107 obserwujących
472 notki
855k odsłon
1208 odsłon

Miedzy pesymizmem a rewizjonizmem

Wykop Skomentuj32

imageJan Lechoń  na wygnaniu, tęskniąc za Ojczyzną, pisał w wierszu "Hymn Polaków na obczyźnie": 

Wiem, że nie ucisk i chciwe podboje,

Lecz wolność ludów szła pod Twoim znakiem,

Ze nie ma dziejów piękniejszych niż Twoje

I większej chluby niźli być Polakiem.

….

Opublikowałem artykuł na stronie portalu image

Dobroczyńca Herod

Ludzie aktywni zwykle prezentują dwie odmienne postawy, optymistyczną lub pesymistyczną. Optymista widzi możliwości osiągania swych celów, pesymista dostrzega przede wszystkim przeszkody. Nadmierny optymizm może oznaczać brak rozwagi w postępowaniu i przegraną, gdy skrajny pesymizm krępuje tak dalece wolę działania, iż nie zyska się tego, co wygrać można było.  

 Józef Piłsudski mówił, ze należy być „romantykiem celów”, ale też „pozytywistą środków” przy ich osiąganiu. I mówił, że nie należy wierzyć, gdy wszyscy powtarzają: muru głową nie przebijesz. Należy ten mur obejrzeć, może być zmurszały. Piłsudski zalecał, aby zmierzając do wytkniętego celu dostrzegać przeszkody, nie bać się ich, pokonywać je i wygrywać.

 W końcu XIX wieku, gdy Piłsudski podejmował walkę o odzyskanie niepodległości wielu Polaków sądziło, że „mur” niewoli zbudowany przez zaborców będzie stał zawsze. Potęgi militarne i gospodarcze Rosji, Prus, Austrii były niekwestionowane, a siły polskich spiskowców niepodległościowych mizerne. W tej sytuacji i cel – niepodległość, wydawał się nieosiągalny, a ludzi domagających się dla Polski niepodległości uważano za bezrozumnych szaleńców.

Pesymizm Historyczny

W końcu XIX wieku wpływ na poglądy elit i postawy aktywnych politycznie Polaków wywierała „krakowska szkoła historyczna”. Tworzyli ją wybitni uczeni ks. Walerian Kalinka, Józef Szujski, Stanisław Smolka, Michał Bobrzyński. Wyrażali oni bardzo krytyczne i pesymistyczne spojrzenie na dzieje Polski. Wedle tych historyków upadek Rzeczypospolitej i rozbiory nie były efektem działań zaborczych, nikczemnych sąsiadów, ale wynikiem "błędów narodu", zwłaszcza wadliwego ustroju, anarchii, prywaty i braku poszanowania władzy państwowej. Tym też tłumaczono nieudane próby odzyskania niepodległości z I połowy XIX wieku i klęski kolejnych powstań narodowych.

image Poglądy historyków krakowskich posłużyły jako uzasadnienie dla postaw lojalistycznych w stosunku do zaborców. Zaczęto propagować tzw. Trójlojalizm oznaczający, że Polacy mieszkający w zaborze pruskim powinni być lojalnymi obywatelami Prus, w zaborze rosyjskim – Rosji, a w austriackim – Austrii. Postawy takie były najbardziej widoczne w zaborze austriackim, ale zaczęły przejawiać się także w zaborze rosyjskim, gdzie rozwijał działalność rosnący w siłę ruch narodowy Romana Dmowskiego, wkrótce posła do rosyjskiej Dumy, i w ograniczonym zakresie lojalizm zaznaczył się też w zaborze pruskim.

 Przebieg I wojny światowej i jej skutki umożliwiły Polakom odbudowę niepodległego państwa w którym decydujący wpływ miał obóz zwolenników Piłsudskiego odrzucającego pesymistyczną wizję dziejów Polski. W odrodzonej Polsce dominowało optymistyczne spojrzenie, a w naukach historycznych sformułowano teorię odrodzenia w upadku, w myśl której u schyłku dawnej Rzeczypospolitej dokonały się we wszystkich dziedzinach życia zmiany pozytywne, mające charakter głębokich przemian mentalnych w reakcji na wady i przywary. Dalszy pomyślny byt i kontynuacja tych zmian zostały drastycznie przerwane przez zaborców, a więc to nie Polacy byli winni rozbiorów.

image Optymistyczne podejście sprawiło, że kiedy w końcu lat trzydziestych Polska znalazła się w pod presją Niemiec Polacy nie myśleli o kapitulowaniu i przyjęciu żądań Hitlera, podjęli obronę niepodległości. Wprawdzie przebieg II wojny światowej i zdrada sojuszników nie zapewniły zwycięstwa, a w rzeczywistości satelickiej „Polski Ludowej” zabrzmiał głos kolaborujących z Sowietami, to jednak wierni Niepodległej nie poddawali się. Pamiętano słowa Piłsudskiego: „Być zwyciężonym i nie ulec to zwycięstwo.” I rzeczywiście wybuch polskiej „Solidarności”, ideowe i moralne przywództwo Jana Pawła II, polityka prezydenta Ronalda Reagana sprawiły, że rozpadł się trzymający Polaków w niewoli tzw. ład jałtański i Polska wróciła jako suwerenne państwo do grona wolnych narodów.

image Dziś Polska rządzona przez Zjednoczoną Prawicę jest atakowana na wszystkie możliwe sposoby; okazało się, że obowiązujący w Polsce model cywilizacyjny, związany silnie z katolicyzmem i tradycją walk o niepodległość nie jest akceptowany przez wpływowe w UE ośrodki ideologiczne. Jednocześnie polityka Rosji stwarza nowe zagrożenie dla pokoju w Europie Środkowowschodniej. Do tego wszystkiego mamy plagę korona-wirusa niszczącą gospodarkę i społeczeństwo, trwa zamieszanie na ulicach wywoływane przez anarchizujące grupy antypaństwowe. Sytuacja jest więc trudna. Od ludzi kierujących państwem należy oczekiwać, że znajdą sposoby, aby Polskę ochronić i nie ulec zagrożeniom cywilizacyjnym. Ale jest też ważne jak będą myśleć Polacy i jakie zachowania polityków będą popierać. Innymi słowy, kto w Polsce będzie wygrywać wybory: ci z dewizą Bóg-Honor-Ojczyzna, czy - wykrzykujący nienawistne wypier….ć!

Wykop Skomentuj32
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka