Brukselski dyktat vs. polski interes narodowy
Unijny Europejski Zielony Ład oraz dyrektywy z pakietu Fit for 55 to nie jest żadna troska o planetę, tylko wyrafinowany ideologiczny dyktat, który niszczy konkurencję i zagraża naszej suwerenności gospodarczej. Cała Unia Europejska odpowiada za zaledwie ok. 7 procent globalnych emisji ekwiwalentu CO2. Tymczasem Bruksela nakłada na polski przemysł i obywateli ogromne ciężary podatkowe oraz certyfikacyjne, podczas gdy wielcy globalni gracze – jak Chiny czy USA – kierują się twardym pragmatyzmem rozwojowym.
Społeczna gospodarka rynkowa nie może polegać na dławieniu własnej produkcji i wpędzaniu milionów ludzi w ubóstwo energetyczne. Prawdziwa polityka energetyczna musi opierać się na efektywności, niezależności i odporności na kryzysy, a nie na ślepej pogoni za zeroemisyjnością pod dyktando unijnych biurokratów.
Politycy unikają głosu narodu
Reakcja polityków większości rządzącej, którzy w Senacie RP zablokowali prezydencką propozycję referendum ws. polityki klimatycznej UE wyraźnie pokazuje, że obawiają się oni weryfikacji społecznej. Zapominają jednak, czym jest prawdziwa demokracja bezpośrednia.
Jak podkreśla szef „Solidarności” Piotr Duda, zbiórka podpisów pod obywatelską inicjatywą referendalną zainicjowaną przez NSZZ "Solidarność" zostanie błyskawicznie domknięta. Mając ponad 450 tysięcy podpisów w odwodzie, związkowcy szybko zbiorą wymaganą półmilionową nadwyżkę i zaniosą wniosek do parlamentu. Wtedy posłowie będą musieli otwarcie opowiedzieć się: czy stoją po stronie Polaków, czy po stronie bezdusznych celów klimatycznych Brukseli.
Referendum ogólnopolskie to najwyższa forma dialogu ze społeczeństwem. Nie godzimy się na uciszanie obywateli i niszczenie miejsc pracy w imię ideologicznych absurdów
– przypominają działacze NSZZ „Solidarność”.
Obrońmy polskie fabryki i domowe budżety
NSZZ „Solidarność” od dekad konsekwentnie przestrzega przed zgubnymi skutkami unijnych pakietów klimatycznych. Dzisiaj zagrożenie jest bezpośrednie: ETS2 nakładający drakońskie opłaty na paliwa i ogrzewanie uderzy prosto w domowe budżety, a wysokie ceny energii wykończą hutnictwo, górnictwo oraz polską wytwórczość.
Polska potrzebuje nowoczesnego, silnego przemysłu i ścisłej współpracy ze stabilnymi partnerami spoza unijnej machiny regulacyjnej, takimi jak Stany Zjednoczone. Nie możemy pozwolić na to, aby Europa stała się skansenem na życzenie brukselskich urzędników.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)