Jakiś czas temu - gdy prokuratorowi przyszło do głowy oskarżyc panią Rabczewską o znieważenie nieistniejącego przedmiotu fizycznego - napisałem coś takiego:
http://trubro.salon24.pl/178620,dorota-rabczewska-uczucia-religijne-show
Nie będę tutaj mocno powtarzał - wspomnę tylko to, że tu nie było żadnego konkretnego przedmiotu (fizycznego bytu) czci religijnej, który to pani Rabczewska miałaby znieważyć. Znieważyła ideę biblii, nie jakąś/którąś biblię.
Nie tylko prokurator, ale i dziwnie myślący sąd stwierdził, że idea również podpada pod 'przedmiot czci religijnej', któremu należy się ochrona.
TK ostatnio potwiedził tę interpretację, nie wspominając nawet o tym, że zamysł ustawodawcy był taki, by tylko fizyczne przedmioty (krzyże wyświęcone, figurki, obrazy itp.) szczególnie chronić (polecam prześledzenie dyskusji, które były podczas tworzenia tego prawa, chodziło o to, by nikt nie sikał do kropielnicy).
W każdym razie - według 'ostatnich' wyroków sądu mamy jasność - za publiczne znieważenie IDEI religijnej będącej przedmiotem czci można dostać grzywnę lub pójść siedzieć.
W takim razie jako pastafarianin chciałbym oskarżyć pana Michała Boniego o to, że w 2013 znieważył ideę religijną pastafarianizmu w swoich słowach mówiąc, że doktryna Kościoła:
"zdradza w sposób zdecydowany cechy parodii doktryn już istniejących, a zwłaszcza chrześcijaństwa, zmierzając do ośmieszenia lub podważenia pewnych idei/prawd wiary, które mogą budzić sprzeciw u niewierzących"
Jest to znieważenie ? Stwierdzenie, że spisana doktryna religijna (która została spisana w księdze równoważnej Biblii w judaizmie czy religiach chrześcijańskich) jest parodią znieważa tę doktrynę, prawda ?
W takim razie - Boni, jesteś u pani. Pani Prokuratury ! ;)
Niech no tylko znajdę następną publiczną wypowiedź kogoś, kto bluźni przeciwko Luźnemu Kanonowi... szukam, szukam...
Jest !
Ksiądz Sowa powiedział - i to publicznie, jego słowa cytowały gazety:
"
W każdym razie - mam już dwa przypadki dla prokuratury. Sowa, Boni, i pewnie jacyś inni przyjaciele się zaraz znajdą.
W każdym razie - TK pokazał, jak trzeba bronić religii. Będę bronił swojej. I nie tylko ja. Pozwów złożonych przez pastafarian będą w ciągu najbliższych miesięcy setki, tysiące, miliardy... (namawiam wszystkich braci w makaronie, których nie znam osobiście - róbcie to samo !).




Komentarze
Pokaż komentarze (9)