90 obserwujących
359 notek
625k odsłon
3380 odsłon

Czego nie rozumieją przeciwnicy OT? (Koncepcja obrony narodowej RP)

Wykop Skomentuj166

Motto:

„Nie ma nadziei na wygranie tej wojny przeciwpartyzanckiej”.

Gen. Stanisław Koziej na temat Afganistanu.

image 

Strategiczny cel obrony Polski – uniknąć wojny dzięki wykazaniu potencjalnemu agresorowi skalą przygotowanego oporu, że Polski nie będzie w stanie okupować.

Dotąd:

• Siły zbrojne RP nie będą w stanie zagwarantować bezpieczeństwa (konfrontacja z mocarstwami).

• Dla skutecznej obrony konieczne jest wsparcie mocarstwa (Anglia, Francja), dziś sojuszników (NATO).

• Wątpliwość: czy i kiedy pomoc sojusznicza nadejdzie.

• Jak się bronić? Agresor uderzy wojskami operacyjnymi – należy podjąć obronę własnymi wojskami operacyjnymi  - w obliczu przewagi agresora zastosować  obronę manewrową i dotrwać do pomocy sojuszniczej.

• Tak wyglądała obrona w 1939 r.; skutek – klęska!

• Dopiero w warunkach klęski podjęto próbę zorganizowania oporu asymetrycznego przy braku odpowiednich struktur, kadr, broni – efekt wyniszczająca wojna partyzancka, ogromne straty wśród ludności cywilnej.

Dlatego:

1. Co powinno być założeniem obrony? W wymiarze strategicznym prezentowanie zdolności do powszechnej obrony kraju – wola narodu stawiania oporu asymetrycznego w razie najazdu jako czynnik przekonujący agresora, że Polski, mimo rozbicia jej armii (wojsk operacyjnych) nie będzie mógł okupować.

2. Podstawa systemu obrony narodowej – powszechna obywatelska obrona całego terytorium państwowego, a w tym:

• przygotowane do obrony możliwie wszystkie rejony zurbanizowane;

• występujące wszędzie lokalne siły zdolne do prowadzenia działań nieregularnych.

3. Wniosek: należy utworzyć system defensywny obrony kraju z obywatelskimi siłami OT jako głównym elementem struktury obronnej państwa.


image

Załącznik:

Czego nie rozumieją przeciwnicy OT?

W prowadzeniu wojny strony dokonują kalkulacji sił własnych i przeciwnika dążąc do uzyskania przewagi, która zapewni zwycięstwo. Jeśli stronami konfliktu są państwa posługujące się podobnymi środkami walki (regularne armie uzbrojone w ciężki sprzęt) ustalono dawno, że wystarczy uzyskać trzykrotną przewagę materialną, aby zwyciężyć. Dlatego państwa dysponujące mniejszym potencjałem usiłują równoważyć materialne dysproporcje poszukując silnych sojuszników. Jednak ich los w wojnie jest uzależniony od tego, czy potężny sojusznik udzieli pomocy. Jeśli tego nie zrobi zaatakowane państwo poniesie klęskę. Przykładem takiej sytuacji jest położenie Polski we wrześniu 1939 r. 

W drugiej połowie XX wieku i w czasach współczesnych pojawiły się nowe inne sposoby rozgrywania wojen w których zwycięstwa zaczęły odnosić siły materialnie słabsze i czasem pozbawione wsparcia sojuszniczego. Mamy więc liczne konflikty określane jako asymetryczne, wojny hybrydowe, formą rozgrywania starcia stał się też terroryzm. Okazało się, że sposobem uzyskania zwycięstwa mogą być działania określane jako nieregularne; z jednej strony mamy armię uzbrojoną w najnowocześniejszą technikę wojskową, a jako przeciwnika formacje lekko uzbrojone, stosujące proste, by nie powiedzieć prymitywne środki bojowe, np. improwizowane ładunki wybuchowe. Wkrótce okazało się, że aby odnieść zwycięstwo z przeciwnikiem asymetrycznym trzykrotna przewaga materialna nie wystarcza. Eksperci i analitycy badając te konflikty twierdzą, że trzeba dokonywać innych kalkulacji sił. Jeśli więc chcemy zdobyć teren na którym spotkamy się z oporem nieregularnym w ramach obrony terytorium to w przypadku obszarów o małym stopniu pokrycia roślinnością (np. pustynia) trzeba dysponować siedemnastokrotną przewagą (liczbą żołnierzy). Jeśli jednak mamy zamiar opanować tereny pokryte dżunglą, górzyste to przewaga powinna wynosić 56 : 1. Podobnie wysokie wskaźniki trzeba uzyskać działając na terenach zurbanizowanych, gdzie toczy się większość konfliktów asymetrycznych. Zdobywając miasto, okrążone i pozbawiane pomocy z zewnątrz atakujący dysponujący lotnictwem i artylerią powinien mieć przewagę jak 46 : 1, a nawet 52 : 1. Generalnie uważa się, że w warunkach europejskich, gdzie jest dużo terenów zurbanizowanych, dla osiągniecia zwycięstwa w walkach nieregularnych trzeba dysponować przewagą w liczbie żołnierzy 32 :1.

Wychodząc z takich przesłanek i konfrontując je z warunkami polskim ostrożnie założyłem, że przygotowane do działań nieregularnych polskie siły agresor mógłby pokonać, zdusić i sparaliżować taki opór, dysponując dwudziestokrotną przewagą. Dlatego sądzę, że wystawienie przez Polskę półmilionowych wojsk terytorialnych zdolnych do prowadzenia działań nieregularnych byłoby sposobem na zniechęcenie agresora przed napaścią bowiem nie byłby on w stanie wystawić dziesięciomilionowej armii do sparaliżowania polskiego oporu. To dlatego amerykański strateg Edward Luttwak powiedział, że Polska budując masową powszechną obronę terytorialną będzie niepokonalną. 

Wykop Skomentuj166
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo