97 obserwujących
387 notek
689k odsłon
13261 odsłon

Bajkopisarz szkodliwy

Wykop Skomentuj278

image Jan Lechoń miał rację, gdy pisał o Polsce:
...Że nie ma dziejów piękniejszych niż Twoje
I większej chluby niźli być Polakiem.


Organizatorzy konkursu "Książka Historyczna Roku" usunęli przyjęte przez Jury publikację Piotra Zychowicza „Wołyń zdradzony, czyli jak dowództwo AK porzuciło Polaków na pastwę UPA” i wznowienie opracowania Władysława Studnickiego sprzed 1939 r. pt. „Wobec nadchodzącej drugiej wojny światowej"
Na temat Studnickiego pisałem więc nie będę do niego wracał:

https://www.salon24.pl/u/szeremietiew/904014,jednooki-wsrod-slepcow

Chcę odnieść się do pisarstwa p. Zychowicza.

Regulamin konkursu "Książka Historyczna Roku" zezwala na usunięcie danej pozycji już w trakcie trwania głosowania.  Rozpętała się jednak burza medialna i w rezultacie organizatorzy Konkursu (Telewizja Polska, Polskie Radio, Instytut Pamięci Narodowej i Narodowe Centrum Kultury) wspólnie podjęli decyzję o unieważnieniu tegorocznej edycji.

W mediach społecznościowych rozlała się fala protestów głównie wyznawców i wielbicieli Zychowicza oskarżających organizatorów  o stosowanie cenzury, tłumienie wolności słowa, ograniczanie wolności badań naukowych itd., itp. 

Pozbawienie kogoś możliwości zyskania nagrody jest dla niego na pewno przykre warto jednak zastanowić się, czy ta nagroda rzeczywiście należała się akurat temu niedoszłemu laureatowi.  

Wyraziłem aprobatę dla decyzji wycofania książki p. Zychowicza bowiem od dawna uważam, że uprawia on szkodliwą z punktu widzenia prawdy o dziejach Polski działalność.  Od dłuższego czasu wielu historyków polemizuje z jego książkami wykazując mu braki warsztatowe, manipulowanie faktami, snucie nieprawdziwych opowieści. Nie ma to żadnego wpływu na autora. Dlatego stwierdziłem, że ewentualne nagrodzenie jego publikacji o zbrodni wołyńskiej byłoby promowaniem fałszu.

Chlusnęło na mnie kubłami pomyj ze strony wyznawców i wielbicieli p. Zychowicza. Pojawiły się też głosy osób, które deklarowały, że nie zgadzają się z autorem „Wołynia”, ale nie godzą się, aby jego książkę usuwać z konkursu i pozbawiać go prawa do uzyskania nagrody bo…  to objaw „cenzury”.

imageZwróciłem więc uwagę, że mamy publikacje fałszujące obraz Polski i Polaków autorstwa Jana Grossa, co budzi nasze słuszne oburzenie (po paszkwilu „Złote żniwa” (Znak 2011) przestałem kupować książki wydawane przez Znak). I podniosłem, że jeśli przyjrzeć się publikacjom Zychowicza, to mamy przecież coś podobnego. 

Zychowicz zaczął przed kilku laty karierę piszącego - według jego Wydawcy - „bez znieczulenia” o historii Polski od książki: „Pakt Ribbentrop-Beck, czyli jak Polacy mogli u boku III Rzeszy pokonać Związek Sowiecki”. Tytuł przypominał opracowanie komunistycznego historyk z czasów PRL, niejakiego Karola Laptera „Pakt Piłsudski – Hitler”. Lapter oskarżał Marszałka, że kolaborował z Hitlerem zamiast sprzymierzyć się z Sowietami i wspólnie zniszczyć hitleryzm. imageZychowicz odwrotnie, miał pretensję do następców Piłsudskiego, zwłaszcza do Józefa Becka, że nie sprzymierzyli się z Hitlerem i wspólnie z nim nie napadli na Sowiety. Według Zychowicza decyzja o przystąpieniu do wojny z Niemcami w sojuszu z Wielką Brytanią i Francją była fatalnym błędem. Należało ustąpić Hitlerowi i zgodzić się na włączenie Gdańska do Rzeszy oraz wytyczenie eksterytorialnej autostrady przez Pomorze. imageNastępnie razem z Niemcami trzeba było wziąć udział w ataku na Związek Sowiecki, a wówczas kilkadziesiąt polskich dywizji na froncie wschodnim rozstrzygnęłoby o klęsce imperium Stalina. I gdy Alianci lądowaliby w Normandii to Polska znienacka uderzyłaby na Niemcy dzięki czemu stałaby się mocarstwem decydującym wraz z USA i Anglią o losach świata.

Ku memu zdziwieniu te oczywiste fantazje ogłoszone przez Zychowicza znalazły aprobatę i uznanie nie tylko u niedokształconych historycznie, na ogół młodych osób, ale także u części znanych publicystów prawicowych.  Co prawda książka Zychowicza wyglądała niczym opracowanie historyczne i mogła zmylić, zwłaszcza kogoś bez wiedzy i przekonać, że zawiera prawdę. Znaleźli się więc ludzie, którzy dali się nabrać – cóż, kto by nie chciał, żeby Polska była mocarstwem, lubi się baśnie.

Redakcja tygodnika, w której pracuje p. Zychowicz ogłosiła, że otwiera dyskusję nad jego książką.  Napisałem recenzję i wysłałem na adres redakcji.
https://forumemjot.wordpress.com/2012/09/24/pochwala-plam-na-honorze-romuald-szeremietiew/

W najbliższym numerze tygodnika przeczytałem, że już tę dyskusję zamknięto.  Domyśliłem się, że mojej recenzji nie będą drukować. Tymczasem autor „Paktu” szeroko udzielał wywiadów, występował w radio, telewizji, odbywał spotkania wszędzie przekonując, jakim świetnym dla Polski rozwiązaniem byłby sojusz z Hitlerem i utyskując na głupotę „sanacji”, która tego sojuszu nie chciała.

Wykop Skomentuj278
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura