Świt Świt
335
BLOG

Co oznacza "zginęli wszyscy"?

Świt Świt Polityka Obserwuj notkę 59

Zastanawiam się nad komunikatami, które wydała Prokuratura Generalna  Federacji Rosyjskiej oraz MSZ Rosji.

Popatrzmy na fragment kalendarium z dnia 10 kwietnia 2010.


10.41 – Na pokładzie TU-154 były 132 osoby, poinformował Komitet Śledczy przy Prokuraturze Generalnej Federacji Rosyjskiej.

10.55 – MSZ Rosji potwierdza: nikt nie przeżył katastrofy. Kilka minut później potwierdził też to i polski rzecznik MSZ Piotr Paszkowski. W resorcie organizuje się sztab kryzysowy.

 

O 10.41 oficjalny organ FR oznajmia, że na pokładzie Tu-154 znajdowały się 132 osoby, a w chwilę później rosyjski MSZ oświadcza, że wszyscy zginęli. W TAMTYM momencie oznaczało to 132 osoby. To nie mogła być prawda, gdyż tylu osób nie było na pokładzie. Zatem kłamano o conajmniej 38 osób, których ciał nie znaleziono, gdyż ich po prostu nie było na pokładzie. A skoro kłamano o 38 osób, to mogli również kłamać o np. 68 osób. Wtedy można było zakładać, że w tej grupie nieznalezionych KTOŚ mogł przeżyć. Mógł to być np. Pan Prezydent RP.

Tym bardziej dziwi, że na podstawie tych doniesień (niewątliwie nieprawdziwych) marszałek Komorowski objął funkcję PO Prezydenta.

 

Oczywiście liczba 132 nie jest przypadkowa - jest to łaczna liczba pasażerów Tu-154 (96) i Jaka-40 (38), którym lecieli dziennikarze. Pierwsze doniesienia mówiły o katastrofie Jaka. Czyżby samoloty miały jednocześnie ulec wypadkowi?

 

 

 

 

 

Świt
O mnie Świt

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (59)

Inne tematy w dziale Polityka