107 obserwujących
466 notek
838k odsłon
368 odsłon

„Powstań Polsko” (cz. 10)

Wykop Skomentuj11

image

… Nie ulega wątpliwości, że reżim PRL jest niemoralny, a jego trwanie stanowi zagrożenie podstawowych interesów narodu i państwa.” 

Na początku 1986 r. w tzw. II obiegu (Wydawnictwo im. Jerzego Łojka) wydrukowano: „POWSTAŃ POLSKO! Zarys Myśli Programowej Nowej Prawicy Polskiej”. Autor Witold Skidel – to był wtedy mój pseudonim.

Rada Naczelna PPN przyjęła tekst jako programowy, przedstawiający czym jest PPN, ku czemu dąży, jak widzi przyszłość Polski.

Poniżej kolejna część tego opracowania

================================

Dlaczego jesteśmy wrogami reżimu PRL?

Dlatego, że sposób sprawowania tej władzy opiera się na powszechnej deprawacji wszystkich ludzi żyjących pod rządami komunistów. Kiedy komuniści zapewniali, że zbudują ustrój sprawiedliwości społecznej gwarantujący wszystkim wolność i dobrobyt, byli tacy, którzy im wierzyli. Terror, gwałt i przemoc miały być tylko akuszerem przyszłego stanu powszechnej szczęśliwości. Praktyka komunistycznych rządów najpierw w Rosji, a następnie w innych krajach dowiodła, że było to kłamstwo. Obywatele krajów komunistycznych żyją nieskończenie gorzej od tych społeczeństw, które uratowały się przed rządami komunistów. Gospodarka komunistyczna jest synonimem bałaganu, marnotrawstwa i wyzysku pracownika. Aby mimo to rządzić komuniści stworzyli rozbudowany system deprawacji, pozwalający im łatwiej krępować emancypacyjne i wolnościowe dążenia niewolonych narodów.

1. Deprawacja przez pracę. W PRL klika rządząca jest faktycznym dysponentem wszystkich środków produkcji i jedynym pracodawcą. Dzięki temu reżim może pozbawić pracy, a więc i środków do życia każdego, kto odważy się mu przeciwstawić. Żaden pracodawca nie lubi pracownika, który będzie go krytykował. W państwie demokratycznym pracownika broni prawo i organizacje powołane do tego celu, a ponadto istnieje wielu pracodawców. Każdy z nich jest związany z rożnymi partiami politycznymi, grupami interesów i niezależny od państwa. Może on zatrudnić pozbawionego pracy bez obawy przed represjami. Ponadto obywatel ma pełno możliwości stworzenia sobie własnego źródła utrzymania. W państwie demokratycznym człowiek ma nieskończoną ilość sposobów zarobienia na życie bez konieczności rezygnowania czy zatajania swoich poglądów. W PRL takich możliwości nie ma. Reżim dysponuje majątkiem narodowym prawem rabusia, który gnębi właściciela chcącego odebrać swoją własność. Społeczeństwo jest zmuszane do niewolniczej pracy – zamierza się nawet wprowadzić obozy pracy przymusowej – za marną płacę w fabrykach, które są jego własnością i której to własności nie może odzyskać.

imagePozycji reżimu-pracodawcy, jedynego pracodawcy, nie zmienia istnienie tzw. Sektora spółdzielczego i prywatnego, głównie w rolnictwie. Spółdzielczość niczym nie rożni się od własności upaństwowionej. Właściciel gospodarstwa rolnego, warsztatu czy sklepu jest tak dalece uzależniony od administracji państwowej, że jego samodzielność jest bliska zeru. Posiadacz własności prywatnej może być natychmiast zniszczony przez bezkarnych aparatczyków, gdyby tylko ujawnił, że jest niezadowolony z komunistycznych rządów. To co szumnie nazywa się trójsektorowością w gospodarce PRL przypomina w ogromnym stopniu „trójsektorowość” w polityce tego państwa, gdzie obok PZPR istnieją odrębne i podobno niezależne „partie” SD i ZSL.

 Obok deprawacji przez pracę widzimy również niepokojącą deprawację pracy. Przez 40 lat komuniści przekonali ludzi, że nie warto dobrze pracować. Partyjne obiboki z rożnych komitetów i biur zarabiają nieskończenie lepiej od ciężko pracujących. Dobra praca nie jest wcale lepiej opłacana od złej. W policji i wojsku mamy całe gromady pasożytów, żyjących wygodnie na koszt pracujących. Co więcej praca nie daje żadnej gwarancji zdobycia wystarczającej ilości środków do życia. Ludzie muszą szukać dodatkowych zajęć kosztem życia rodzinnego i wypoczynku. Kobiety muszą pracować na równi z mężczyznami bowiem zarobki męża zazwyczaj nie wystarczają na utrzymanie rodziny. A jednocześnie godny pożałowania los emerytów dowodzi, że przepracowane życie nie gwarantuje spokojnej starości. Dość często głównym sposobem zdobywania pieniędzy staje się więc oszustwo, spekulacja, ciemny interes. Wszystkie praktycznie fortuny, oczywiście fortuny na miarę PRL, powstają nma pograniczu kolizji z prawem, a często wręcz dzięki łamaniu przepisów prawa. Ma to oczywiście kolosalne negatywne następstwa dla całego społeczeństwa. Dramat [polega na tym, że w obecnych warunkach trudno wskazać środki zaradcze. Trudno oczekiwać, że ludzie będą lepiej pracować, gdy pałkarz ZOMO zarabia dwa razy lepiej od nauczyciela. Wszędzie jest premiowane posłuszeństwo wobec reżimu. Reżim opłaca tych, którzy mu służą, a nie tych co dobrze pracują. Tępiony jest najlepszy fachowiec i pracownik skoro okaże się, że jest przeciwnikiem komunistycznych nierobów.

Wykop Skomentuj11
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura