Układ Otwarty Układ Otwarty
2792
BLOG

Fragmenty niepublikowanego wywiadu z generałem Rajmundem Andrzejczakiem o polskiej armii.

Układ Otwarty Układ Otwarty Wojsko Obserwuj temat Obserwuj notkę 65
- Rzeczpospolita była silnym państwem, które faktycznie wykorzystywało swoją strategiczną lokalizację, zasoby, budowało sojusze by oddziaływać na swoje otoczenie. Niestety to nie przetrwało. Pierwszy rozbiór spowodował kres myślenia strategicznego, od tego momentu podstawą przetrwania państwa była tylko substancja ludzka. Nie myślało się strategicznie bo nie istniało państwo. Dziś jesteśmy silnym państwem, ale w regionie. Mamy porządne siły zbrojne z aspiracjami, z politycznym konsensusem rozbudowy i społeczną akceptacją - mówi gen. Rajmund Andrzejczak, były Szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego.

- Nasze oczekiwania i nasze możliwości co do roli armii w budowaniu silnej pozycji państwa muszą być zbilansowane. Jedną rzeczą jest to czego byśmy chcieli, a drugą to co możemy. Nasze członkostwo w NATO jest absolutnie niezbywalne. 300 tysięczna armia ze zdolnościami bojowymi wyglądałaby w sojuszu zupełnie inaczej niż mniejsza. Wtedy można mieć realny wpływ na decyzje, plany, prowadzone operacje. Możemy odgrywać zupełnie inną rolę. Takie działania będą przekładać się na decyzje polityczne oraz tworzenie własnego silnego przemysłu zbrojeniowego - twierdzi generał.

- Strategia Bezpieczeństwa Narodowego wymaga odświeżenia, ponieważ była napisana w 2020 roku. Nikt nie przewidział wojny na Ukrainie. W 2020 nikt nie mówił o kryzysie na polsko-białoruskiej granicy. Nikt nie przypuszczał również, że Szwecja i Finlandia przystąpią do NATO. Dlatego strategia musi zostać przejrzana i zrewidowana, z niej wynikają niezwykle ważne treści. Między innymi jak organizuje się państwo, jak budujemy jego odporność, co chcemy osiągnąć. Dopiero na samym końcu myślimy o tym, jakie mają być siły zbrojne. A są one jednym z instrumentów realizacji polityki państwa, interesów Rzeczpospolitej - zaznacza.

- Dokonując konkluzji, mówiący o przyszłości należy zdać sobie sprawę z tego, że na strategię bezpieczeństwa wpływ mają zachodzące procesy ekonomiczne. Jednym z nich jest deglobalizacja. Wydawałoby się, że w kraju nad Wisłą nie powinniśmy się tym przejmować, jesteśmy przecież krajem lądowym. W rozmowie z moim odpowiednikiem armii amerykańskiej podkreśliłem, że mentalnie my jesteśmy rolnikami a oni żeglarzami. To zasadnicza filozoficzna różnica, więc inaczej deglobalizacja wygląda z ich perspektywy. Przypomnę jednak, że Stany Zjednoczone są naszym kluczowym sojusznikiem i na relacji z tym państwem opieramy swoje bezpieczeństwo. Drugim obszarem jest Unia Europejska, która nadal w globalizacji bardziej widzi szansę niż zagrożenie. Trzecim zaś są Chiny, mające własny pomysł na ewolucję ekonomiczną. Zachodzi więc dylemat, w który z tych procesów ma się wpisać Polska, regionalny lider jak lubimy się nazywać. Czy będziemy wspierać optykę Amerykanów, czy jako członek wspólnoty mamy to widzieć tak jak widzi to UE, czyli Niemcy, które są najsilniejszą gospodarką Unii Europejskiej. No i Chiny, które są u nas tematem jeszcze nie wyczuwalnym. Wydaje mi się, że musi być zadane to pytanie, którą z tych orientacji musimy wybrać oraz jakie są konsekwencje każdego z tych wyborów - uważa gen. Rajmund Andrzejczak.

Całość wywiadu do przeczytania w książce Igora Janke pt. “Silna Polska”. Link do książki: https://patronite-sklep.pl/produkt/sila-polski-igor-janke/

Fot. PAP/Mateusz Marek

Układ Otwarty to niezależny podcast Igora Janke

Nowości od blogera

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo