97 obserwujących
390 notek
694k odsłony
2813 odsłon

Ci wstrętni Polacy…

Wykop Skomentuj72

imageHistoryk Jan Grabowski z Centrum Badań nad Zagładą Żydów Instytutu Filozofii i Socjologii Polskiej Akademii Nauk twierdzi, że Polacy „zamordowali 200 tys. Żydów”. Socjolog Jan Tomasz Gross, odznaczony przez prezydenta Kwaśniewskiego Orderem Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej "odkrył", że Polacy w okupowanej przez Niemców Polsce czasie II wojny światowej zabili więcej Żydów niż Niemców.

Polacy są przedstawiani jako wyjątkowo wstrętna, uczestnicząca ochotniczo w zbrodni Holokaustu nacja mordująca żydowskich „sąsiadów”. Zwłaszcza po zamieszaniu wokół ustawy o IPN, gdy władze RP postanowiły bronić dobrego imienia Polski okazało się, że w świecie wielu, zwłaszcza w środowiskach żydowskich uważa, że w latach II wojny Światowej Polacy zachowali się podle i byli aktywnymi uczestnikami zbrodni dokonywanych przez nazistów, o których zresztą nie mówi się, że to byli Niemcy.

Wiele wskazuje, że wkrótce uczniowie będą dowiadywali się z podręcznika historii coś takiego:

„Drugą wojnę światową wywołała Polska. Powstanie państwa polskiego w 1918 r., po zakończeniu I wojny światowej, naruszyło europejska równowagę sił. Państwo polskie najpierw zajęło siłą ziemie należące do Niemiec, Rosji i Austrii, a następnie rozpętało wojnę z Rosją chcąc jej odebrać Białoruś i Ukrainę, co częściowo udało się Polakom, którzy okupowali Zachodnią Białoruś i Zachodnią Ukrainę. Piłsudski starał się też związać się z Hitlerem, aby przy pomocy Niemiec odebrać Rosji ziemie, których nie zdołał zagrabić w 1920 r. Jednak Niemcy chcąc zachować pokój polskie starania odrzuciły wybierając sojusz z Rosją. Niemcy zdając sobie sprawę z awanturnictwa Polaków, chcieli ich powstrzymać przed wywołaniem katastrofy. W Berlinie uważano, że przyłączenie Wolnego Miasta Gdańska do Rzeszy i zbudowanie autostrady przez terytorium Polski do Prus Wschodnich otrzeźwi polskie władze. Niestety polski minister spraw zagranicznych Beck odrzucił umiarkowane postulaty Niemiec. Polska przeprowadziła mobilizację swoje armii. W obawie przed ofensywą polskiej kawalerii na Berlin Niemcy musiały podjąć działania prewencyjne wymuszające na wschodzie pokój. W tej operacji pokojowej Niemcom pomógł Związek Sowiecki. We wrześniu 1939 r. w Berlinie i Moskwie sądzono, problem polski został rozwiązany. Niestety Polacy, genetyczni antysemici, którzy wysysali nienawiść do Żydów z mlekiem matki, swoją wściekłość po przegranej wyładowali na milionach bezbronnych Żydów. Wymordowali ich rabując też im mienie, a nawet okradając zwłoki zamordowanych. Następnie wykorzystując zamieszanie w stosunkach europejskich podstępnie zagarnęli niemieckie ziemie nad Odrą i Bałtykiem skąd wypędzili miliony Niemców. itd., itp. ...”

Czy w takim duchu będą pisane rozdziały poświęcone okresowi II wojny światowej w podręcznikach szkolnych Niemiec, Francji, Izraela, Rosji... ?

W czerwcu 2009 r. na stronie internetowej Ministerstwo Obrony Rosji pojawił się tekst "Wymysły i falsyfikacje w ocenie roli ZSRR w początkach drugiej wojny światowej", w którym autor, płk Siergiej Kowalow z ministerialnego Instytutu Historii Wojskowej dowodził, że wojna w 1939 r. wybuchła z winy Polski. Dziennik "Wremia Nowostiej" cytował Kowalowa: 

image"Wszyscy, którzy bez uprzedzeń studiowali historię drugiej wojny światowej, wiedzą, że ona zaczęła się od tego, że Polska nie chciała zaspokoić żądań ze strony Niemiec. Jednakowoż niewielu wie, czego konkretnie żądał od Warszawy A. Hitler. A przy tym żądania Niemiec były bardzo umiarkowane: - włączenie wolnego miasta Danzig (obecnie Gdańsk) do Trzeciej Rzeszy, zezwolenie na budowę eksterytorialnej drogi kolejowej i szosy , które połączyłyby Prusy Wschodnie z zasadniczą częścią Niemiec. Te żądania trudno nazwać nieuzasadnionymi".

Tak pisał "ekspert" od historii II wojny światowej rosyjskiego Ministerstwa Obrony.

imageWspomnijmy jak w czasie defilady zwycięstwa w 60. rocznicę zakończenia wojny (2005 r.) prezydent Federacji Rosyjskiej Władimir Putin wymieniając państwa walczące z Niemcami podkreślił wielki wkład w pokonanie hitlerowskiej Rzeszy niemieckich i włoskich antyfaszystów. W tym samym przemówieniu prezydent Rosji nie wspomniał o Polsce, kraju, który pierwszy stawił Niemcom zbrojny opór, i o Polakach, walczących na wszystkich frontach z Niemcami. I to w sytuacji, gdy na trybunie siedział nie skażony przecież „rusofobią” ówczesny prezydent RP Aleksander Kwaśniewski, a w gronie zaproszonych gości był odznaczony orderem Lenina uczestnik II wojny światowej Wojciech Jaruzelski. Obaj oni zostali umieszczeni w dalszych rzędach, gdy najbliższe miejsca obok prezydenta Rosji zarezerwowano dla kanclerz Niemiec oraz premierów Japonii i Włoch. Siedzący w piekle Mołotow z Ribbentropem musieli mieć rzadką chwilę radości.

Wykop Skomentuj72
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura