Blog
wróg ludu
Tomasz Sakiewicz
Tomasz Sakiewicz redaktor naczelny Gazety Polskiej i Gazety Polskiej Codziennie
287 obserwujących 617 notek 1508597 odsłon
Tomasz Sakiewicz, 11 października 2017 r.

Trzeci okop komuny

881 14 0 A A A

Od połowy lat 80. system sowiecki jest w odwrocie. Wzmożenie ideowe i religijne po wyborze Jana Pawła II, karnawał Solidarności i wreszcie rządy Ronalda Reagana doprowadziły do zatrzymania ekspansji najbardziej agresywnego i krwawego imperium w historii świata. Jesień ludów 1989 r. miała odbywać się pod kontrolą Moskwy i doprowadzić do zmian, które nie pozbawią sowieckich elit głównych narzędzi władzy. Komuniści wycofali się z ideologii na rzecz utrzymania resortów siłowych, służb specjalnych, mediów, bankowości i sądów. Wszystko miały spajać nowe porozumienia z Moskwą. Ten okop jednak załamał się w połowie lat 90. Państwa Układu Warszawskiego zaczęły wstępować do NATO, krusząc rosyjską strefę wpływów. Komuna wycofała się wtedy do drugiego okopu, tworząc silne grupy wpływów w różnych instytucjach oraz nieformalne lobbies zdolne do znaczącego kreowania życia politycznego. Ten okres w Polsce zakończył się wraz z rozwiązaniem WSI, rozwojem prawicowych mediów, a także powolnym, lecz coraz bardziej widocznym uniezależnianiem się drobnego i średniego biznesu od państwa i wielkich grup interesów. Komuna zeszła wtedy do trzeciego i ostatniego okopu – wymiaru sprawiedliwości. Oczywiście była tam już od dawna, ale teraz ten okop stał się ostatnim szańcem starego systemu. Trzecia władza została najważniejszą władzą systemu postsowieckiego. Oczywiście ta linia obrony jest zabezpieczona wpływami w różnych miejscach naszej sceny politycznej, wsparciem niektórych polityków w UE i osłoną medialną. Rozpad trzeciego szańca dorowadzi do faktycznej likwidacji resztek komunizmu. Budowany był równie starannie jak pozostałe dwa. Przewidziano dla niego zabezpieczenia w konstytucji, która sama się zabezpieczyła przed jakimikolwiek zmianami. Tak jak wszystkie szańce nie padnie od razu, tylko po długiej walce. Zmiany jednak nadchodzą i są nieuniknione. Polacy nie chcą takich sądów, jakie były. Wymuszą te zmiany, ale trzeba do tego kolejnego wysiłku. Największym wrogiem mogą jak zwykle okazać się walki frakcyjne w obozie władzy. Przeciwnik idealnie wyczuwa różnice i słabości i w nie wchodzi. Trzeba je ukrócić, zanim łódka rozbuja się na dobre. Niestety, jest zbyt wielu takich po naszej stronie, którzy żyją z podziałów.



Tekst pochodzi z najnowszego tyg. "Gazeta Polska" nr 41/2017 11.10.2017

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

autor Bajek dla Marysi i Alicji, współautor książek Układ i Flaki z nietoperza oraz Partyzant wolnego słowa. www.gazetapolska.pl www.niezalezna.pl ur.31.12.1967. w latach osiemdziesiątych działał w ruchu Oazowym i Muminkowym opiekujacym się dziećmi z upośledzeniem umysłowym. Uczestnik organizacji opozycyjnych, w tym kosnpiracyjnych struktur w liceach na warszawskim Żoliborzu, Ruchu Katolickiej Młodzieży Niepodległościowej, NZS wydział psychologii. Współpracownik ukazujacych się w drugim obiegu "Słowa Niepodległego" i "Wiadomości Codziennych". W 1989 r. wspólzałozyciel ZChN. Wycofał się z polityki w 1991 i zajął dziennikarstwem. 1991-1992 dziennikarz "Nowego Świata", 1992 założyciel "Gazety Polskiej", następnie wieloletni szef działu ekonomicznego, a potem krajowego. Od 2005 r. redaktor naczelny. Prowadził wiele audycji w Polskim Radiu i TVP, w tym "Pod prasą, "Rozmowy Jedynki", "Trójka po trzeciej". Od 2011 red. nacz. Gazety Polskiej Codziennie, współzałożyciel Telewizji Republika.

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @MIKKER Wypisuje Pan kompletne bzdury. Żaden Solorz niczego nam w programie nie zarzuca. A...
  • @PYZOL Nie wiem do Kogo Pani zwracała się z pytaniem o problemy techniczne. Generalnie staramy...
  • @Ufka Niestety nie było nawet cienia szansy. Próby załatwienia spotkania przez osoby zaufane...

Tematy w dziale Polityka