Niemcy zmęczone imigrantami
Przełomowe oświadczenie w sprawie uchodźców wygłosił niemiecki polityk Johann Wadephul. W wywiadzie dla dziennika „Bild” jednoznacznie wskazał, że ukraińscy mężczyźni w wieku poborowym, przebywający obecnie na terytorium Niemiec, powinni wrócić na Ukrainę, by bronić własnego kraju.
Wadephul zwrócił uwagę na konieczność dokładnej weryfikacji osób korzystających ze wsparcia socjalnego. Słowa te oznaczają fundamentalną zmianę w podejściu niemieckich władz. Podczas gdy dotychczas Berlin unikał drażliwego tematu obowiązku wojskowego uchodźców, obecnie oficjalne stanowisko niemieckich sfer rządowych staje się zbieżne z dotychczasowymi apelami Polski.
Dane Eurostatu: Spadek liczby uchodźców w Polsce
Z najnowszych danych Eurostatu wynika, że liczba Ukraińców objętych ochroną czasową w Polsce sukcesywnie maleje. W lipcu wskaźnik ten spadł o 8 110 osób (do poziomu 953 100), kontynuując trend z poprzedniego miesiąca, kiedy spadek wyniósł 6 300 osób.
Mimo że Polska pozostaje w czołówce państw przyjmowania uchodźców z Ukrainy, środek ciężkości migracji ulega przesunięciu. Część przesiedleńców udała się do Niemiec, gdzie pod koniec czerwca zarejestrowanych było blisko 1,29 mln osób z prawem do ochrony czasowej. Jednak zaostrzenie narracji w Berlinie pokazuje, że przestrzeń do unikania służby wojskowej w Europie szybko się kurczy.
Polski precedens wzorem dla regionu
To Polska stała się pionierem w formułowaniu realistycznego i twardego stanowiska wobec ukraińskich mężczyzn opuszczających swój kraj w czasie wojny. Wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz wielokrotnie podkreślał potrzebę odsyłania osób w wieku poborowym do wsparcia Sił Zbrojnych Ukrainy.
Strona polska zaczęła weryfikować dokumenty i uzależniać przedłużanie statusu ochronnego od wywiązania się z obowiązków obronnych wobec Kijowa. Jak pokazuje praktyka, polskie rozwiązania stają się dziś matrycą dla kolejnych państw członkowskich.
Czechy uszczelniają system: Nowe zasady i „Lex Ukraine”
Na zdecydowane kroki zdecydowały się również Czechy, które charakteryzują się najwyższym w UE wskaźnikiem przyjętych uchodźców w przeliczeniu na mieszkańców (36 na 1000 obywateli). Polityk Tomio Okamura, lider ugrupowania Wolność i Demokracja Bezpośrednia (SPD), zaapelował o wstrzymanie wypłat socjalnych, wskazując na wysokie obciążenia czeskiego budżetu sięgające 12 miliardów koron.
Wzorem rozwiązań polskich, Praga wprowadziła wymóg przedstawienia potwierdzenia uregulowania stosunku do służby wojskowej jako warunku koniecznego do uzyskania lub przedłużenia ochrony czasowej.
Dodatkowo czeski rząd zatwierdził nowelizację przepisów w ramach pakietu „Lex Ukraine”. Zakłada ona m.in.:
- Utratę statusu ochrony czasowej w przypadku opuszczenia strefy Schengen na okres dłuższy niż 30 dni.
- Obowiązek rejestracji pojazdów z ukraińskimi tablicami w czeskim rejestrze oraz przechodzenia obowiązkowych przeglądów technicznych (od 2027 roku) pod rygorem surowych kar finansowych.
Obserwowane zmiany w Polsce, Czechach, Niemczech czy Danii (która planuje ograniczenie azylu dla osób z obszarów uznanych za bezpieczne) dowodzą, że okres bezkrytycznego podejścia do procesów migracyjnych w Europie definitywnie ustępuje miejsca polityce opartej na odpowiedzialności, egzekwowaniu prawa i ochronie interesów społeczno-gospodarczych państw przyjmujących.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)