Cywilna kontrola nad wojskiem ma gwarantować, że wojsku nikt nie będzie mógł wydać rozkazu zaatakowania własnego narodu, jak to miało miejsce w grudniu 1981 r. Napisałem artykuł „Platforma bierze wojsko” (Uważam Rze nr 4/2013) o zamierzonych przez rząd zmianach w systemie dowodzenia siłami zbrojnymi RP.
Z analizy tych zmian wynika, że ulegnie rozmontowaniu obecny konstytucyjny system cywilnej kontroli. Wyłączne prawo rozkazywania wojsku uzyska minister obrony, a więc rząd. Powstaje pytanie w jakim celu rządzący przeprowadzają zmiany, dodajmy sprzeczne z konstytucja RP. Postawiłem hipotezę, że może chodzić o użycie wojska w razie, gdyby zagroziły rządzącym protesty społeczne. Redakcja poprosiła o opinię w związku z tym. płk. rez. doktora Grzegorza Kwasniaka. Jest on byłym oficerem Sztabu Generalnego WP i wykładowcą Akademii Obrony Narodowej. W wywiadzie zamieszczonym obok mojego artykułu pułkownik w pełni potwierdził to, co napisałem.
Informacja o moim tekście pt. Szeremietiew: istnieje zagrożenie użycia wojska do przejęcia pełni władzy w Polsce znalazła się na stronie onet.pl.
Rozpętała się tam wymiana zdań. Dużo było wypowiedzi atakujących mnie i mieszających z błotem: „Szeremietiew ty jeb..y, pier...ny ch..u”. Nie przypuszczałem, że bluzgi mogą być czymś pozytywnym – potwierdzają, że mam rację.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)