telwizja czy "w tyle wizji"
Bloger szpak80 ubolewa, że: . Jeżeli się dokładnie wczytać w jego wypociny to widać, że jemu ta telwizja kablowa (jak w tytule jego notatki) to się myli ze zbyt często przez niego oglądanym programem …. „w tyle wizji”. Mamy przykład, że TVPIS ludzi ogłu
2 obserwujących
60 notek
31k odsłon
105 odsłon

Prezes Jarosław Kaczyński – Reformator Kościoła (polemika z blogerem Ola Alex)

Wykop Skomentuj4

””Kandydat Hołownia to drugi, obok kandydata Dudy, klęcznik - szykujący się na prezydenta. A więc to naturalni konkurenci. I nie pomoże zaklinanie rzeczywistości - że Hołownia zagraża PO :)”” [Ola Alex, 09-12-2019 godz. 9.35]

W przeciwieństwie do Pani opinii, ja bym tak zdecydowanie nie dyskredytował tego nowego  klęcznika. Wystarczy, że prezes Kaczyński uzna, że klęczenie Hołowni bardziej mu odpowiada od klęczenia i ostentacyjnych modlitw Adriana oraz jego służalczej postawy wobec zachowawczych i konserwatywnych biskupów a cała kampania Dudy i walka o reelekcję może się rypnąć. Hołownia może i klęczy ale przemawia na spędach i spotkaniach po wsiach, zaściankach i kaczych dołach, a więc tam gdzie plebs masowo głosuje na Prawo i Sprawiedliwość, językiem jakiego używa papież Franciszek a to jest obecnie prawdziwy język chrześcijańskiej miłości, język odnowy stanowiący całkowite przeciwieństwo języka i słów jakimi posługują się Jędraszewski, Głódź, Gądecki, Dziwisz, Dydycz i im podporządkowani hipokryci i faryzeusze, że o Rydzyku już nie wspomnę.


Uczciwych i myślących zwolenników Prawa i Sprawiedliwości razi, odrzuca i zniechęca dominacja i zamordyzm skostniałego, zgrzybiałego i zacofanego episkopatu. Kaczyński dostrzega (jako znany strateg polityczny przynajmniej powinien), że przyczyną szybkiej laicyzacji społeczeństwa jest nienadążanie i strach wyżej wymienionych przywódców kościelnych za bardzo szybkimi zmianami społecznymi, demograficznymi, kulturowymi i ekonomicznymi zachodzących w świecie i w Zjednoczonej Europie i bardzo szybko przenikające na grunt Rzeczpospolitej. Co gorzej, Jędraszewskim i im podobnym brakuje silnych argumentów przeciw racjonalnemu myśleniu i rozsądnego rzeczowego podejścia do coraz trudniejszej dla nich rzeczywistości. Trudnych pytań budzących ich coraz częstszą irytację ciągle przybywa.


W zaistniałych okolicznościach, klęcznik Hołownia piszący regularnie felietony do Tygodnika Powszechnego, sypiący jak z rękawa cytatami ze Starego i Nowego Testamentu na swych ad hoc zwoływanych spotkaniach i konwentyklach, przywołujący słowa papieża Franciszka nie może być lekceważony i pogardzany przez ludzi prawdziwie wierzących i praktykujących. Przez tych wszystkich dla których nauki kościoła są życiowym drogowskazem. Tym bardziej, prezes Kaczyński nie może przejść obojętnie nad wystąpieniami oraz nad już prowadzoną oficjalnie przez Hołownię kampanią wyborczą.


O suchych i sztywnych relacjach między Kaczyńskim i Dudą wiadomo od dawna; praktycznie od początku drugiego roku jego prezydentury. Dlatego pozwólmy sobie puścić wodze fantazji i wyobraźmy co by się stało gdyby Kaczyński jednym zdaniem docenił klęcznika Hołownię i nazwał go … prawdziwym katolikiem, prawdziwym synem kościoła? Przecież taką opinią pan prezes mógłby wstrząsnąć i zdrowo przewietrzyć ten przebrzmiały pachnący naftaliną episkopat i – o zgrozo – uaktywnić biskupów postępowych, którym są bliskie idee nowoczesnego chrześcijaństwa i nauczanie Franciszka. A jest ich dość spora grupa, niestety trzymana na krótkiej smyczy przez starych stęchłych archikratorów polskiego kościoła katolickiego.


Owszem, doskonale wiemy, że Kaczyński ma w głębokim poważaniu wiele pryncypialnych spraw dla Polski. Jemu osobiście wisi czy będziemy w Unii Europejskiej czy też nie. Zwyczajnie, jest zbyt stary i schorowany by mieć takie przemyślenia. Jego tak naprawdę interesuje on sam a przy tym serio uważa, że odgrywa tutaj niepodważalną historyczną rolę. Tymczasem, życie jest brutalne i historia nazwie z czasem okres jego rządów „balem przebierańców” z solowymi i zbiorczymi występami większych i mniejszych błaznów. Jednym zdaniem otwarcie i zdecydowanie popierającym klęcznika Hołownię, prezes Kaczyński mógłby naprawdę spróbować ruszyć pierwszą kostkę domina zdolną do głębi przeorać i odnowić w duchu prawdziwego chrześcijaństwa kościół katolicki w Polsce.

Prezes Kaczyński – REFORMATOR i ODNOWICIEL KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO! Dlaczego nie?

Wykop Skomentuj4
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka