29 obserwujących
553 notki
588k odsłon
491 odsłon

Dosyć dobrej zmiany

Wykop Skomentuj19

Wystarczyło poczekać kilka dni i ciamajdan zaczął wyłazić. Już po staremu powstają piosnki o obalaniu Kaczora. Jeszcze kilka dni i se pozakładają koszulki OTUA i będą po staremu kwikać. Nie pomyśleli chyba o tym, co będzie, jak się wyda. Wyda się, że nie chodzi o podwyżki tylko o obalenie Kaczora. Zniszczenie dzieciom egzaminów a tzw. młodzieży matury w celu obalenia Kaczora niekoniecznie wywoła entuzjazm społeczny. Zobaczymy jak będzie, pojawiły się ciekawsze tematy jak trailer nowych Gwiezdnych Wojen. Insurekcja Skajłokera się będą nazywać (The Rise of Skywalker). Ja jednak nie o tym: Otóż słusznie poprzedni wpis wysmarowałem nocą we czwartek, aby zdążyć przed piątkiem, kiedy to redaktor Ziemkiewicz publikuje swój wpis na Interii:

Wydawało się to inspiratorom całej akcji bardzo sprytną pułapką na rząd. Kiedy PiS, chwycony za gardło perspektywą zablokowania całych kilku roczników, wypłaci horrendalne podwyżki - musi ruszyć oczekiwana od trzech lat lawina. Wszyscy się, słysząc o tym, wściekną, podobnie jak wściekli się nauczyciele słysząc o "trzynastkach" dla emerytów (dlatego właśnie żądania ZNPO musiały być tak spektakularnie wyśrubowane a negocjatorzy tak nieustępliwi). Do "ucapiania" ruszą kolejarze, lekarze, strażacy, urzędnicy pośrednictwa pracy i kto żyw w ogóle, i nastanie ogólny chaos i bezhołowie. Gdyby zaś rząd nie zapłacił - paraliż edukacji i niemożność długotrwałego łączenia pracy z zajmowaniem się nagle puszczonymi samopas dziećmi wywoła wściekłość (z jakichś powodów opozycja uroiła sobie, że ta wściekłość musi się obrócić przeciwko władzy, a nigdy przeciwko strajkującym) i skutkiem też będzie chaos tudzież ogólne bezhołowie.

Czytaj więcej na https://fakty.interia.pl/opinie/ziemkiewicz/news-nauczyciele-ze-sztacheta,nId,2933676#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox


Strajkujący (obecnie nie są nauczycielami, bo nikogo nie uczą) zaniedbali standardowej procedury: najpierw się stosuje umiarkowane formy protestu, jak oflagowanie się (tęczowymi flagami najlepiej), strajk ostrzegawczy, rotacyjny, głodówka protestacyjna (w godzinach 8:00 - 16:00 z przerwą obiadową 12:00-12:30), pikiety, marsze. Mówiąc szczerze lepiej by było gdyby palili opony przed sejmem a nie ten cały cyrk. Gdyby te metody zastosowali to gdzieś w trakcie dostaliby jakieś propozycje w miarę i nie doszło by do generalki, czyli z obalenia Kaczora nici. Generalkę powinni przeprowadzić w 2015 roku z uzasadnieniem, że jak Kaczor wygra to im nic nie da. Niech więc Kopacz da z wyrównaniem za 20 lat do przodu, bo tyle może reżim kaczystowski przetrwać. Tak powinni zrobić.

II

Teraz kilka zdań o tzw ekspertach. Nie chce mi się tu za dużo pisać, zajmę się tworzeniem montażu słowno-muzycznego z zaśpiewów nauczycielskich. Niemniej Ministerstwo Edukacji od dekad jest w stanie ekstazy wywołanej fałszywą sprawozdawczością. Przekonanie ma, że nauczyciele zarabiają nie wiadomo ile. Z drugiej strony jeśli młodzi zarabiają mało to ktoś musi zarobić dużo aby średnia wyszła wysoka. Może kuratoria nabijają? 

18 godzin to mało, ale ciągną różne nadgodziny i inne takie. Wychowawstwa, kółka zainteresowań itp. Z drugiej strony nie ma możliwości, żeby wszystko robili w szkole, bo zbyt kosztowne jest zapewnienie infrastruktury do sprawdzania klasówek, trzymania materiałów itp. Obciążenie nauczyciela przygotowaniem lekcji jest duże u młodych, bo starzy jadą na starych materiałach. Podobnie znalezienie nauczycielom sensownych zadań we wakacje jest zbyt kosztowne, tak se siedzą i nic nie robią. Tak to wygląda. Z drugiej strony ile jest wywiadówek w ciągu roku i ile konferencji pedagogicznych?

Mamy też tu kwestię organizacji nauki. Obecnie panuje pogląd, że ma być ujednolicenie poziomu i to wygląda według analogii: jak masz gościa metr dziewięćdziesiąt wzrostu i drugiego metr sześćdziesiąt i masz wyrównać to bardzo ciężko jest tego małego naciągnąć a łatwo temu dużemu obciąć nogi. Podstawowy warunek edukacji: trzeba oddzielić chcących się uczyć od tych, co nie chcą, nie jest podnoszony. Po co się szarpać na siłę z rodzicami i uczniami?

Pytanie jest podstawowe takie: chcecie gdzieś się dostać po zakończeniu szkoły  czy wolicie karierę zawodowego gracza w WoWa? Jak zawodowy gracz itp. no to po co zajmować im czas nauką? Mamy jeszcze kwestię tortur takich, jak zielone szkoły.

Teraz zaczyna się wojna o wszystko czyli seria trzech wyborów. Nie ma w związku z nią możliwości dyskusji o zmianach w nauczaniu. Nauczyciele nie są zresztą zainteresowani taką debatą.

Na zdjęciu: protestujący nienauczyciele śpiewają infantylną piosnkę artykułując swe żale.  Nie wiem jak oni łączą te ekscesy muzyczno-wokalne z deklarowaniem walki o godność nauczyciela? Pajacującym się na pewno podwyżki nie należą, bo widać, że się nie nadają i z wyzwaniem zachowywania jak normalny człowiek sobie nie radzą. O urojeniach wielkościowych nie piszę zaś, bo mam dość. U Ziemkiewicza sobie poczytajcie jak to sobie wyobrażało, że od razu Kaczora obali i nawet se funduszu strajkowego nie założyło. A pół miliona nauczycieli po symboliczną stówę miesięcznie to jest 50 baniek dziennie a za pięć dni ubiegłych 250 000 i skąd Broniarz weźmie? Soros mu da?

Na filmie: pieśń o obaleniu Kaczora, dzięki profilowi Waldemar Kowal za ciężką orkę gromadzenia tego:

https://twitter.com/waldemarkowal/status/1117059338470862849




Wykop Skomentuj19
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka