Tysiące widzów na Służewcu. "To miejsce znów tętni życiem"

Night Tornado pod włoskim dżokejem Stefano Mura pierwszy na mecie Wielkiej Warszawskiej. Fot: PAP/Radek Pietruszka
Night Tornado pod włoskim dżokejem Stefano Mura pierwszy na mecie Wielkiej Warszawskiej. Fot: PAP/Radek Pietruszka
Wielka Warszawska 2022 bije rekordy we frekwencji i w puli nagród Najszybsze konie, stylowe kreacje, prestiż i wielkie pieniądze: ponad 18 tys. widzów obserwowało najważniejszą gonitwę porównawczą w Polsce, którą w wielkim stylu wygrał 5-letni ogier „Night Tornado”, zwycięzca ubiegłorocznej Wielkiej Warszawskiej i koń sezonu 2021. Rekordowa była również pula nagród: ponad 300 tys. zł.

Wielka Warszarszawska po raz 109.

Wielka Warszawska 2022 wystartowała 25 września po raz 109. w Polsce i po raz 77. na Torze Wyścigów Konnych na Służewcu. Gonitwa, której organizatorem jest Totalizator Sportowy, to także prestiżowe wydarzenie dla mieszkańców stolicy - „polskie Ascot”, gdzie sportowym emocjom towarzyszą stylowe kreacje, nawiązujące w tym roku do mody lat trzydziestych XX w.

-To najważniejszy dzień w sezonie gonitw wyścigowych dla Służewca. - podkreślił Bogdan Pukowiec, członek zarządu Totalizatora Sportowego - dzierżawcy Toru Wyścigów Konnych Służewiec od 2008 r.

Wielka Warszawska jest międzynarodową gonitwą porównawczą dla koni trzyletnich i starszych, a w konkursie każdego roku biorą udział najlepsze wierzchowce z kraju i z zagranicy, które ścigają się na dystansie 2600 metrów.

- Ta gonitwa raz, że ma swoją historię, dwa, że ma najwyższą pulę nagród finansowych ze wszystkich gonitw, jakie się w Polsce rozgrywa. Dlatego na starcie stają najsilniejsze konie, jakimi możemy się w Polsce pochwalić, są także konie z zagranicy. - dodał Dominik Nowacki, dyrektor Toru Wyścigów Konnych Służewiec.

Tegoroczna edycja Wielkiej Warszawskiej była bardzo mocno obsadzona. Na starcie stawiło się 11 koni, w tym pięć koni trenowanych poza granicami Polski - dwa z Czech, dwa z Francji oraz jeden z Niemiec.

Obejrzyj Wielką Warszawską:


Night Tornado pierwszy na mecie Wielkiej Warszawskiej

Night Tornado pod utytułowanym włoskim dżokejem Stefano Mura pokonał dystans 2600 m z wynikiem 2.43,6 minuty, wygrywając z rywalami o 3,5 długości i zapewniając swoim właścicielom: Joannie, Emilii, Magdalenie, Zofii i Robertowi Traka nagrodę w wysokości 175 tys. zł. Łącznie w puli nagród gonitwy znalazło się 306250 zł.

-Wyścigi konne to również wielkie pieniądze, a Totalizator Sportowy zapewnia pulę nagród na cały sezon wyścigowy. - zaznaczył Bogdan Pukowiec.

Drugie miejsce, podobnie jak rok wcześniej, zajął Petit pod Sergeyem Vasyutovem. Oba konie - Night Tornado i Petit są przygotowywane do wyścigów przez trenera Krzysztofa Ziemiańskiego, który w ocenie ekspertów dokonał rzeczy niesamowitej: dwa razy z rzędu zaliczył tymi samymi końmi dublet w najbardziej prestiżowej gonitwie w Polsce.

Wielka Warszawska jest również wielkim świętem mody. W sezonie 2022 postawiono na powrót do lat 30. XX w. - do mody, którą dyktowały Coco Chanel i Elsa Schiaparelli, a której ikonami były Marlena Dietrich i Hanka Ordonówna.

- Organizujemy piąty rok z rzędu konkurs na najpiękniejszą stylizację w kapeluszu. Co roku wybieramy inny okres, żeby bawić się modą i kapeluszami” - zaznaczyła Katarzyna Krauss, założycielka portalu Damosfera i dodała, że spektakularne nakrycia głowy - od fantazyjnych kapeluszy, toczków, po fascynatory zdobione piórami, kwiatami i woalkami - przenoszą nas w atmosferę dawnej Warszawy.

- Lata trzydzieste to duże spektrum inspiracji, to fascynująca moda w duchu surrealizmu i innych nowych nurtów artystycznych. - dodała Martyna Maliszewska-Mańk z Damosfery.

Wielka Warszawska, wzorowana na wyścigu Grand Prix de Paris, jest organizowana w stolicy od 1895 r., kiedy to hr. August Potocki, zafascynowany paryską gonitwą, ustanowił podobną w Polsce, pierwotnie rozgrywaną na Polach Mokotowskich w Warszawie.

Historia toru na Służewcy

Tor na Służewcu, wybudowany w latach trzydziestych XX w. najnowocześniejszy tego typu obiekt w Europie, miał mieć inaugurację we wrześniu 1939 r., niestety wybuchła wojna i wyścigi mogły ruszyć dopiero w 1945 r. Od 2008 r. dzierżawcą toru jest Totalizator Sportowy.

- Wyścigi od kilku lat cieszą się coraz większą popularnością. Dzisiejszą piękną rywalizację podziwiało na żywo ponad 18 tysięcy kibiców. Ten sezon pokazał, że Warszawiacy chcą tu bywać, a my mamy ogromną satysfakcję, że to miejsce znów tętni życiem. - podsumował Dominik Nowacki.

PAP

Czytaj dalej:

Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale