166 obserwujących
4970 notek
5013k odsłon
  339   2

Ruiny

Trudno się wychodzi z własnego dołka

Andrzej Duda jest przekonany, że teraz, po poprawkach sejmowej komisji oraz po uchwaleniu jego ustawy, KE uzna naszą praworządność za modelową i środki na KPO zostaną uruchomione.

Ryszard Terlecki ma nadzieję, że sędziowie, zawieszeni przez dotychczasową Izbę Dyscyplinarną, za stosowanie się do prawa, nie zostaną przywróceni do pracy.

Mateusz Morawiecki jest przekonany, że 90 procent sędziów, ukaranych przez likwidowaną Izbę Dyscyplinarną, to sprawcy pospolitych przestępstw. Stwarza też wrażenie, że Bruksela ustąpi wobec argumentów tego rodzaju.

Beata Szydło zaś utrzymuje, że procedowana właśnie ustawa sądowa nie jest spowodowana zmianą stanowiska reformatorów sądownictwa, jest tylko wyrazem ich pragmatyzmu.

I znowu nas czeka rozczarowanie. Dalej zresztą kosztem Polski. Nie tylko dlatego, że kara za utrzymywanie Izby Dyscyplinarnej wbrew wyrokowi TSUE osiągnęła już 200 mln euro. Bo to przecież pieniądze na KPO są zablokowane. Przez Unię?

Michał Kamiński stwierdza, że pomiędzy Brukselą, która przechowuje składki państw Wspólnoty i nami, którzy ich potrzebujemy, stoi PiS i blokuje komunikację.

I tu jest pies pogrzebany. Jest PiS, są kłopoty, nie ma PiS-u, nie ma kłopotów. Wybór więc należy jednak do nas.


Lubię to! Skomentuj7 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka