- Nie tylko dlatego, że Niemcy postrzegają siebie jako globalnego gracza, w przeciwieństwie do Polski, ale także dlatego, że są w kryzysie i skoncentrowani na sprawach wewnętrznych. Od kryzysu gospodarczego i migracyjnego, przez w większości nieudaną Zeitenwende, po zmiany w systemie partyjnym. Przedterminowe wybory w Niemczech wcale nie są czymś niewyobrażalnym.
- Musimy uważnie obserwować rozwój wewnętrznej sytuacji w Niemczech, dążyć do partnerskich relacji z nimi, jednocześnie budując własną siłę i pozycję w Unii Europejskiej. Choć Francja i Niemcy są obecnie w kryzysie, liczby pokazują, że Włochy i Polska rosną w siłę. To moment, który powinniśmy wykorzystać, aby wywalczyć sobie miejsce przy stole i stać się ważnym partnerem w Unii. Nikt nam tego nie odda – musimy to zdobyć sami. Wydaje się jednak, że jesteśmy na dobrej drodze.
---
---
Zachęcam do wspierania Układu Otwartego. Patroni zostają członkami zamkniętej grupy na Facebooku i mogą otrzymać newsletter z wyborem najciekawszych tekstów z polskiej i światowej sieci.
Strona Autora: igorjanke.pl



Komentarze
Pokaż komentarze (9)