166 obserwujących
4935 notek
4989k odsłon
  403   3

Kułactwo

Cisza po burzy?

Znaczenie Jarosława Kaczyńskiego w polskiej polityce spadło poniżej Zera [Marek Belka].

Prawo i Sprawiedliwość straciło jedną… szablę, którą przejęła …Solidarna Polska. Anna Maria Siarkowska zmieniła partyjną przynależność, pozostając jednakowoż w tym samym klubie. To by zmieniało niewiele, gdyby nie swoista wyrazistość nowej koleżanki Tadeusza Cymańskiego.

Jest ona przeciwniczką szczepień, aborcji i równouprawnienia osób LGBT. Jako taka tworzy modelowy przykład obrońcy praw człowieka. W rozumieniu szefa Solidarnej Polski oczywiście. Zmieniła przynależność, jak podkreśliła, ujęta pracowitością swoich nowych kolegów. Należy więc rozumieć, że tym się odróżniają od poprzednich partnerów politycznych posłanki.

Ogłaszając zmianę pani Siarkowska wystąpiła w towarzystwie kierownictwa swojej nowej partii. Zbigniew Ziobro z dumą podkreślał fakt, że jego ugrupowanie liczy już dwudziestu posłów. Zapowiedział też kolejne takie transfery z PiS-u do SP.

A komentatorzy pomawiali Prezesa, że obierze Solidarną Polskę z posłów, podobnie jak potraktował Porozumienie Prawicy. Sam teraz doświadcza goryczy, wynikłej z utraty posłów.

Ciekawe jak rzecz skomentuje marszałek Terlecki, słynący z dosadnych podsumowań? Nie powie chyba, że teraz jego partia będzie bliższa europejskim wartościom, bo opuściła ją zwolenniczka swoiście rozumianego konserwatyzmu.

Zdaniem Anity Czerwińskiej konsultacje międzypartyjne PiS i SP doprowadziły do tego, że Zjednoczona Prawica będzie jak jedna pięść. Pozostając w tej poetyce można by teraz zapytać, kto, co i komu przyłożył do nosa?

Zjednoczeni tak dziwnie dziwni prawicowcy zgodnie wybrali zarówno nowych członków KRS jak i prezesa NBP. W takiej właśnie kolejności i zapewne wedle życzenia obu skonfliktowanych szefów koalicyjnych partii. Nie jest to zatem jakieś ustępstwo za rzeczony transfer.

Głosowanie za likwidacją Izby Dyscyplinarnej straciło w ten sposób swój powab, wynikły z niepewności. Podobnie jak fundusze na KPO, które jednoznacznie odpłynęły w siną dal. Nic więc dziwnego, że Solidarna Polska powiększa liczbę posłów. Kto ma większą władzę, jest bardziej atrakcyjny. Szczególnie dla pracowitych zwolenników autorytaryzmu.

Nic więc dziwnego, że Prezes wezwał klub parlamentarny do obrony Zbigniewa Ziobry przed wotum nieufności. Czego chcieć więcej?


Lubię to! Skomentuj20 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka