ma być.

Wykop Skomentuj6
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka