Człowiek, jest istotą mającą zmysły, które pozwalają obserwować, badać i dostrzegać otaczający go świat. Posiadamy, opócz swojego biologizmu coś, co odróżnia nas od świata zwierząt- uczucia wyższe, w tym miłość, miłość bezinteresowną, która w skrajnych warunkach "każe nam" oddać własne życie za drugiego człowieka.
Tak bynajmniej zostało stworzone nasze człowieczeństwo, które sami wypaczamy, lub sami jesteśmy wypaczeni, duchowo, moralnie lub "upośledzeni intelektualnie". Na to zepsucie, "zgniliznę" współczesnego świata ma wpływ wiele czynników, ale jeden "bohater"- człowiek.
Wiem i jestem przygotowany na ataki masonów, ateistów na mój system który tu reprezentuję oraz przynależność do Kościoła katolickiego pod przewodnictwem Papieża Benedykta XVI. Kierując do Was swoje słowa, kieruję się jednak również swoim systemem wartości, a wyrasta on z fundamentu poszanowania ludzkiej godności, do której każdy z Nas został powołany.
Hedonizm, samozniszczenie człowieka, używki, nazywanie zła dobrem a dobra złem, społeczna znieczulica na ludzką krzywdę, jaką widać również w naszym kraju doprowadza do upadku najbardziej niewinnych.... Upadku moralnego i powolnego zaniku moralności.
Czy My, "społeczeństwo ludzi zdrowych, wykształconych", nie dostrzegamy tak prostych prawd, nie potrafimy wyciagnąć ręki do osób, które tego potrzebują? Ktoś zakpił "ze stuprocentowego hedonizmu jaki osiągnie w raju"- czy nie jest to jednak kpina skierowana nie w moją stronę, ale w stronę samego Boga? To pokazuje, jaki mamy do Niego szacunek a tym samym do drugiego człowieka w którym przebywa w utajonej postaci.
Obłuda faryzeuszy, która tkwi w "ludziach wykształconych", jest przerażająca, gdyż swoją "mądrością", niszczą serca innych ludzi, w tym dzieci. Żal mi osobiście takich ludzi i współczuję im serdecznie. Jednak nie mam prawa wnikać w ich relacje z Tym, z Którego bluźnią.
Nazywajcie dalej "zło dobrem a dobro złem", ale jedno Wam nie wyjdzie ( słowa te skierowane są do polskich masonów): nie zniszczycie sumienia człowieka, ani zakorzenionego w nim człowieczeństwa, gdyż, my, ludzie zostaliśmy tak a nie inaczej "zaprogramowani". Przykładem może być potrzeba krótkotrwałej samotności, lecz na dłuższą skalę, jest ona męką. Każdy z nas potrzebuje drugiej osoby, taka jest geneza naszego człowieczeństwa.
Droga matko, drogi ojcze, drodzy Rodzice, zanim zdecydujecie się na "zabieg", czyli morderstwo dziecka nienarodzonego w imię "wolności", przemyślście późniejsze konsekwencje, w tym konsekwencje psychologiczne. Może jest Wam teraz ciężko, ale nadejdzie czas, kiedy patrząc na Wasze dziecko z dumą spojrzycie mu i sobie w oczy.
Jeden z noblistów, pisał: " Musi nadejść nowy renesans siegający znacznie dalej niż ten, który wyprowadził nas ze średniowiecza. Renesans, kiedy ludzkość odkryje, że normy etyczne są najwyższym prawem".
Ojciec Święty, Jan Paweł II oraz Matka teresa z Kalkuty, mawiali: : '' Co ze społeczeństwem, które zabija własne dzieci?".
Własnie, co to za społeczeństwo ludzi skrzywionych i zepsutych moralnie.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)