Nie należy tego wykluczyć. Mógłby wtedy uratować siebie. Rzetelnie przygotowanym raportem mógłby otworzyć sobie drogę do dalszej obecności w polityce. On już WIE więcej niż inni.
Taka myśl nasunęła mi się w trakcie debaty sejmowej, kiedy Miller odpowiadał na pytanie posła PO (nie pamiętam nazwiska), który pytał:
1. Kto podjął decyzje o wylocie z Warszawy skoro pogoda nie była sprzyjąca
2. Kto podjął decyzję o lądowaniu
Pewnie liczył, że min. Miller odpowie: Kaczyński lub Błasik. Przeliczył się. Miller odpowiedział, że załoga Tupolewa nie wiedziała o pogodzie w Smoleńsku w chwili startu w Warszawie, a ponadto należy wyjaśnić dlaczego (w Smoleńsku) po komendach "odchodzimy" samolot nie odszedł tylko spadł. Tym bardziej, że już wiemy od członka komisji Millera, że załoga samolotu zachowywała się zgodnie z procedurami (link tutaj
)


Komentarze
Pokaż komentarze (17)