38 obserwujących
1092 notki
641k odsłon
223 odsłony

Życie codzienne w Polsce 16. 10. 2020 r.

Wykop Skomentuj3

Nieprawdą jest, że R. Trzaskowski nie ma programu. Ma, tylko ostry i krótki. Można powiedzieć, że w skracaniu programu ma przynajmniej drugie miejsce w historii państw. Kiedy pytano Hitlera (wg biografii autorstwa Bulloka) o program - ten wrzeszczał: "jaki program? Jaki program?. My chcemy władzy, władzy, władz". Trzeba przyznać, że jednak R. Trzaskowski w swoim programie ma wprawdzie zdobycie władzy (bez zbędnych szczegółów), ale też ma drugi punkt "programu" - mianowicie: "Dość". Owo dość, to ulubione przez niego słówko. W czasie "ciamajdanu" i to około g. 24 - pod siedzibą sejmu tenże R. Trzaskowski wrzeszczał, ściśle biorąc darł pysk (to wierniej charakteryzuje ten spektakl w jego wykonaniu) wykrzykując jedną, jedyną frazę: "Dość kaczora, dyktatora". Ok 15 minut bez przerwy - ponad pięćset razy.

Trzeba przyznać, że jest nadzwyczaj przywiązany do tego "dość". Hasło mocne, krótkie, nie wymaga żadnych obietnic. R.T. wprawdzie z obietnic nic sobie nie robi w Warszawie - wszystkie znalazły się w koszu, ale może elektorat być pamiętliwy, więc lepiej nic nie obiecywać. "Dość" wystarczy i wszystko zawiera...

Jeden mandat wart jest sto razy więcej niż uwaga lub pouczenie. Podwórkowe (osiedlowe) grupy dyskusyjne na świeżym powietrzu (w skrócie: żulia) ani myślą o zakładaniu masek. Gdyby tak policjantów gratyfikować za ilość nałożonych mandatów - zwalczylibyśmy wirusa w dwa tygodnie...

Górale nie tylko łupią ceprów, ale też "trzymają boczek" z państwem - nie wydają kwitów; kiedy ich żądam - słyszę zawsze potępienie współpasażerów "niech chłopina sobie zarobi". Zarobi 20 tys. plus na m-c, a nie ma na emerytury. Kiedy przypominam o maskach - to samo, a zaraza tryumfuje.

Kiedy 50 lat temu zwracałem uwagę, by "sklepowa" nie operowała gołymi rękami przy sprzedaży sera - budziłem oburzenie kupujących (higienista się znalazł). Teraz jest to samo z maseczkami .i dystansem Ale nie mamy 50 lat na naukę - pomóżmy policji, nie bójmy się zwracać uwagę...

Dla D. Wielowsiowej szarganie naszych narodowych symboli, to robienie z nieważnej sprawy afery z braku innych istotnych spraw, które powinno się załatwiać. Oczywiście, najważniejszą sprawą dla D.W. i jej obozu politycznego jest fałszywe oskarżanie Polski o brak praworządności...

Można zauważyć pewną prawidłowość - najbardziej "wściekłe" wypowiedzi opozycjonistek są autorstwa S. Spurek, Wielgus (coś tam), R. Thun, M. Środy, Pomaskiej; Czy one są z natury takie bojowe, czy muszą się koniecznie dowartościować? Nie sugeruję żadnej odpowiedzi...

Zarzut "braku praworządności" ukuty przeciwko Polsce nie ma racjonalnych podstaw. Drobne zmiany w sądownictwie jakie udało się dotychczas wprowadzić, to kosmetyka. Praworządność zapanuje dopiero wtedy, kiedy sądowniczy filar władzy TEŻ będzie powoływany w demokratycznym trybie. (w powszechnych wyborach i na kadencje).

Z barbarzyńskim rytualnym zabijaniem zwierząt należałoby walczyć na poziomie ONZ, a przynajmniej UE. Ulegając W tej mierze "religijnym" wymogom sami stajemy się barbarzyńcami. Nie rozumiem też wyjątku dotyczącego "krajowych" rytualnych smakoszy. Może grożą importem takiego mięsa.

Czy opozycja i w ślad za nią wrogie Polsce międzynarodowe grupy interesów udają głupich, czy są rzeczywiście głupi? Nie rozróżniają pojęć "ideologia LGBT" i samo "LGBT". Jakiś głupek stawia tablicę: "strefa wolna od LGBT", nikt go nie zamyka w Tworkach. Róbmy coś z tą manipulacją

W lecie - wszystkie wskaźniki jakości powietrza są dobre, a elektrownie węglowe pracują pełną parą, więcej, bo wszędzie jest klimatyzacja. W zimie smog jest zabójczy, właściciele domków (i wilii) palą wszystko. Ale durne "pozwolenia na emisję CO2" muszą kupować tylko elektrownie.


Wykop Skomentuj3
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka