Prokuratura w Santiago podała, że podczas ponownego przeszukania znaleziono zdjęcia nagich nieletnich wykonane w sypialni mieszkania polskiego księdza. Śledczy zamierzają przyjechać do Polski, gdzie przebywa aktualnie ks. Gil i przedstawić mu dowody winy- czytamy w Gazecie.
Gil wyjechal z Dominikany kilka tygodni temu. Nie wiem, co o tym sądzicie, ale moich podejrzeń wcale nie budzi fakt, że kiedy pierwszy raz szukali, nie znaleźli tego, co znaleźli kilka tygodni po jego wyjeździe w opuszczonym przez niego mieszkaniu - bo on jest takim przebiegłym idiotą, że wyjeżdżając nie zacierał możliwych do zatarcia śladów przestępstwa ... ja, oczywiście też bym tak zrobił, aby było łatwiej mnie oskarżyć!
Nie wątpię, że każdy by tak postąpił!
Wcześniejsze doniesienia prasowe zawierały informację:
Wiadomość o rewizji na plebanii w Dominikanie zastała ks. Gila we Włoszech. Porzucił wówczas na lotnisku dwóch towarzyszących mu chłopców i zniknął bez śladu. Prokuratura wystąpiła do sądu o wydanie za nim międzynarodowego listu gończego. Nie wiadomo, gdzie obecnie przebywa.
A może było tak, że po pierwszym przeszukaniu to sam Gil wemknął się do opuszczonego przez siebie mieszkania i podrzucił nowe dowody?

@jean_zatapathique podpowiada mi:
- Nie zapominaj, że prosił zaprzyjaźnionego księdza o usunięcie dowodów winy. Na szczęście zorientowawszy się z czym ma do czynienia, ów ksiądz poinformował o znalezisku odpowiednie służby.
- I pewnie też byś dzwonił do kolegi z prośbą o wyczyszczenie dysku twardego swojego komputera... Po co? Przecież jesteś niewinny a wrabiają cię te paskudne, kolorowe bachory.
Zgoda, jeśli tak było, to dowody, które Gil próbował zniszczyć wpadły od razu w ręce policji za sprawą kolegi. Skąd zatem nowe?
@jean_zatapathique - nie mogę Ci odpowiadać na forum, bo właśnie podczas rozmowy z Tobą zostałem zablokowany ... czy to przypadek?


Komentarze
Pokaż komentarze