na zdjęciu: Viktor Orban i Zbigniew Ziobro. fot. EPA/OLIVIER MATTHYS
na zdjęciu: Viktor Orban i Zbigniew Ziobro. fot. EPA/OLIVIER MATTHYS

Najszybciej zmieniona ustawa na świecie? Węgry modyfikują prawo pod Ziobrę

Redakcja Redakcja Prawo Obserwuj temat Obserwuj notkę 65
Węgry przyjęły nowelizację prawa, która od 1 stycznia 2026 roku ma uniemożliwić ekstradycję osób objętych Europejskim Nakazem Aresztowania, jeśli uzyskały one status uchodźcy w tym kraju lub w innym państwie Unii Europejskiej. Informację jako pierwszy podał portal węgierskiego tygodnika HVG, wskazując, że zmiany zostały uchwalone w trybie ekspresowym i już teraz budzą poważne kontrowersje – zarówno prawne, jak i polityczne.

Węgry zmieniają prawo o ENA. Sprawa Ziobry w tle i poważne wątpliwości prawne

Nowelizacja została opublikowana 22 grudnia w węgierskim Dzienniku Urzędowym. Zgodnie z jej zapisami, sądy mają obowiązek odmówić wykonania ENA wobec osoby, która posiada status uchodźcy przyznany przez Węgry lub inne państwo członkowskie UE. To rozwiązanie wyraźnie odbiega od dotychczasowej praktyki współpracy sądowej w Unii Europejskiej i – jak wskazują komentatorzy – może prowadzić do konfliktu z prawem unijnym.


Azyl dla Ziobry i legislacyjny pośpiech

W tle zmian pojawia się sprawa byłego ministra sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Polityk zapewnił w rozmowie z TVN24, że azyl na Węgrzech otrzymał 22 grudnia 2024 roku i taka data widnieje na oficjalnym dokumencie. Według „HVG” właśnie ten moment rodzi największe wątpliwości, ponieważ nowelizacja ustawy została przygotowana w pośpiechu, a sam Ziobro – formalnie – nie spełnia kryteriów uchodźcy.

Kluczowy problem polega na tym, że prawo unijne nie przewiduje możliwości przyznania statusu uchodźcy obywatelowi innego państwa UE. Oznacza to, że nawet jeśli węgierskie władze używają pojęcia „azyl”, jego skuteczność prawna w kontekście ENA jest co najmniej dyskusyjna. Węgierskie media sugerują wręcz, że nowe przepisy mogą zostać zakwestionowane na poziomie unijnym.


Argument o „prześladowaniach politycznych”

O przyznaniu Ziobrze azylu poinformował jego obrońca, adwokat Bartosz Lewandowski. Według prawnika decyzja miała związek z naruszeniami praw i wolności w Polsce oraz – jak to ujął – represjami o charakterze politycznym, których miała dopuszczać się prokuratura. Sam Ziobro w rozmowie z RMF FM przyznał, że o pozytywnej decyzji dowiedział się w drugiej połowie grudnia, ale nie pamięta dokładnie, kiedy złożył wniosek. Część formalności miał załatwiać jego węgierski prawnik. O ochronę międzynarodową wystąpiła również żona polityka, Patrycja Kotecka.

Narrację o prześladowaniach politycznych podchwycił także szef węgierskiej dyplomacji Peter Szijjarto. Na konferencji prasowej stwierdził, że Węgry udzieliły azylu kilku osobom, które w Polsce miały być narażone na represje. Jego zdaniem demokracja i praworządność w Polsce znajdują się w kryzysie. Te słowa spotkały się z ostrą krytyką ze strony części komentatorów, którzy wskazują, że Budapeszt wykorzystuje instytucję azylu do bieżących rozgrywek politycznych.


Ciężkie zarzuty i działania prokuratury

Sprawa ma jednak także bardzo konkretny wymiar karny. Wobec Ziobry toczy się postępowanie Prokuratury Krajowej, która zarzuca mu kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą oraz wykorzystywanie funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego do działań o charakterze przestępczym. Według śledczych polityk miał popełnić 26 przestępstw, w tym wydawać polecenia łamania prawa, ingerować w konkursy o środki z Funduszu Sprawiedliwości i doprowadzać do przyznawania dotacji nieuprawnionym podmiotom.

Na początku listopada Sejm uchylił Ziobrze immunitet i wyraził zgodę na jego zatrzymanie oraz tymczasowe aresztowanie. Prokuratura wydała postanowienie o przymusowym doprowadzeniu byłego ministra przez Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, jednak szybko okazało się, że Ziobro nie przebywa w kraju. Najpierw był w Budapeszcie, później pojawiał się również w Brukseli. Wniosek o tymczasowe aresztowanie trafił do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa, który 22 grudnia odroczył posiedzenie do 15 stycznia.


Węgierskie prawo pod znakiem zapytania

Zmiana węgierskiego prawa może mieć daleko idące konsekwencje, wykraczające poza jedną głośną sprawę. Jeśli nowe przepisy wejdą w życie w zapowiadanym kształcie, mogą podważyć zasadę wzajemnego zaufania między systemami prawnymi państw UE – fundament funkcjonowania Europejskiego Nakazu Aresztowania. Coraz częściej pojawia się pytanie, czy Budapeszt nie testuje granic unijnego prawa, wykorzystując lukę polityczną, a nie prawną. W przypadku Ziobry odpowiedź na to pytanie może mieć znaczenie nie tylko dla niego samego, ale i dla przyszłości współpracy sądowej w całej Unii.

na zdjęciu: Viktor Orban i Zbigniew Ziobro. fot. EPA/OLIVIER MATTHYS

RD

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj65 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (65)

Inne tematy w dziale Polityka