Polska - Albania. To będzie najważniejszy mecz tych eliminacji mistrzostw świata

Zawodnicy piłkarskiej reprezentacji Polski, fot. PAP/Radek Pietruszka
Zawodnicy piłkarskiej reprezentacji Polski, fot. PAP/Radek Pietruszka
Były kapitan reprezentacji Polski Maciej Żurawski, który w 72 meczach w biało-czerwonych barwach zdobył 17 goli, żałuje, że w sobotę Węgrzy przegrali z Albanią (0:1) i twierdzi, że we wtorek w Tiranie nasi piłkarze stoczą najważniejszy mecz tych eliminacji mistrzostw świata. - Jak wygramy, to od baraży na mundial będzie nas dzielił mały krok. Tyle, że musimy zwyciężyć, a w tak egzotycznych krajach jak Albania, nie jest to łatwa sprawa. Na boisku Polacy muszą być gotowi na wszystko - twierdzi "Żuraw".

Maciej Żurawski był liderem ataku reprezentacji Polski w kwalifikacjach do mistrzostw świata w 2006 roku. Dziś pięciokrotny mistrz Polski z Wisłą Kraków i trzykrotny Szkocji w barwach Celticu Glasgow jest komentatorem i ekspertem telewizyjnym i z uwagą śledzi reprezentacyjne poczynania młodszych kolegów. Nam opowiedział o:

Łukaszu Fabiańskim

- Bardzo żałuję, że Łukasz już pożegnał się z kadrą. To świetny bramkarz, który jeszcze mógł wiele dać drużynie narodowej. Zawsze gotowy, nigdy nie marudził, nawet jak przyszło mu być tym drugim po Wojciechu Szczęsnym. Spokojny, co na boisku było jego atutem, bo się nie podpalał, wyważony. Nie pamiętam, by z kimkolwiek popadł w konflikt, nie miał wrogów. Fajny gość. Cieszę się, że kibice na Stadionie Narodowym i koledzy z drużyny podczas meczu z San Marino pięknie go pożegnali. W pełni sobie na to zasłużył.

Polecamy:

Meczu z San Marino

- Są spotkania ze słabszymi drużynami i takie, w których bez względu na skład się wygrywa. Tego typu przeciwnikiem są amatorzy z maleńkiego włoskiego Księstwa. Dobrze, że w sobotę od początku zagrał Robert Lewandowski. Nie rozumiem tych dyskusji, że w takich starciach, w obawie o kontuzje, nasz kapitan powinien być oszczędzany. Każdy piłkarz chce grać, siedzenie na ławce to przykra konieczność. Równie dobrze każdy piłkarz może doznać urazu na przykład na treningu w klubie. W reprezentacji nie wybiera się meczów. Każda okazja do wyjścia na boisko w koszulce z Orzełkiem, to dla zawodnika wielki zaszczyt i święto.

image
Maciej Żurawski, fot. PZPN
Czytaj:

Polska wypunktowała San Marino. Piękne pożegnanie Fabiańskiego

Polska - San Marino. Obowiązek spełniony, pożegnanie Łukasza Fabiańskiego

Starciu z Albanią

Do remisu w spotkaniu Węgry - Albania (0:1) zabrakło zaledwie dziesięciu minut. To byłby dla Polski idealny rezultat. A tak musimy się nastawić na bitwę. Albania ma w składzie piłkarzy ogranych w lidze włoskiej, zresztą nawet w przegranym 1:4 meczu z nami w Warszawie, rywale z Bałkanów pokazali się z fajnej strony grali ciekawą piłkę. Nasz trener ma swój pomysł na kadrę. Chce, żeby Polska grała efektownie, długo utrzymywała się przy piłce. Skoro jednak, w pierwszym spotkaniu z Albanią wygraliśmy, grając z kontry, to dlaczego tego schematu nie powtórzyć w Tiranie? Niech Albańczycy nabijają sobie liczby w posiadaniu futbolówki. My koncentrujmy się na szybkich atakach.

W trzecim październikowym starciu z Węgrami, będziemy mieli handicap w postaci własnego stadionu i kibiców. Madziarzy są nieobliczalni, ale po Euro spuścili z tonu i grają słabiej. Dlatego wiele odpowiedzi przyniesie wtorkowy mecz. Ale musimy nastawić się na wojnę, na wyjazdach z egzotycznymi rywalami gra się bardzo ciężko. Pamiętam, jak my rywalizowaliśmy w Kazachstanie, Azerbejdżanie czy Armenii, to zawsze było niezwykle trudno. Przeciwnicy byli agresywni, zawzięci, do tego często szowinistyczna publiczność i klimat, który na przykład mnie nie bardzo odpowiadał.

Prognozach dla kadry

W Tiranie pokonamy Albanię 2:1,a potem na Stadionie Narodowym zwyciężymy Węgrów 2:0 i awansujemy do baraży, których stawką będzie awans na mundial - optymistycznie kończy Maciej Żurawski.

Piotr Dobrowolski

Czytaj także:


Lubię to! Skomentuj10 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Sport