15 obserwujących
60 notek
73k odsłony
  1981   3

Google i inni dają nam kopa z laczka, bo sami tego chcemy

A ty? Jak nie napisałeś niczego, to może chociaż zostawiłeś łapkę lub komentarz pod czymś dobrym? Czy ci się nie chciało?

Chociaż generalnie nie popieram abonamentów, to czasami są potrzebne. I tak np. przez chwilę używałem Legini, ale… było to na zasadzie masowego czytania, i rezygnacji z tegoż. Ale jak tak można, ktoś się zapyta? Najważniejsze, żeby wyciągać korzyści dla siebie. Zamiast regularnie opłacać NetFlixa, HBO czy Prime (i dokładać się regularnie do ich ideologii), można wziąć jedną z ich usług co jakiś czas i na najkrótszy okres, obejrzeć wszystko, co wartościowe, i zrezygnować.

Inna sprawa, że życie wirtualne jest tylko dodatkiem do życia w realu. Spójrzmy na to, co się działo w sejmie w tym tygodniu:


W zeszłym roku jakoś wszyscy mogli się zorganizować, żeby wyjść na ulice. I mieliśmy oburzone matki polki

a w tym? Przypomnijcie sobie tylko, na kogo głosowaliście. I kto z nich mówi, żeby zamykać, bez żadnych danych i ładu i składu.

Od drobnych rzeczy się zaczyna. Od tego, żeby za przeproszeniem ganiać święte krowy na rowerach


czy w samochodach (polscy kierowcy, stop cham czy samochodoza). Żeby tępić chamstwo i miernotę intelektualną (nie może być, że słowa „tolerancja” i „równość” będą pozwalać jednostkom na narzucanie swojej woli, i nikt nie będzie na to reagował). Żeby krytykować, jak ktoś mówi, że rząd ma swoje pieniądze (przypomnę, że  „Rzeczpospolita Polska jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli”, i nawet te spółki skarbu państwa, posadzone lasy i inne „rządowe” rzeczy powstały z pracy obywateli). Żeby wychodzić na ulicę, gdy trzeba (jak w Paryżu i innych miejscach). Żeby walczyć o dobre prawo, o możliwość płatności gotówką i tysiąc innych rzeczy. Żeby nie iść jak baran za trendami, tylko wszystko wyliczać (zamiast Tesli może wystarczy mieć używany dupowóz za dziesięć tysi ? Zamiast czasem koszmarnie drogiej stacjonarki np. jakiegoś taniego, a nawet używanego laptopa?)

Wielkie korporacje wielkimi korporacjami. One były, są i będą. Mają pieniądze, ale muszą mieć również rząd dusz. Zarabiają szczególnie na tym, że jesteśmy podzieleni i skłóceni ze sobą. Na tym, że się ekscytujemy panem Tuskiem i Kaczyńskim (tymczasem oni mieli już swoje szanse, i widać, jak wszyscy byli / są zadowoleni z ich rządów). Że się śmiejemy z potknięć pana Dudy (dla szukających dziury w całym - nie znieważam urzędu prezydenta RP, tylko stwierdzam, że obecnie wybranemu przynajmniej w opinii niektórych zdarzają się pewne wpadki).

Jeszcze mamy pewne możliwości, żeby wybierać to, co dla nas najlepsze. Na Google świat się nie kończy. To, że teraz jest, nie znaczy, że będzie za dwadzieścia lat. Ja już przeżyłem i Yahoo, i AltaVistę, i Netscape i Internet Explorera, coraz rzadziej korzystam nawet z Windows (do większości zadań mam Androida, Linuxa, czasem iPadOS). A Ty? Naprawdę musisz się dokładać do tego, żebyś ciągle dostawał kopa? To, że nawet wyślesz zapytanie w Google, jest właśnie takim dokładaniem cegiełki… Meeee….

Lubię to! Skomentuj37 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Technologie