26 obserwujących
376 notek
465k odsłon
255 odsłon

Czy homoseksualizm stanie się synonimem antypolskości?

Wykop Skomentuj14

Wiem, ryzykowna teza,  ale w kontekście wyczynów Roberta Biedronia i jego kochanka Śmiszka na niwie donoszenia na Polskę do Komisji Europejskiej i antypolskich tyrad w homoseksualnej retoryce skrzywdzonego pederasty, w której "cierpiący" homoseksualista stawiany jest zaraz za żydowskim muzułmaninem z KL Auschwitz, wszystko jest możliwe.Nawet jeśli ktoś nie zgadza się z powyższą tezą, niech zapozna się z faktami. Nie ma wypowiedzi obu panów w których nie przewijał by się wątek Polski jako kraju antyunijnego z zarzutem patriotyzmu i polskości jako kołtuna i ciemnogrodu z wiarą katolicką jako kulą u nogi nowoczesności i postępu. Wszelka krytyka Polski przez organy Unii Europejskiej odbierana jest przez obu pederastów z aplauzem, pełnym zrozumieniem i poparciem. 

Jeśli przyjrzeć się dokładnie sprawie, obaj panowie są tylko bardziej znanymi przedstawicielami całej opcji antynarodowo analnej, niezbyt licznej ale z pewnością wyjątkowo wrzaskliwej i tolerancyjnej ujemnie. Opcję tą stanowi kilka organizacji lgbt promujących sposób życia brukselsko sodomski, pragnących dla takiego spojrzenia na świat specjalnych przywilejów i niestandardowych praw. Jeśli tylko na tym by się skończyło można by załamywać ręce i wołać o boską sprawiedliwość. Jest jednak gorzej. Owe organizacje pederastów, lesbijek oraz całej reszty lubowników dewiacyjnych upodobań seksualnych, oraz ich sympatycy i członkowie mają specyficzny pogląd na całe spektrum życia społecznego i nie boją się go manifestować i promować!  Wszelkie marsze organizacji promujących dewiację odbywają się nie tylko pod flagami tęczowymi ale także unijnymi, bowiem na to czego pragną wojujący homoseksualiści i inni nienormatywni seksualnie, daje błogosławieństwo Bruksela

. Jeśli odejść od seksualności i zapytać o. całą resztę członka albo sympatyka wojującego lgbt, dowiemy się mniej więcej tego o czym mówią panowie Śmiszek i Biedroń. Tak wiec patriotyzm to nacjonalizm, prawicowe poglądy robią za mowę nienawiści, wiara jest opium dla ludu, a państwowość - przeżytkiem. Do tego dziecko w łonie matki nie jest żadnym dzieckiem tylko płodem, który w każde chwili można abortować. Nawet takie, do tej pory nienaruszalne filary moralności społecznej jak pedofilia i kazirodztwo, stały się obiektem kontestacji owych środowisk, które ustami profesorów Fuszary i Hartmana - w końcu znaczących przedstawicieli owej opcji, podważają sens ich istnienia. Pedofilia to dla ludzi tego nurtu niegroźna efebofilia, a kazirodztwo, jak przekonuje sam Hartman, to w dobie tak skutecznych środków antykoncepcyjnych, jedynie pożałowania godna przeszkoda na drodze siostrzano braterskiej albo zmontowanej w innej, rodzinnej kombinacji, miłości.

Barbara Nowacka, Kazimiera Szczuka, Magdalena Środa, Monika Płatek oraz wielu ze środowisk profesorskich niektórych Szkół Wyższych lansujących nowe lgbt-owskie zwyczaje, to z pewnością nie homoseksualiści jednak, jakby na to nie patrzyć, ich godzące w normy społeczne przekazy idą na konto polskiej pederastii czy tego chcą czy nie. Za ich przyczyną społeczeństwo jako całość może mieć dosyć nie Magdaleny Środy tylko całej homoseksualnej braci, nawet tej, żyjącej bez emocjonalnych, antypaństwowych wzmożeń. 

Wojującej pederastii, wydawać by się mogło, że zdobywa nowe przyczółki. W rzeczywistości jednak jej status bardziej przypomina sytuację kiedy rozkapryszony bachor wygina sprężystą gałąź, która zamiast złamać odwija się waląc gówniarza prosto w mleczne zęby. Tak skończy się, mam nadzieję, owa montowana przez Brukselę i Sorosa obyczajowa hucpa. Ciekaw jestem czy Europejski Trybunał Praw Człowieka rozszerzający pojęcie mowy nienawiści na jakąkolwiek kontestację dewiacyjnych zachowań, oraz europejscy urzędnicy tworzący warunki dla rozwoju wszelkiej maści dewiacji i promujący ją oraz te wszystkie koncerny i media broniące owych zachowań i afirmujących je, weźmie odpowiedzialność, kiedy społeczeństwa uznają, że za gro ich niepowodzeń odpowiadają wojujący pederaści i ich promotorzy? Nawet jeśli obrona owych środowisk przyjdzie im do głowy, trudno będzie to czynić gdy do luksusowych biur brukselskiej generalicji wpadną koktajle Mołotowa, a rozwścieczony tłum z mordem w oczach gonić będzie specjalistów od krzywizny banana i homoseksualnej dezynwoltury!

Wykop Skomentuj14
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo