
- OBIE MIAŁY WTEDY 12 LAT ...
Jedna z moich dawnych nauczycielek przyznała, że wiedziała o moim związku z jej kolegą z pracy. Kiedy spytałam, dlaczego nie interweniowała, odpowiedziała, że obawiała się wyrządzić mi krzywdę. „Zrobiłaby się afera”, tłumaczyła. „Trzeba by rozmawiać, prać publicznie brudy. Chyba byś tego nie chciała?”. Tak sobie myślę, że właśnie bym chciała. Może nie miałabym teraz sennych koszmarów.
Przypuszczam, że gdyby pedofil, o którym pisze autorka, był księdzem - już znalibyśmy jego nazwisko, być może czekałby na proces, codziennie zasypywani byśmy byli informacjami o rozwoju sprawy, wspomnieniami o tym co, kiedy, gdzie i z kim ... Może zgłosiłyby się inne poszkodowane dziewczyny?
Tymczasem NIE BYŁ księdzem, nie jest księdzem ... wyrasta zatem na zjawę z sentymentalnego opowiadania, służy autorce za pretekst, temat do ćwiczeń warsztatowych.
Możemy śledzić rozpiętość napięcia emocjonalnego pomiędzy "Nie zostałam specjalnie skrzywdzona" a "Może nie miałabym teraz sennych koszmarów".
Staje się we wspomnieniach bohaterem niemal romantycznym, a może czas, by trafił za kraty? Przecież ksiądz-pedofil też nic specjalnego nie robił - całował, wkładał ręce w spodnie - czyż nie chcemy, aby znalazł się tam, gdzie nikomu już zaszkodzić nie może?

UWAGA: PEDOFIL!
Trwa dyskusja, czy szukanie pedofili w sutannach jest nagonką na Kościół, czy nie. Trudno jest ocenić intencje każdego, kto w tym bierze udział - jednak, bez względu na motywy, dobrą rzeczą jest eliminowanie pedofilów ze stanu kapłańskiego, ściganie ich i karanie.
Baraniecka-Kłos, którą w dzieciństwie molestował jej ojczym, powiedziała, iż to, "że mówi się głośno o księżach - pedofilach, nie jest atakiem na Kościół.
- To atak na pedofilów w sutannach. Tak samo jak z nimi, trzeba walczyć z pedofilami w togach prokuratorskich (ojczym Agaty Baranieckiej-Kłos był prokuratorem), adwokackich, z tymi z kredą przy tablicy, w garniturach, ze wszystkimi na równi - przekonywała. - Musimy sobie uświadomić jedną rzecz, że pedofilia ma ogromną skalę. To epidemia. Nie dotyczy tylko Kościoła, ale wszystkich środowisk. (...)
Agata Baraniecka-Kłos mówiła także o tym, że kary dla pedofilów w Polsce są zbyt niskie.
- Pedofilów trzeba ścigać zawsze i robić wszystko, aby byli karani. Pedofil boi się kary, a tymczasem wyroki mamy bardzo niskie albo w ogóle ich nie ma - mówiła. - Pedofil nie przestraszy się wyroku w zawieszeniu."
"Pedofilów trzeba ścigać zawsze i robić wszystko, aby byli karani" - w związku z tym mam pytanie do Pani Malanowskiej: czy pedofil, który ją molestował (a być może wcześniej lub później także inne dziewczynki) pozostanie bezkarny? Dlaczego? Czy tylko dlatego, że nie jest księdzem?
Dlaczego - czy to dla Pani temat tabu?


Komentarze
Pokaż komentarze