12 obserwujących
131 notek
92k odsłony
  169   0

A może by tak się zastosować do wyroku TSUE w sprawie kopalni Turów?

Wydobycie to jedno, a odwadnianie, które boli Czechów to drugie.
Oczywiście kopalnia mogła załatwić sprawę sypiąc kasą gminom po czeskiej stronie, tak jak to zwykle robi się w Polsce. Na terenach w których działają kopalnie odkrywkowe początkowo są zwykle protesty, ale po sprawdzeni stanu konta szybko się kończą. Ale kopalnia tego nie zrobiła i na wniosek rozsierdzonych Czechów zapadł wyrok TSUE.
Dziwny i nieprecyzyjny.
Zaprzestać wydobycia?
Ok, ale żeby utrzymać kopalnię w stanie takim jak teraz, gotową do wznowienia pracy po rozstrzygnięciu sporu trzeba utrzymać w ruchu sekcje pomp, bo inaczej kopalnia w ciągu kilku dni zamieni się w błotniste bajoro a sprzęt warty setki milionów zamieni się w złom. A o zatrzymanie tych pomp (czytaj odwadnianie) chodzi właśnie Czechom.
Jeżeli zastosujemy się do wyroku, to kopalnię trafi szlag a straty będą gigantyczne.
I niemożliwe do odrobienia w przyszłości.
Kto ma za to zapłacić?
No zastanówmy się...
Może warto policzyć te straty i wystawić rachunek?
I dostać to samo, tylko bez mozolnego grzebania w ziemi?
A na początek przynajmniej fakturę pro forma :)

Lubię to! Skomentuj6 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka