89 obserwujących
345 notek
569k odsłon
2100 odsłon

Strategia, głupcze

Wykop Skomentuj102

imageJednym z najważniejszych założeń modernizacji armii było stworzenie Wojsk Obrony Terytorialnych. Obrona Terytorialna ma docelowo liczyć 53 tysiące żołnierzy, być dobrze wyszkolonym i wyposażonym wojskiem. Jak w praktyce wygląda szkolenie na „terytorialsa”? Czy taki żołnierz ma szansę stać się użyteczny na polu bitwy? Czy w dobie zaawansowanych militarnie technologii taka formacja potrzebna jest polskiej armii? – odpowiedzi na te pytania w artykule „WOT – amatorzy z karabinami czy realna siła odstraszająca?” starał się udzielić red. Robert Wąsik.  

                                                                                                 (Tygodnik Solidarność nr 32 10 sierpnia 2018)

W tekście artykułu jest moja wypowiedź:

imageMusimy zbudować system obrony Polski pokazujący potencjalnemu agresorowi, że jesteśmy krajem trudnym do podbicia i okupowania. Rosja nie potrzebuje Polski, by wypróbować na niej swoje rakiety. Potrzebuje jej jako element swego władztwa imperialnego. Jeżeli cały naród polski będzie wykazywał powszechną wolę oporu, do czego potrzebna jest powszechna OT, to uzyskamy strategiczny odstraszający efekt nieopłacalności ataku na Polskę. A można to zrealizować tylko poprzez zbudowanie oddziałów OT w całym kraju i przygotowanie ludzi do tego, żeby potrafili bronić swoich domów. Jeśli Polska stworzy taki system, będzie nie do pokonania. I w tym kierunku trzeba zmierzać. Tego się nie zrobi w ciągu roku czy dwóch, na to trzeba co najmniej 9 lat. Ale zacząć trzeba od strategii obronności, która będzie mówiła, jak mamy się bronić, także w sytuacji, gdyby sojusznicy nam nie pomogli. Niestety, jak na razie takiego „czarnego” wariantu nikt w MON zdaje się nie rozpatruje. Do tego nie mamy wciąż nowej strategii obronności RP”.

Taką strategią obronności powinny dysponować MON i BBN jednak wgląd na internetowe strony tych instytucji rozczarowuje. Zauważam:

Problem w tym, że to co tam znajdziemy, to dokumenty przyjęte jeszcze za czasów poprzedniego rządu. A wtedy nie dostrzegano bezpośrednich zagrożeń dla naszych granic, natomiast stawiano na rozwój zdolności ekspedycyjnych armii, czyli wykonywanie zbrojnych misji stabilizacyjnych z dala od naszych granic. Kiedy Rosja zajęła Krym i rozpoczęła działania wojenne na Ukrainie, w Warszawie zorientowano się, że nie mamy armii zdolnej do obrony naszych granic. Od tego czasu zaczęto deklarować działania naprawcze, głównie przez wciągnięcie na terytorium RP możliwie największej ilości wojsk natowskich, zwłaszcza amerykańskich. Nadal jednak zasadniczym instrumentem obrony naszego kraju są zawodowi żołnierze wojsk operacyjnych. Jeśli chodzi o rolę WOT, to pełnią one funkcje uzupełniające i wspierające wobec tych wojsk.”

Generał Kraszewski z BBN uzasadniając potrzebę zakupu australijskich fregat powiedział, że pozwoli to „na budowanie swego rodzaju przyczółków do prowadzenia operacji ekspedycyjnych”. Tymczasem prowadzenie operacji ekspedycyjnych mieściło się w strategii, ale przyjętej kiedyś, dla innego kontekstu geopolitycznego, gdy nie było rosyjskiej agresji na Ukrainie. Ta strategia dziś jest nieaktualna!

imageZ tego zresztą powodu ulega przemianie nasze zaangażowanie sojusznicze. Po utworzeniu flanki wschodniej NATO w przypadku Polski na plan dalszy schodzą misje na odległych kontynentach, na czoło wysunęły się zdolności obrony wschodnich rubieży NATO w Europie Środkowo-Wschodniej. To dlatego zresztą istotną natowską strefą działań staje się Bałtyk, a więc potrzebne są polskie zdolności operacyjne na tym akwenie, a nie na odległych oceanach.

Trzeba pilnie stworzyć strategię obronności RP - czas ucieka - i na tej podstawie dopiero planować ilu potrzebujemy żołnierzy i w co ich uzbroimy, aby byli w stanie zapewnić Polsce bezpieczeństwo -  Konstytucja RP art. 26 stanowi: "Siły Zbrojne Rzeczypospolitej Polskiej służą ochronie niepodległości państwa i niepodzielności jego terytorium oraz zapewnieniu bezpieczeństwa i nienaruszalności jego granic." Bez właściwej strategii obronności siły zbrojne tego zadania nie będą w stanie wykonac.

Bill Clinton ubiegając się z fotel prezydenta USA w kampanii wyborczej używał hasła: Gospodarka, głupcze!  

imageW naszym przypadku należy wołać – Strategia, głupcze! Strategia obronności oczywiście.


Wykop Skomentuj102
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo