13 obserwujących
329 notek
251k odsłon
152 odsłony

Zgłoszenie a poparcie - 'wycofanie podpisu' pod kandydaturą do KRS

Wykop Skomentuj21

Kancelaria Sejmu nie wykonuje wyroku sądu i nie pokazuje, kto zgłaszał kandydatury sędziów do KRS.  Przy okazji okazało się, że byli sędziowie, którzy zgłosili sędziów - kandydatów do KRS, ale poinformowali kancelarię Sejmu, że wycofują swoje poparcie dla kandydatur.  Marszałek Sejmu takiego 'wycofania' nie uznał.  W przypadku przynajmniej jednego sędziego uznanie 'wycofania poparcia' oznaczałoby, że było za mało podpisów pod kandydaturą.  Trwa dziwny spór - czy można 'wycofać poparcie', czy nie można.

Dlaczego ten spór jest dziwny ?  Ano - z prostej przyczyny.  Zgłoszenie kandydatury a 'popieranie jej' w dalszych etapach to dwie różne sprawy.  Ustawa mówi jasno:

"Art.  11a.

Marszałek Sejmu [...] obwieszcza  w  Dzienniku  Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej „Monitor Polski” o rozpoczęciu procedury zgłaszania kandydatów na członków Rady

2. Podmiotami uprawnionymi do zgłoszenia kandydata na członka Rady jest grupa co najmniej:

[...]

dwudziestu pięciu sędziów, z wyłączeniem sędziów w stanie spoczynku"


Czy jest na tym etapie mowa o jakimkolwiek popieraniu ?  Czy tylko o zgłaszaniu kandydatury ?  To dość istotny szczegół - w świetle tego, co jest dalej.  Bo dalej u ustawie jest co następuje:

"Do zgłoszenia kandydata przez podmiot, o którym mowa w art. 11a ust. 2 pkt 2, załącza się wykaz sędziów popierających zgłoszenie, zawierający ich imiona, nazwiska, miejsca służbowe, numery ewidencyjne PESEL i własnoręcznie złożone podpisy"

Tutaj się po raz pierwszy (w kontekście zgłaszania przez sędziów) pojawia czasownik "popierać".  Po pierwsze - zgłaszać kandydaturę to nie to samo, co popierać - prawda ?  Można zgłosić nie dlatego, że się popiera (tak, jak można głosować 'za', ale nie klaskać i się nie cieszyć) - ale to szczegół.  Ważne jest to, że raz mowa o zgłaszaniu, a potem o popieraniu zgłoszenia.  Dość wyraźne rozróżnienie - tym bardziej, że nie jest napisane 'sędziów, którzy zgłosili', albo 'sędziów, którzy poparli' - jest napisane "popierających".  Jest różnica między człowiekiem 'biegnącym', a człowiekiem, który biegł.  To kwestia czasu - przeszłego, lub teraźniejszego.  I tu ciekawostka, bo zaraz po samym zgłoszeniu z 'wykazem sędziów popierających' (można by na siłę założyć, że w momencie zgłaszania popierali) jest coś takiego:

"Marszałek Sejmu, w terminie trzech dni od dnia otrzymania zgłoszenia kandydata przez podmiot, o którym mowa w art. 11a ust. 2 pkt 2, zwraca się na piśmie  do  Ministra  Sprawiedliwości  o  potwierdzenie  posiadania  przez  osoby popierające  zgłoszenie  statusu  sędziego.  Minister  Sprawiedliwości  potwierdza posiadanie przez osoby popierające zgłoszenie statusu sędziego w terminie trzech dni od dnia otrzymania pisma Marszałka Sejmu. Przepisy ust. 5 i 6 stosuje się odpowiednio"

Co tu jest ciekawego - ano - upłynęło trochę czasu od momentu zgłoszenia, podczas którego ktoś popierał (lub nie).  Upłynęło do trzech dni - a mówi się nadal o 'osobach popierających zgłoszenie'.  Nie o osobach, które poparły/zgłosiły.  Mowa o osobach, które popierają w tym momencie.  Jeżeli więc marszałek Sejmu wie o tym, że jakaś osoba 'już nie popiera' - to nie może traktować jej podpisu jako podpisu osoby, która jest 'popierająca'.  Może traktować jako podpis osoby, która kiedyś zgłosiła/poparła.  A ustawa mówi o osobie 'popierającej'.  Ciekawe jest też to:

"Jeżeli po przeprowadzeniu postępowania, o którym mowa w ust. 4, okaże się,  że  liczba  prawidłowo  złożonych  podpisów  przez obywateli  popierających zgłoszenie  jest  mniejsza  niż  wymagana,  Marszałek  Sejmu odmawia  przyjęcia zgłoszenia"

Czyli - po przeprowadzeniu postępowania liczba złożonych podpisów przez osoby popierające w momencie 'po przeprowadzeniu postępowania' się liczy.  Nie liczba osób, które popierały w momencie składania podpisu.  Liczba osób popierających (nadal).


W każdym razie - ustawa wyraźnie, na pewnych etapach postępowania mówi najpierw o sędziach/obywatelach zgłaszających, a potem - w kolejnych etapach - o tych 'popierających'.  Nie tych, 'którzy poparli/zgłosili'.  W związku z tym zignorowanie oświadczenia woli sędziego, który zgłosił kandydaturę, a który na późniejszym etapie mówi 'ej, ja tej kandydatury już nie popieram' jest kuriozalne. Bo fakt zgłoszenia nie oznacza automatycznie popierania tej kandydatury po jakimś czasie.  Ustawodawca rozdziela te pojęcia - i niech rozdziela - trzeba tego rozdziału słuchać.

Najlepsze jest to, że wystarczyłoby, aby niechlujności językowych było mniej w projekcie ustawy - i spokojnie marszałek Sejmu mógłby zignorować wiedzę o tym, że ktoś 'już nie popiera'.  Ale jak wiedział, to nie mógł założyć, że to jest osoba 'popierająca' (w tym momencie).  Swoją drogą - samo używanie określenia 'popieranie kandydatury przez osobę zgłaszającą' pokazuje, ile w tym zgłoszeniu było przewidywane - już na etapie projektu ustawy - samodzielności.  Skoro ci sędziowie/ci obywatele są określani na dalszych etapach jako 'popierający kandydaturę', a nie 'ci, którzy zgłosili', to widać, że tak naprawdę oni są tylko od popierania kandydatur wymyślonych przez kogoś innego.

Ciekawe to wszystko.  Przez to, że ktoś nieuważnie dobierał słowa w projekcie ustawy może się okazać, że kadencja neo-KRS się nie rozpoczęła.


Wykop Skomentuj21
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale