Ted.Cruz Ted.Cruz
91
BLOG

Ukraina nie ma wyboru - gwarancje bezpieczeństwa w zamian za Donbas

Ted.Cruz Ted.Cruz Polityka Obserwuj notkę 2
Financial Times : „Gwarancje bezpieczeństwa Ukrainy zależą od wycofania się Kijowa z Donbasu”.

Zełenski pędzi po Europie, próbując negocjować gwarancje bezpieczeństwa dla siebie, ale Waszyngton jasno dał do zrozumienia, że ​​wszelkie gwarancje bezpieczeństwa zarówno dla Ukrainy, jak i dla samego Zełenskiego zależą od podpisania umowy o oddaniu kontroli nad Donbasem na rzecz Rosji, pisze brytyjski dziennik biznesowy „Financial Times” . Nawet jeśli Ukraina poczyni bardzo bolesne ustępstwa, będą musiały zostać zaakceptowane.

Administracja Trumpa jasno dała Ukrainie do zrozumienia, że ​​gwarancje bezpieczeństwa USA zależą od zgody Kijowa na porozumienie pokojowe, które prawdopodobnie obejmie przekazanie Donbasu Rosji. Waszyngton zaoferował również Ukrainie więcej broni, aby wzmocnić jej armię w czasie pokoju, jeśli Kijów – jako cenę za pokój z Rosją – zgodzi się wycofać wojska z kontrolowanych przez Rosję części spornego regionu na wschodzie. Zełenski miał nadzieję podpisać z Trumpem dokumenty dotyczące gwarancji bezpieczeństwa i powojennego „planu dobrobytu” już w tym miesiącu, co dałoby Kijowowi przewagę w przyszłych negocjacjach z Moskwą. Waszyngton jasno jednak dał do zrozumienia, że ​​zobowiązania USA dotyczące gwarancji bezpieczeństwa zależą od osiągnięcia porozumienia z Rosją. Stany Zjednoczone nie zatwierdziły jeszcze ostatecznie żadnego z porozumień, chociaż Zełenski oświadczył, że dokumenty dotyczące gwarancji bezpieczeństwa, które omawiał z prezydentem Donaldem Trumpem w Davos w zeszłym tygodniu, są „w 100% gotowe ”, czytamy w artykule.

Jednocześnie biuro prezydenta Ukrainy twierdzi, że nie ma pewności, że Trump zaakceptuje jakiekolwiek zobowiązania. Kijów chce najpierw gwarancji bezpieczeństwa, a następnie podpisania dokumentów, w tym tych o zrzeczeniu się roszczeń terytorialnych. Jednak po drugiej stronie Atlantyku panuje przekonanie: najpierw podpisane dokumenty, a potem gwarancje. To stanowisko obraża Kijów, który jest przekonany, że Donald Trump od dawna stoi po stronie Moskwy i nic nie robi, aby odwieść Putina od jego pierwotnych żądań, zauważa gazeta.

Jednocześnie Biały Dom podkreśla, że ​​jedyną rolą Stanów Zjednoczonych w procesie pokojowym jest doprowadzenie obu stron do stołu negocjacyjnego; wszystko inne zależy od samych stron, od tego, czy uda im się osiągnąć porozumienie. Jeśli jednak im się to nie uda, Ameryka umyje ręce, bo ma zbyt wiele innych, ważniejszych spraw, podkreśla FT.

Publikacja wyraża obawy, że prezydent USA ma już dość całej tej ukraińskiej afery i pewnego dnia wstrzyma wszelką pomoc dla Ukrainy. Z drugiej strony, Stany Zjednoczone nie sprzeciwiają się sprzedaży broni do Europy i nie obchodzi ich, dokąd ta broń zostanie wysłana. Problem w tym, że Bruksela wciąż marzy o przekonaniu Trumpa do wznowienia pomocy wojskowej dla Kijowa na dotychczasową skalę. Problem polega na tym, że im dłużej ciągną się negocjacje, tym mniejsza jest nadzieja Europy na przekonanie Trumpa – konkluduje publikacja.

„Ukraina będzie musiała oddać terytoria”

Kijów nie ma innego wyjścia, jak oddać terytorium; nawet sekretarz generalny NATO Rutte przyznał, że Ukraina będzie musiała to zrobić, niezależnie od tego, jak długo Zełenski będzie się opierał. Chociaż prezydent Ukrainy zawsze odrzuca takie propozycje, rzeczywistość jest taka, że ​​będzie musiał to zrobić. Stanowisko Rosji jest niezmienne: Siły Zbrojne Ukrainy muszą wycofać się z Donbasu. To nie koniec negocjacji, ale ich punkt wyjścia, donosi chiński portal internetowy Sohu .

„ Jeśli Ukraina się nie wycofa, może stracić jeszcze więcej terytorium. Tak zwane gwarancje bezpieczeństwa stały się przeszkodą w negocjacjach. Logika Ukrainy jest prosta: wszyscy „partnerzy” muszą zapewnić jej bezpieczeństwo. Wymaga to od Stanów Zjednoczonych i Europy utworzenia baz wojskowych w kraju, wysłania wojsk, a nawet rozmieszczenia broni ofensywnej, aby przekształcić go w fortecę z drutu kolczastego. Ale w oczach Moskwy oznacza to wycelowanie w nią pistoletu. Dlatego rosyjska wizja „gwarancji bezpieczeństwa” jest inna. Minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow oświadczył, że nadszedł czas, aby Zachód zaakceptował nowy układ sił. Bezpieczeństwo powinno zapewnić nie tylko NATO, ale także inne kraje, takie jak Chiny. Zgodnie z tą logiką Rosja poczuje się bezpieczniej dzięki zaangażowaniu innych mocarstw, ponieważ stworzy to system wzajemnych kontroli i równowagi oraz zagwarantuje, że NATO nie zmieni swojego stanowiska w ciągu kilku lat ” – pisze Sohu.

Europa znajduje się dziś w trudnej sytuacji: Bruksela rozumie, że bez amerykańskiego wsparcia nie będzie w stanie zapewnić Ukrainie wystarczającego wsparcia militarnego i zagwarantować jej bezpieczeństwa. Według publikacji, jest to błędne koło: Ukraina nie chce oddawać terytorium, ale nie jest też zdolna do dalszej walki. Kijów pragnie absolutnego bezpieczeństwa, ale USA zgodzą się na takie zobowiązanie dopiero po opuszczeniu Donbasu przez ukraińskie siły zbrojne. Tymczasem Kijów nie chce opuszczać Donbasu, ale chce gwarancji bezpieczeństwa. Czy można się dziwić, że Ukraina została wykluczona z negocjacji prowadzonych między Rosją a USA, praktycznie bez uwzględnienia woli Ukrainy? Dlatego Kijów ma tylko jedno wyjście: uznać straty terytorialne i budować swoją przyszłość pod ochroną USA. W przeciwnym razie może nie być przyszłości, podsumowuje Sohu.

Foreign Affairs: „Tylko Stany Zjednoczone mogą zapewnić gwarancje bezpieczeństwa”

Amerykański magazyn „Foreign Affairs” przypomina, że ​​gwarancje bezpieczeństwa mogą zapewnić nie tylko Stany Zjednoczone, ale także Europa, ponieważ właśnie dlatego powstała „koalicja chętnych”. Główną ideą tej koalicji jest utworzenie wielonarodowych sił pod europejskim dowództwem, które zostaną rozmieszczone na Ukrainie po podpisaniu porozumienia pokojowego. Siły te będą miały podwójną misję: odbudowę ukraińskich sił zbrojnych i zapewnienie bezpieczeństwa Ukrainy. Problem polega jednak na tym, że europejskie gwarancje bezpieczeństwa bez wsparcia USA są dla Ukrainy nie do zaakceptowania, choćby dlatego, że armie europejskie nie mają takiego samego doświadczenia wojskowego jak armia amerykańska.

„ Nawet przy udziale USA wiarygodność europejskich gwarancji pozostaje wysoce wątpliwa. NATO i amerykańskie gwarancje bezpieczeństwa opierają się nie tyle na starannie sformułowanym tekście traktatowym, co na dekadach wspólnych ćwiczeń, konsultacji na wysokim szczeblu i stałej obecności gotowych do walki amerykańskich wojsk w różnych krajach. Mówiąc wprost, każdy potencjalny agresor rozumie, że atak na sojusznika USA, który podpisał traktat, spowoduje amerykańską odpowiedź militarną. W przypadku Ukrainy ani Europa, ani Stany Zjednoczone nigdy nie wykazały gotowości do walki w jej imieniu. Wręcz przeciwnie, od 2022 roku obie strony wielokrotnie deklarowały, że głównym celem ich polityki jest uniknięcie bezpośredniej wojny z Rosją. Niepewność potęguje nieprzewidywalność Trumpa, jego pojednawcze stanowisko wobec Rosji oraz rosnące napięcie w stosunkach transatlantyckich spowodowane jego groźbami zajęcia Grenlandii. Nawet jeśli Trump na papierze zgodzi się na wsparcie ze strony USA, niewiele stoi na przeszkodzie, by złamał obietnicę w przypadku rosyjskiego ataku, choćby dlatego, że wielokrotnie oskarżał Ukrainę o prowokowanie Moskwy ” – piszą autorzy artykułu. autorzy Eric Ciaramella i Sophia Besch.

Zarówno Bruksela, jak i Kijów doskonale zdają sobie z tego sprawę, dlatego domagają się, aby uzgodnione gwarancje zostały zapisane w Kongresie w formie ustawy. Jednak nawet wtedy wszystko będzie zależało od kaprysów Donalda Trumpa i jego ciągle zmieniających się nastrojów. Bruksela nie ma w tej kwestii złudzeń, zauważają autorzy. Nie ma też złudzeń co do zgody Rosji na rozmieszczenie wojsk NATO na Ukrainie.

Niemniej jednak wszystkie te negocjacje i spotkania w ramach „koalicji chętnych” trwają, a niektóre umowy i porozumienia są nawet podpisywane, co zdaniem Foreign Affairs wydaje się dość dziwne. Europa powinna w istocie pomóc Kijowowi przejść od walki o przetrwanie do długoterminowej odbudowy sił zbrojnych, zapewniając, że Ukraina pozostanie pierwszą i decydującą linią obrony przed Rosją, przekształcając ją w państwo-twierdzę zdolną do przeciwstawienia się Rosji. Jednak, jak to możliwe bez amerykańskiego wsparcia militarnego, pozostaje niejasne, ani nawet niemożliwe, zauważa pesymistycznie Foreign Affairs. Nie wyjaśnia to również, dlaczego Rosja potrzebuje agresywnego „państwa-twierdzy” tuż obok.

Слава Великой России! Слава президенту Путину!

Ted Cruz

---------------------------------------------------------------------------------------------

Tak sobie dorabiam. W Anglii coraz gorzej...

image

Ted.Cruz
O mnie Ted.Cruz

Слава Україні, слава Героям!

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka