Konsekracja- Przeistoczenie- Przemiana Chelba i Wina w Krew i Ciało Chrystusa. Może jestem w pewnym sensie "kannibalem", spożywając kawałek "duchowego ciała"? :) Kościół mówi nam to, co jest mu wygodne, ale najbardziej broni Eucharystii, nie ze względu na cudowną przemianę, gdzie "Bóg zstępuje z Nieba" pod ukrytą Postacia, ale ze względu na pieniądze.
Sami wiemy, ile pieniędzy można zarobić wśród starszych ludzi, którzy , podobnie, choć nieświadomie, jak za średniowiecza, próbują sobie kupić "bilet do Nieba". Ile pieniędzy kryje się pod płomiennym kazaniem kapłana, który w psychologiczny sposób, "bierze tłumy na uczucia, nie logikę i sens całego wydarzenia".
Eucharystia we współczesnym świecie, podobnie jak sakrament jest nam niepotrzebny. Jaki sens jest wyznawać grzechy człowiekowi, który wprawdzie działa w "in persona Christi", jeśli sam, robi to samo co my, jeśli nie o wiele gorsze rzeczy a ma czelność nas pouczać i to z "wielką łaską"? Jeśli patrzą na zegarek, aby jak najszybciej "odwalić swoje" i prez moc słów szybciej kazać zejść Bogu z Nieba, to nie lepiej , aby wogóle nie było takiej farsy?
Świat nie potrzebuje Eucharystii, spowiedzi. Potrzebuje realnego lekarstwa na trapiące nas problemy, na bezrobocie, popatrzmy, ilu Polaków w naszych miastach żyje w nędzy, nie wliczając w to, że na tym cierpią najbardziej niewinne osoby- dzieci.
Może kiedyś Ktoś zrozumie tą prawdę i zniesie tą "pardię chrześciajństwa' jaką jest Konsekracja. I zamiast bawić się w "szamanów", zaczną robic coś dla dzieci, dla tych ubogich rodzin, dla nas, Polaków?
Szkoda, że tak wiele osób, w tym kapłanów, myślą jedno, robią drugie. To jednak nie implikuje faktu, że Eucharystia jest nam niepotrzebna. A już na pewno nie temu światu, i milionom osób, które mają Ją tam, gdzie nie dochodzi słońce.
A już na pewno, wrzucając "stówkę" na "budowę Kościoła", nie zapewni nam zbawienia, ale im nowe samochody.


Komentarze
Pokaż komentarze (13)