95 obserwujących
378 notek
654k odsłony
9634 odsłony

Kto miał rację w 1939 r.?

Wykop Skomentuj280

Tygodnik „Sieci” nr 28 (296) 9-15 lipca 2018.

Minister Beck miał rację

imageWrzesień 1939 roku i klęska polskiej armii, która nie mogła sprostać sile agresorów niemieckiego i sowieckiego, wybuch II wojny światowej, ciężkie straty jakie w tej wojnie ponieśliśmy, wreszcie zdrada sojuszników - skala tych nieszczęść ciąży na świadomości Polaków do dziś. To powoduję, że co pewien czas pojawiają się rozważania, czy Polacy mogli tych nieszczęść uniknąć; czy wszystko co wydarzyło się na polskich ziemiach po 1 września 1939 r. było rzeczywiście nieuchronne, czy tak być musiało?

Po zakończeniu kampanii polskiej 1939 r. Niemcy okleili mury okupowanych polskich miast plakatami na których ranny polski żołnierz wskazując na trupy i gruzy wołał do premiera Chamberlaina: Anglio, to twoje dzieło! Przesłanie tego plakatu było oczywiste - Anglia pchnęła Polskę do walki z Niemcami i to ona odpowiada za jej katastrofę. Ten przekaz hitlerowskiej propagandy jako prawdziwy został przyjęty przez niektórych polskich autorów – o fatalnych dla Polski skutkach sojuszu z Anglią wielokroć pisał popularny do dziś, chwalony przez niektórych, Stanisław Cat-Mackiewicz.

imageW okresie PRL obowiązywało twierdzenie, że rządząca Polską sanacja popełniła ciężki, ba, zbrodniczy błąd, odrzucając sojusz ze Stalinem, co miałoby Polskę obronić przed Niemcami i władze II RP wiążąc się z Zachodem sprokurowały Polakom wrześniową katastrofę. Po rozpadzie ZSRR i odzyskaniu przez Polskę suwerenności ta oczywiście fałszywa opinia zniknęła. Inaczej jednak stało się z poglądem przeciwnym – możliwością sojuszniczych związków II RP z III Rzeszą. Nieśmiałe i nieliczne początkowo głosy historyków (Paweł Wieczorkiewicz) zyskały naraz silny rezonans w publicystyce historycznej. Pojawiły się bowiem różne opracowania dowodzące, że Polska uniknęłaby katastrofy w 1939 r., gdyby jej przywódcy (zwłaszcza min. Józef Beck) podjęli współpracę z III Rzeszą godząc się na różne ustępstwa i podejmując wspólnie z Hitlerem agresję na Związek Sowiecki. image

Wypowiadają się autorzy, określający się jako prawicowi, snujący wizje polskich zwycięstw u boku Niemców na Wschodzie, zapewniający, że w efekcie sojuszu z Hitlerem Polska kończyłaby wojnę światową jako mocarstwo. Aby tak się stało - twierdzą ci publicyści - potrzebny był tylko drobiazg: unicestwienie ZSRR, co można było osiągnąć wspólnie z Niemcami. Możemy przeczytać, że niemądra sanacja zamiast sprzymierzyć się z hitlerowcami wolała związek z podstępnym Albionem. Na głowy prezydenta Ignacego Mościckiego, marszałka Edwarda Śmigłego-Rydza i zwłaszcza ministra Becka wylewane są ciągle kubły oskarżeń o głupotę, naiwność, tromtadrację.




Zamiar Hitlera

imagePiotr Gursztyn opublikował w Wydawnictwie Dolnośląskim książkę pod tytułem „Ribbentrop - Beck. Czy pakt Polska – Niemcy był możliwy?” Autor zebrał fakty, powiązał je ze sobą starając się wykazać ile realizmu zawiera odgrzewany dziś pomysł zawarcia sojuszu przez Polskę z III Rzeszą.

Hitler swoje zamiary polityczne wyłożył na kartach „Mein Kampf”. Określił tam jako cel swych działań uzyskanie dla Niemców „przestrzeni życiowej” (Lebensraum), według niego niezbędnej z racji na przeludnienie ziem rdzennie niemieckich i tym samym brak możliwości dalszego rozwoju Niemiec. Hitler uważał, że Lebensraum będzie można znaleźć jedynie na terenie Europy Wschodniej, dlatego też swoje aspiracje zdobywcze lokował na terenach znajdujących się na wschód od Niemiec kończąc na pasmie gór na Uralu, uznając, iż tam znajduje się naturalna granica między Europą i Azją. Na podporządkowanych Niemcom terenach Europy Środkowej i Wschodniej miały powstać zarządzane przez Niemców wielkie tereny kolonizacyjne. Dzięki temu Niemcy miał stać się mocarstwem dominującym na kontynencie europejskim i następnie supermocarstwem decydującym o losach świata.

W 1932 r. Hitler sformułował polityczny projekt budowania „nowych Wielkich Niemiec”. W jego ramach Niemcy miały włączyć do swego terytorium państwowego Austrię, Czechy, Morawy oraz zachodnią Polskę, aby w ten sposób powstał niemiecki „niezniszczalny stumilionowy blok, bez rysy obcych narodów”. Pozostałe państwa regionu środkowo-europejskiego miały stać się satelitami Niemiec, pozbawionymi suwerenności, bez własnej polityki zagranicznej i gospodarczej.

Od marca 1938 r., gdy zostały przyłączone do Niemiec tereny austriackie, zaczęto w Berlinie używać nazwy Rzesza Wielkoniemiecka (Großdeutsches Reich) bądź zamiennie - Wielkie Niemcy (Großdeutschland).

W strategicznym zamiarze Hitlera nie było miejsca dla suwerennego państwa polskiego. Twierdzenie, że Polska mogłaby stać się sojusznikiem i partnerem Niemiec, do tego obdarowaną przez Hitlera Ukrainą, zyskującą dzięki temu rangę mocarstwa, jest, najłagodniej mówiąc, bałamutne. Hermann Rauschning, prezydent Senatu Wolnego Miasta Gdańska, gdy referował Hitlerowi treść rozmów prowadzonych z Piłsudskim w czasie swej wizyty w Warszawie (styczeń 1934 r.) usłyszał, że Führer zamierza „swoją politykę na Wschodzie” prowadzić z Polską, ale nie dopuści, aby tam powstało jakieś „nowe mocarstwo polskie”.

Wykop Skomentuj280
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura