Szymon Hołownia zagroził, że opuści Polskę 2050 wraz z 13 posłami, jeśli ktoś "sprywatyzuje" założoną przez niego partię. To reakcja byłego dziennikarza na eskalację awantur w formacji. Czy Hołownia wtedy opuściłby koalicję? Wówczas Donald Tusk straciłby większość. Część mediów informuje, że w ostatnich miesiącach Hołownia utrzymuje kontakt z czołówką polityków PiS i ludźmi prezydenta Karola Nawrockiego.
Od końcówki ubiegłego roku trwają zakulisowe rozmowy pomiędzy Szymonem Hołownią, jego najbliższym otoczeniem z Polski 2050 a politykami Prawa i Sprawiedliwości oraz przedstawicielami prezydenta Karola Nawrockiego – podał portal Niezalezna.pl Jak relacjonują uczestnicy negocjacji, kontakty mają charakter regularny.
Hołownia utrzymuje kontakt z PiS
– Jest stałe łącze, choć nie zawsze się zgadzamy – mówią uczestnicy spotkań. Hołownia miał w ich trakcie przyznawać, że bez współpracy z ośrodkiem prezydenckim trudno przeprowadzić kluczowe inicjatywy polityczne i deklarować otwartość na dialog z Pałacem Prezydenckim. To kontynuacja zakulisowych rozmów z Jarosławem Kaczyńskim w mieszkaniu Adama Bielana po wyborach prezydenckich. O to, że Hołownia je prowadził i nie wspomniał o nich koalicjantom, wybuchła awantura. Na celebrycie suchej nitki nie zostawiali m.in. Donald Tusk i liberalni publicyści.
Później Hołownia sondował swoje szanse na stanowisko wysokiego komisarza ONZ ds. uchodźców. Popierał go zarówno rząd, jak i dość nieoczekiwanie Karol Nawrocki, ale ta szansa przepadła byłemu kandydatowi na prezydenta. Hołownia rozważa obecnie - jak podaje Niezalezna.pl - wysłanie przedstawicieli do Rady Parlamentarzystów przy Prezydencie RP. Są tam członkowie PSL, brakuje natomiast Polski 2050, KO i Lewicy.
Teraz niewykluczone, że Hołownia wróci do polityki, by zaprowadzić swoje porządki w swojej partii. Ma jednak niewielkie szanse na to, by uratować swoje ugrupowanie przed scenariuszem rozłamu.
Czarnek: Pewnie gdzieś się toczą zakulisowe rozmowy
- Jeżeli będzie sytuacja, w której mamy do czynienia z prywatyzacją ugrupowania przez jedną z frakcji, nie widzę innego rozwiązania. Tak, opuszczę Polskę 2050, bo nie będzie to Polska 2050 ani Szymona Hołowni, ani tych wartości, z którą tę partię zakładałem - mówił dziennikarzom w poniedziałek Hołownia. Dodał, że ma za sobą 14 posłów. Koalicja rządząca utrzymuje się dzięki poparciu 236 posłów. Wyjście Hołowni oznaczałoby kłopoty dla premiera Donalda Tuska i potrzebę nowych negocjacji z rozłamowcami.
O tym, że jakieś kuluarowe rozmowy toczą się między PiS a Hołownią wspomniał Przemysław Czarnek w "Super Expressie". - Sami państwo relacjonowaliście sprzed kilku miesięcy rozmowy wówczas marszałka Szymona Hołowni z panem prezesem Jarosławem Kaczyńskim, zorganizowane przez europosła Adama Bielana. Więc te rozmowy się toczyły, pewnie gdzieś się toczą. Ja w nich nie uczestniczę - odpowiedział w "Super ringu".
- Chcemy być i jesteśmy gotowi na każdą koalicję w ramach tego Sejmu, która by doprowadziła do upadku koalicji 13 grudnia. Czy to jest możliwe? Pewnie tak. Czy to jest prawdopodobne? Pewnie mało prawdopodobne, ale prawdopodobieństwo pozostaje - skomentował Czarnek, dodając, że w wielu sprawach zgadza się z niektórymi członkami Polski 2050, z którymi wymienia poglądy w studiach telewizyjnych przed i po audycjach.
Fot. Szymon Hołownia, wicemarszałek Sejmu/PAP
Red.
Inne tematy w dziale Polityka