20 obserwujących
741 notek
167k odsłon
120 odsłon

Zakopane. Wracam.

Wykop Skomentuj4

ON

Potknęłam się o kamyk
nad górskim potokiem.
Kamyk obił lekko stopy.
                             Trafił mnie szlak

Szlak w dolinę wiódł stromo.
Lenistwo nie idzie po nim.
Spacer po Kropówkach – tłumnie
                              weseli twarze.

Z twarzą zwróconą na Giewont
na Antałówce leżę. Myśli wędrują,
wystarczy otworzyć oczy –
                              góry idą w niebo.

Niebo między świerkiem. Szyszki z wiatrem
swawolą. Myśl czepia się o stok.
Pac, pac, szyszki spadają mi na twarz.
                             Trafił mnie szlak.

Szlak niebieski – mówią – to jest to!
Idę i o kamyk się potykam.
Turlamy się do potoku.
                            W bieli wody nogi moczę.

Moczy się w potoku zieleń regli.
Wiatr pomyka z falą na łódce z liścia.
Motyl jak pomarańcza siada obok.
Szyszki – królowe drzew – muskają skroń… ach!
                           Ach, trafił mnie z Doliny Białego.






Wykop Skomentuj4
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale