106 obserwujących
449 notek
822k odsłony
1081 odsłon

Pierwsza kampania II wojny światowej

Wykop Skomentuj47

W 1939 r. Polska prowadząc działania wojenne była członkiem koalicji walczącej z III Rzeszą, dlatego jej walka była jedną z kampanii II wojny światowej, a nie tylko wojną obronną Polski, jak twierdzą niektórzy historycy.

Kampania polska była pierwszą kampanią II wojny światowej, później były inne, norweska, bałkańska, francuska...

imageKampania Marszałka Śmigłego

1 września, kolejna rocznica wybuchu II wojny światowej. Poniższy szkic pisałem starając się obiektywnie pokazać tamten czas i Naczelnego Wodza marszałka Edwarda Śmigłego-Rydza. Postać tragiczną, dowódcę obrony, która w 1939 nie mogła wygrać, oczernianego przez wrogów Polski i ich kolaborantów, ale też polskich przeciwników „sanacji” dla których do dziś negatywne emocje nie pozwalają uświadomić, że w trudnym i strasznym czasie „września 39” Marszałek Śmigły zrobił wszystko co należało i dobrze wykonał obowiązki Naczelnego Wodza.  

Zastanówmy się, czy tworzący dziś krytyczne oceny Śmigłego, gdy wiedzą to wszystko, czego Marszałek wtedy nie mógł wiedzieć byliby w stanie sprostać tamtej sytuacji mając do dyspozycji siły i możliwości jakie miał polski Naczelny Wódz?

Przygotowania do wojny 

W 1937 w Sztabie Głównym WP opracowano Studium „Niemcy” pt. „Ocena sytuacji strategicznej Polski i Niemiec i wynikających z tej sytuacji możliwości działań obydwóch stron”. Autorzy opracowania sądzili, że niemieckie wojska lądowe będą zdolne do wojny z Polską w 1940, nie wykluczano jednak, że może to nastąpić już w 1939. Władze polskie upatrywały szanse na zwycięstwo dopiero po wypowiedzeniu wojny Niemcom przez sojuszników Polski. Stwierdzano, że celem polskich działań powinna być wspólna z Francją ofensywa na Niemcy. Jednak postawa Francji i jej armii nie gwarantowały natychmiastowej reakcji w razie pojawienia się zagrożenia. Dlatego: „Polska musi wytrzymać główny wysiłek niemiecki i przygotować sobie możliwość do strategicznej ofensywy w łączności z Francją”. W Polsce zdawano sobie sprawę, że w samotnym boju z Niemcami Polska nie może wygrać dlatego utworzenie koalicji antyniemieckiej było sposobem na przekształcenia konfliktu polsko -niemieckiego w wojnę, która można było wygrać. Stąd celem strategicznym Polski w 1939 było doprowadzenie do wypowiedzenia wojny Niemcom przez Anglię i Francję.

W maju 1939 dowództwa wojskowe Polski i Francji uzgodniły harmonogram działań w razie wybuchu wojny. W protokole podpisanym przez szefa Sztabu Generalnego Francuskiej Obrony Narodowej gen. Gamelin i ministra spraw wojskowych RP gen. Kasprzyckiego ustalono: w przypadku agresji Niemiec przeciwko Polsce lub niemieckiej próby zajęcia Gdańska „armia francuska rozpocznie automatycznie działania”, tj.

- natychmiast podejmie akcje bojowe lotnictwo francuskie;

- trzeciego dnia od rozpoczęcia mobilizacji francuskie wojska lądowe podejmą ograniczone działania zaczepne;

- natomiast piętnastego dnia mobilizacji nastąpi ofensywa siłami głównymi armii francuskiej.

Pamiętajmy, że Polska 25 sierpnia 1939, a więc w dwa dni po podpisaniu w Moskwie paktu Ribbentrop-Mołotow, zawarła układ o wzajemnej pomocy z Wielką Brytanią. Strony układu zobowiązywały się do udzielenia sobie natychmiastowej pomocy w razie agresji innego państwa. W tajnym protokole precyzowano, że agresorem mogą być Niemcy. Ustalono, że wspólne działania stron mają zagwarantować bezpieczeństwo także Belgii, Holandii, Litwie, Łotwie i Estonii. Określono też relacje z Rumunią, sojuszniczką Polski, której Anglia udzieliła gwarancji bezpieczeństwa. W trakcie rozmów sztabowych wojskowi polscy i brytyjscy dokonali wymiany informacji, w tym o brytyjskiej pomocy dla Francji i ustalili formy współdziałania sił powietrznych obu państw.

Marszałek Śmigły wyznaczył zadania stojące przed siłami zbrojnymi RP. Miały one:

- uniemożliwić Niemcom stworzenie faktów dokonanych na terenie Wolnego Miasta Gdańska;

- natomiast, gdyby doszło do agresji na Polskę zachować jak najdłużej zdolności bojowe i sprawność armii w obronie;

- następnie podjąć kontrofensywę po rozpoczęciu ofensywy sojuszników na Zachodzie.

W planie operacyjnym „Zachód” stworzonym wg koncepcji Marszałka Śmigłego, zakładano wykonanie wielkiego manewru odwrotowego połączonego z wielofazową obroną terytorium państwa na kolejnych liniach oporu. Zastosowanie działań manewrowych miało uchronić polskie siły przed okrążeniem i zniszczeniem przez Niemców. Nie było to łatwe skoro manewr miało wykonywać wojsko nie posiadające zbyt wielu nowoczesnych środków transportu walczące z przeciwnikiem dysponującym przewagą w lotnictwie i czołgach. Do tego ze względu na ukształtowanie granic przyjęta dyslokacja narażała całość polskich sił na działania w warunkach okrążenia strategicznego. Marszałek Śmigły określił to jako „podstawowy absurd operacyjny”. Jednak nie można było inaczej wytyczyć linii obrony. Przesunięcie jej w głąb kraju, np. za linię Wisły, pozwoliłoby Niemcom łatwo opanować Pomorze, Wielkopolskę i Śląsk. Hitler mógłby ogłosić, że Polacy oddali bez walki sporne tereny i zaproponować Zachodowi zakończenie wojny. Przy silnej tendencji do „ratowania pokoju” w Paryżu i Londynie mogłoby dojść do powtórki z konferencji monachijskiej, gdy Anglia i Francja oddały Hitlerowi czeskie Sudety. image

Wykop Skomentuj47
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura