Co się wydarzyło w ubiegłym tygodniu w nocy ze środy na czwartek? Rakieta manewrująca CH 101 dysponująca półtonowym ładunkiem wybuchowym wtargnęła na terytorium Polski i przez 6 minut pokonała dystans blisko 100 kilometrów, żeby ostatecznie uderzyć w pole rzepaku dwa kilometry od zabudowań wsi Tarnawa-Kolonia w powiecie biłgorajskim na Lubelszczyźnie. Rakieta utworzyła krater o szerokości 10 metrów i głęboki na kilka metrów.
Pragnę przypomnieć, że w okolicach Zamościa znajduje się potężny radar, który jest w stanie wykryć obiekty latające z odległości 500 km. Tak więc operatorzy tego radaru widzieli tę rakietę, jak była setki kilometrów od granicy polsko ukraińskiej.
Podobno pilot F16 towarzyszył lotowi tej rakiety, ale nie zdecydował się na jej zestrzelenie. Czy słusznie? Odpowiedź nie jest jednoznaczna. Zestrzelona rakieta mogła spaść na zabudowania mieszkalne, zabijając okolicznych mieszkańców. Ostatecznie rosyjski operator rakiety zdecydował na uderzenie jej w miejscu niezamieszkałym (pole rzepaku).
Gdyby rakieta kontynuowała lot, pilot F 16 zmuszony byłby do jej zestrzelenia, gdyż kilkadziesiąt kilometrów dalej na zachód znajduje się miejscowość Kraśnik, w której budowana jest fabryka amunicji 155 mm.
Czy pilot F16 postąpił słusznie, pytanie pozostanie otwarte?
Ps. W 2022 roku kupiono dla Wojska Polskiego 14 zestawów SKYctrl. Dlaczego pediatra - szef MON nie doposażył tych zestawów w armaty 35 mm i amunicję programowalną do nich, produkowana przez MESKO S.A. i nie umieścił tych zestawów na granicy z Ukrainą?
http://www.komputeriks.pl/Skyctrl.jpg



Komentarze
Pokaż komentarze (6)