129 obserwujących
515 notek
990k odsłon
  691   1

Armia bez strategii!

image 

Po upadku PRL w III Rzeczypospolitej z wielkim mozołem przekształcano „Ludowe” WP, przygotowane do wykonania sowieckiej strategii, w siły zbrojne RP zgodne z oczekiwaniami NATO, jak w Warszawie te oczekiwania wyobrażano. Zgodnie z przyzwyczajeniem, aby słuchać „starszego brata” nad Wisłą rozwijano zdolności ekspedycyjne wojska zapominając o własnych potrzebach obronnych. Zresztą, uważano, że w dającym się przewidzieć czasie wojna Polsce nie zagrozi skupiając się na „działaniach stabilizacyjnych” na Bliskim Wschodzie, w Afganistanie.

Kiedy w 2014 r. Rosja zajęła Krym i strach zajrzał w oczy - okazało się, że Polska nie ma wojska, które będzie w stanie obronić granice – dostrzegł to wtedy nawet ówczesny prezydent Bronisław Komorowski, który przez lata miał na wojsko decydujący wpływ (MON, sejmowa komisja obrony). Wtedy rządzący (PO-PSL) ogłosili ustami premiera Donalda Tuska, że Wojsko Polskie zostanie wyposażone w „Polskie Kły”, aby grożąc kilkudziesięcioma rakietami z głowicami konwencjonalnymi odstraszać potencjalnego agresora ze Wschodu. Po zmianie rządu (wybory 2015 r.) na czele MON stanął Antoni Macierewicz (PiS), który ogłosił „Koncepcję Obronności RP”, rozwijając pomysły poprzedników odstraszania wroga rakietami z samolotów i okrętów podwodnych i zapowiadając uzupełnienie sił zbrojnych o wojska terytorialne. Tak już zostało.

imageNa ogół wszyscy rozumieją - poza zwolennikami otwierania granicy i przyjmowania „turystów” Łukaszenki – konieczność obrony granic, wagę i znaczenie obronności, w tym też armii i jej zdolności do obrony kraju. Mamy przy tym różne poglądy jak ma wyglądać polska obronność, Wojsko Polskie, ale nie pamięta się, że armia to jednak tylko narzędzie przy pomocy którego mamy obronić Polskę. To zaś oznacza, że zanim zaopatrzymy się w takie militarne „narzędzia” musimy wiedzieć jaki jest nasz polski sposób na obronę, czyli musimy mieć STRATEGIĘ OBRONNOŚCI RP, która wskaże jaka powinna być nasza armia (struktura, liczebność, wyszkolenie), jakie potrzebne będzie uzbrojenie i jakim zagrożeniom zamierzamy przeciwstawiać się. Takiej strategii Polska ciągle NIE MA!

 Ostatnio pojawił się w przestrzeni medialnej pomysł zbudowania w Polsce „Armii Nowego Wzoru” i opowieści, jak będzie wyglądała przyszła wojna. Tworzenie scenariuszy przyszłych wojen, jak możemy sprawdzić w historii, nie potwierdzały się – np. scenariusze wojny chemicznej (gazowej) nie sprawdziły się w II wojnie światowej. Taka twórczość jest jałowym zajęciem. Przypomina wymyślanie alternatywnych historii wygrywania przegranych wojen. Trochę dziwi, że autor koncepcji Armii Nowego Wzoru wspólnie ze zwolennikiem „sojuszu z Hitlerem” w 1939 r. już ogłosili książkę „Nadchodzi III wojna światowa”.

============================================================

W tyg. „Sieci” (nr 42/2021) ukazał się mój artykuł:

Z pętlą (decyzyjną) na szyi

W Warszawie odbył się Kongres 590. Było to duże zgromadzenie polityków, wysokich urzędników państwowych, ekspertów i naukowców, Obradowano pod hasłem „Nowe możliwości” w siedmiu obszarach tematycznych: nowe państwo, nowe sektory, demografia, zdrowie, nauka wraz z sektorem badań i rozwoju oraz nowy obraz Polski. Ku memu zdziwieniu organizatorzy Kongresu po macoszemu potraktowali problematykę obronności i wojska. Odbył się jeden wątły panel pt. „Żołnierz nowego wzoru”. Zostałem zaproszony do udziału w tym panelu, drugim jego uczestnikiem był mec. Jacek Bartosiak propagujący od pewnego czasu koncepcję budowania „Armii Nowego Wzoru”. Tytuł panelu był wyraźnie skonstruowany pod niego. Poza naszą dwójką więcej uczestników panelu nie było.

Kiedy zjawiłem się na sali okazało się, że nie ma żadnego prowadzącego spotkanie, który czuwałby, aby paneliści wypowiadali się na podany temat. Dlatego pewnie nie dowiedziałem się od dr. Bartosiaka jaki ma być ten żołnierz „nowego wzoru”. Mówił on tylko o swoim pomyśle armii. Usłyszałem, że od strony Rosji grożą Polsce co najwyżej jakieś incydenty zbrojne za pomocą których Rosja będzie usiłowała zapewnić sobie korzystną pozycje w grze o wpływy na kontynencie europejskim. Przy tym p. Bartosiak twierdził, że Rosja ma słabą armię, morale jej żołnierzy dużo niższe niż polskich, a ma ogromne terytorium i za mało sił, aby wszędzie je zabezpieczyć. Wysnuł stąd wniosek, że nie stać Rosji na dużą i długą wojnę i na pewno nie grozi nam z jej strony, że zechce Polskę okupować. W tym położeniu, aby ustrzec się przed rosyjskimi zagrożeniami militarnymi - w istocie małymi i ograniczonymi w czasie - należy stworzyć armię „nowego wzoru”. Małą, świetnie uzbrojoną, profesjonalną i w pełni „ukompletowaną”, zdolną do działań ofensywnych, która będzie zwyciężać z wojskami Rosji na terenie przestrzeni geopolitycznej w Europie Środkowowschodniej. Zwycięstwa, wg mojego interlokutora zapewni Wojsku Polskiemu tzw. pętla decyzyjna lepsza od „pętli” realizowanej w armii rosyjskiej.

Lubię to! Skomentuj33 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale