13 obserwujących
122 notki
98k odsłon
327 odsłon

Zielona Targowica

Euronaczeko
Euronaczeko
Wykop Skomentuj11

Obrońcy przyrody i przedstawiciele organizacji pozarządowych (między innymi Stowarzyszenie Pracownia na rzecz Wszystkich Istot, Fundacja Dziedzictwo Przyrodnicze, Koalicja Ratujmy Rzeki) zabiegali dzisiaj o pomoc Komisji Europejskiej ... w ratowaniu polskich lasów. Ekologiści domagali się od KE stanowczych działań, by polskie społeczeństwo uzyskało dostęp do sądownictwa w sprawach środowiskowych.
"Przyjechaliśmy do Brukseli z głównym postulatem: "nie ma ochrony przyrody bez praworządności" mówił dziennikarzom Antoni Kostka z fundacji Dziedzictwo Przyrodnicze.
Według rzecznika Komisji Europejskiej, podczas spotkania "wiceszef Komisji omówił polskie plany gospodarki leśnej, kwestie bioróżnorodności - w tym Natura 2000, oraz dyrektywy ptasią i siedliskową".
Ekologiści poruszali przede wszystkim kwestię lasów. W przypadku Lasów Państwowych mamy do czynienia z przedsiębiorstwem, które zarządza jedną czwartą terytorium naszego kraju. Gospodaruje na postawie 10 letnich planów urządzenia lasu, ale "społeczeństwo nie ma żadnego wpływu na te plany i jest pozbawione dostępu do wymiaru sprawiedliwości", mówił Kostka.
W dodatku - jak twierdzą ekolodzy - na mocy ustawy o lasach przedsiębiorstwo Lasy Państwowe jest w ogóle wyłączone z niektórych zasad ochrony przyrody. To, że gospodarka leśna została wyłączona spod zakazów dotyczących chronionych gatunków, jest  niezgodne z unijną dyrektywą ptasią i siedliskową, które nie zezwalają na takie generalne odstępstwa – twierdziła z kolei Sylwia Szczutkowska z Pracowni na rzecz Wszystkich Istot.

Póki co, polskie przepisy nie dopuszczają szarogęsienia się ekologistów na tym terenie, co ma zbawienny wpływ na ilość i jakość polskich lasów, których po cichu zazdrości cała niemal Europa. Kolejnym kamieniem zielonej obrazy stały się wprowadzone ostatnio regulacje, uniemożliwiające fanatykom sabotowanie polowań.

Komisja Europejska dostrzega problem polskich lasów. W kwestii ochrony lasów trwa już ostatni etap procedury o naruszenie unijnego prawa. Komisja Europejska uważa, że Polska łamie między innymi dyrektywę siedliskową oraz Konwencję z Aarhus, którą Polska ratyfikowała w 2003 roku. Ekolodzy  liczą na wsparcie wiceprzewodniczącego Timmermansa. Pytani przez dziennikarzy, czy nie obawiają się oskarżeń, że donoszą na Polskę, mówią, że unijne przepisy to narzędzie, z którego każdy ma prawo korzystać, by chronić to, co jest bliskie jego sercu - czyli na przykład ojczystą przyrodę.
Zagadkę, gdzie ostatnimi czasy ukrył się Frans Timermans możemy uznać za rozwiązaną  zaś zielone skrzydło Targowicy za rozwinięte.


Wykop Skomentuj11
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale