Byli idolami, a skończyli za kratami. Losy sportowców, którzy weszli w konflikt z prawem

Gylfi Sigurdsson żyje w ukryciu po oskarżeniu o pedofilię. Fot. Wikipedia
Gylfi Sigurdsson żyje w ukryciu po oskarżeniu o pedofilię. Fot. Wikipedia
Kilka dni temu piłkarski świat obiegła informacja, że jeden z piłkarzy Evertonu ma zarzut wykorzystywania seksualnego dzieci. Choć początkowo nie ujawniono nazwiska, to media już podają, że chodzi o reprezentanta Islandii Gylfi Sigurdssona. Jeśli podejrzenia się potwierdzą, piłkarz dołączy do haniebnej listy sportowców, którzy trafili za kratki.

Rok później Nykaenen na pobłażanie już nie mógł liczyć. Kolejna rozprawa i wyrok 26 miesięcy bezwzględnej odsiadki. Wyszedł po kilku miesiącach. Na moment, bo w 2006 roku znów wylądował w więzieniu za zranienie nożem w restauracji przypadkowego człowieka. Karę dwóch lat skrócono mu do 60 dni i dołożono prace społeczne. Na moment skoczek się ogarnął, jednak w 2010 roku próbował zamordować żonę. Dostał 16 miesięcy. Potem występował w zespole rockowym. Zmarł w 2019 roku. 

Równie poważne problemy z nałogiem alkoholowym miał legendarny piłkarz Manchesteru United George Best. Bójki w barach, notoryczna jazda samochodem na podwójnym gazie, awantury i znieważanie policji. Lista przewin rozrywkowego Irlandczyka była równie długa, jak bilans goli zdobytych przez Besta dla „Czerwonych Diabłów”. Dlatego piłkarski geniusz mógł się cieszyć, że za kratkami w sumie spędził zaledwie kilka miesięcy.

image
 Matti Nykaenen, fot. Wikipedia. 

Wyrok za szpiegostwo

Jeden z najlepszych polskich koszykarzy w historii – Włodzimierz Trams „zarobił" wyrok pięciu lat pozbawienia wolności za próbę przemytu kilku kilogramów złota, jakie wiózł z wyjazdowego meczu Legii z Fidesem Neapol w 1971 roku. Wyroby ze szlachetnego kruszcu rozgrywający ukrył w świetlówce w wagonie sypialnym pociągu, którym podróżowali gracze z Łazienkowskiej. Odsiedział ponad trzy lata.

Jeszcze surowiej potraktowano mistrza olimpijskiego w szermierce – Jerzego Pawłowskiego, który w 1975 roku został skazany na 25 lat pozbawienia wolności za szpiegostwo na rzecz USA. Wyszedł na wolność na mocy amnestii i wymiany jeńców pomiędzy CIA i KGB dziesięć lat później. Mimo, że mógł wyjechać do Ameryki, Pawłowski pozostał w Polsce, bo, jak twierdził, za bardzo kochał ojczyznę, żeby ją opuścić na zawsze.

Poczucie bezkarności, zatracenie w używkach, oderwanie od rzeczywistości. Przyczyn upadku sportowych gwiazd może być mnóstwo. - Dlatego w całym tym natłoku blichtru i taniej popularności, najważniejsze jest żeby pozostać sobą. Bo jak się noga powinie, to ci, którzy najmocniej klepali cię po plecach, znikają jak duchy – podsumował Włodzimierz Trams.

Piotr Dobrowolski

Czytaj dalej:

Zarzuty pod adresem organizatorów Igrzysk w Tokio. "Ich działania zagrażają klimatowi"

Hit transferowy w Ekstraklasie. Kądzior wraca do Polski

Rafał Woś: Oda do ośrodka (wczasowego)


Lubię to! Skomentuj2 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo