threeme-ww threeme-ww
202
BLOG

Nowy synonim głupoty - Trumpizm?

threeme-ww threeme-ww Polityka Obserwuj notkę 21

Z mieszanką rozbawienia, zażenowania oraz szoku poznawczego przeczytałem wczoraj medialne doniesienia o postawie Donalda Trumpa wobec zanieczyszczenia powstałego przez szalejące w Kanadzie pożary lasów.

Normalny człowiek, tak po ludzku, zaoferowałby Kanadzie pomoc. Jak Polska, która wielokrotnie wspierała europejskie kraje, gdy te mierzyły się z katastrofalnymi pożarami. Szkocja, Szwecja, Grecja - wysyłaliśmy tam ogromne kontyngenty pomocy. 

Czy żądaliśmy od tych krajów zapłaty za pomoc? Nie - gdyż wtedy nie jest to już pomoc. Wspieramy naszych sojuszników, gdyż wiemy, że i my kiedyś pomocy możemy potrzebować. 

Z biznesowego punktu widzenia, w jakim lubuje się Trump i jego zwolennicy jest to działanie pozbawione sensu. Polska wydała na pomoc tym wszystkim krajom dziesiątki miliony złotych, nic w zamian nie dostając. 

Ale czy na pewno? Pomińmy tu już górnolotne hasła typu braterstwo, solidarność. Zastanówmy się, czy zbudowany tymi akcjami prestiż naszego kraju, wdzięczność lokalnych mieszkańców nie są wartościami dużo cenniejszymi, niż wydane złotówki. Dzięki takim akcjom zaufanie do naszego kraju rośnie - a to z kolei ma już konkretny, choć nieprzeliczalny walor korzyści.

Taki sposób myślenia wydaje się jednak Trumpowi - i jego zwolennikom obcy. Jednak to jeszcze nie koniec, działania obecnego POTUSA są kpiną z logiki na tak wielu frontach, że przejdzie to do historii a filozofowie mają zapewniony materiał do rozważań na dekady. Kanada jest (pomimo polityki Trumpa) nadal ważnym sojusznikiem USA i jego ważnym partnerem gospodarczym. Oba kraje są w militarnym sojuszu NATO, w unii gospodarczej. Przez stulecia kraje te żyły ze sobą pokojowo, praktycznie przyjacielsko.

USA powinny więc pomóc swojemu sojusznikowi - nawet, jeśli obecna administracja POTUSa weszła w polityczny spór z północnym sąsiadem. Tymczasem USA nie tylko swojemu sojusznikowi pomocy nie zaoferowały, to jeszcze grożą zwiększeniem ceł! 

Żeby było śmieszniej - gdy w sierpniu 2019 roku trwał wielki pożar lasów Syberii Trump zaoferował Rosji - RYWALOWI USA, pomoc. Media nic nie piszą, by chciał za tę pomoc od Rosji jakiejkolwiek gratyfikacji.

Powtórzę: Trump oferował bezwarunkową pomoc Rosji, rywalowi USA a swojemu sojusznikowi nie tylko nie pomoże, co wręcz obciąży wyższymi cłami - wedle zapowiedzi.

Żaby było śmieszniej Trump i jego zwolennicy ani słowem nie wspominają o obecnie trwających pożarach w USA. Obarczają Kanadę winą za pożary - rzekomo w wyniku złej gospodarki leśnej - a ani słowem nie wspominają o trwających pożarach na ich własnym podwórku. To co, albo "dobra" gospodarka leśna nie chroni przed pożarami, albo USA też stosują "złą" gospodarkę leśną? 

Nie wspominając już o tym, że mowa jest o tak ogromnych powierzchniach leśnych, że często nie ma mowy o jakiejkolwiek gospodarce leśnej, dobrej czy złej. Zresztą - pożary lasów gospodarczych, gdzie suche gałęzie się uprząta są równie częste, jeśli nawet nie częstsze, jak w lasach niezagospodarowanych...

Żeby było śmieszniej - w ubiegłej dekadzie były przynajmniej dwa sezony letnich pożarów w USA, podczas których dym docierał do... Europy! Szkoda, że Europa nie wystąpiła do USA o odszkodowanie za pogorszenie jakości powietrza w tamtym czasie!

https://www.urania.edu.pl/wiadomosci/copernicus-sledzi-pozary-w-usa-na-niespotykana-skale-dym-z-pozarow-dociera-nawet-do

Oczywiście, z racji odległości i rozproszenia nie był to dla Europy jakiś istotny problem, jednak stosując (anty)logikę Trumpa pretekst do wyciągniecia od USA kasy był. 

Żeby było śmieszniej - mam świadomość, że tu, na Salonie jest wielu zwolenników Trumpka, którzy nadal, pomimo jego wpadek w niego wierzą i bedą go bronić. Spodziewam się więc serpentyn logiki, nawijania spaghetti, gwałtu na rozumie. Słowem: spodziewam się zwykłego dnia na Salonie.

threeme-ww
O mnie threeme-ww

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (21)

Inne tematy w dziale Polityka