119 obserwujących
641 notek
753k odsłony
12730 odsłon

Polityka migracyjna rządu odkryta: strumienie migrantów i ich osadnictwo na stałe

Wykop Skomentuj42

Po artykułach prasowych i licznych tekstach internautów rząd (tak wrażliwy na vox populi...przy urnach) podał w TVP informację, iż zatrzymano członków JEDNEJ z takich mafii sprowadzających na fałszywe dokumenty rosyjskich Azjatów oraz Bengalczyków i Pakistańczyków.  J E D N Ą ...  Podczas gdy dziennikarskie źródła mówią, że w samej Warszawie takich mafii szmuglujących ludzi jest... pod setkę (kilkadziesiąt)! Temat oczywiście już zamknięto a Urzędy Wojewódzkie pękają od niepiśmiennych wyznawców Proroka. To, co czyni ten rząd - to zbrodnia. Czyni i przez działanie i przez zaniechanie.

Są dwa tematy zapytań do członków "naszej" partii, do członków PIS-u (tzw. drugiego PIS-u), odpowiedzią na które jest zablokowanie pytająćego na Twitterze. Jakiekolwiek bardziej dociekliwe pytanie 

  • o J.Danielsa
  • o politykę migracji zarobkowej z Azji do Polski

spotyka się z niezmiennie tą samą reakcją: pytający zostaje zablokowany, nawet jeśli pytania były zadane kulturalnie. 

Jeśli chodzi o politykę migracji zarobkowej, czyli IDENTYCZNEJ jak ta, która doprowadziła Szwecję, Niemcy, Holandię, Belgię etc. do depopulacji ludności rdzennej względem islamskich migrantów oraz do wielokrotnego wzrostu kryminalizacji kraju - to nie można tu nic innego powiedzieć, niż to, co wpisali twitterowicze na wieść o stopniowym odkrywaniu kart, przez "drugi PIS".

Właśnie tak ROZPOCZYNAŁO SIĘ TO W SZWECJI!  

Identyczne były argumenty rządu Szwecji za sprowadzaniem muzułmanów. Mamy unikalną możliwość obserwowania od samego początku tego, jak naród poddaje się samolikwidacji. Jeśli my tego procesu nie zatrzymamy, winić nie będziemy mogli nikogo.

imageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimageimage

image

image

image

Porażający ostatni wiersz tabeli pokazujący procentowy wzrost migrantów liczony względem roku 2013!!! Lata rządów PIS-u biją wszystkie rekordy i tendencja jest cały czas rosnąca. Wszystko co mówią politycy PIS-u o migracji to kłamstwo.


image

Z cyklu: ojciec puścił farbę, syn pali głupa... 


image


==========================================================


JAKIŚ CZAS TEMU NAPISAŁEM APEL DO DZIENNIKARZY PRAWEJ STRONY W SPRAWIE ZWIĘKSZAJĄCEJ SIĘ LAWINOWO ILOŚCI MUZUŁMANÓW W POLSCE. TEKST NIE TYLKO NIE STRACIŁ NA AKTUALNOŚCI W ŻADNEJ LINIJCE, LECZ NABRAŁ DODATKOWEGO KOLORYTU WRAZ Z ODSŁANIANIEM RÓŻNORAKICH MACHINACJI POLSKICH WŁADZ. Co do dziennikarzy "prawicowych" to dziś już jest pewne, że trzeba wyzbyć się wszelkiej nadziei i złudzeń - oni są na garnuszku rządu, więc muszą ćwierkać z klucza. A rząd? Czyżby też był na cudzym garnuszku?!

Oto ten tekst: 


Apel do pogrążonych w letargu intelektualnym dziennikarzy „prawej strony”


Polska i Europa znajdują się dzisiaj w przełomowym momencie. Wszyscy nagle obudziliśmy się w środku… Kulturkampf, wojny kulturowej połączonej także z wojną ekonomiczną zwaną dla niepoznaki „współpracą w ramach”. Bój toczy się o tożsamość Polski i Europy, o ich status i przetrwanie biologiczne. Trwa walka antynomicznych wartości kulturowych i cywilizacyjnych. Szczęśliwym zrządzeniem mamy rząd, który to wie i działa, lepiej lub gorzej, by zapobiec tej agresji [pisane 31.03.2017, DZISIAJ BYM JUŻ TAK NIE NAPISAŁ...]. Sytuacja jest bez mała frontowa. I co robią nasze orły intelektu prawej strony dziennikarstwa? Ano nic szczególnego. Zadowoleni, że wreszcie na górze, spijają sobie z dzióbków. Oczywiście, od czasu do czasu skrobną coś poważniejszego – „z okazji” kolejnego krwawego „dialogu kultur” na ulicach Paryża, Brukseli, Berlina. Ale na co dzień zajmuje ich komentowanie bonmotów Petru, pouczanie J.Kaczyńskiego, że znowu coś za ostro i niejasno powiedział – i… jakoś to leci.

Nie ma prawie tekstów ważnych, istotnych, wspierających rząd i podsuwających mu projekty optymalnych rozwiązań w kwestii imigracji, gospodarki, kultury, oświaty. Nurt konserwatywny zawsze odróżniał się poziomem intelektu, erudycją, wyobraźnią i zdolnością całościowego, systemowego ujmowania zdarzeń i zjawisk. Dziś po prawej naszej stronie próżno tego szukać. Miałkie przyczynki, gdy trzeba zdruzgotania intelektualnego przeciwnika, blade protesty – gdy trzeba rzucania gromów, mruczenie pod nosem, gdy trzeba śmiałych wizji. Czemuż to ze środowiska dziennikarskiego nie miałyby wyjść projekty prób reform UE, symulacje najbardziej dla Polski optymalnych działań Grupy Wyszehradzkiej? Ideał obiektywizmu dziennikarskiego, relacjonowanie faktów jako cel? Nonsens. Dziennikarz musi być sprawnym publicystą, eseistą, intelektualistą. Inaczej jest tylko błaznem wymieniających się ekip. A przede wszystkim musi mieć odwagę.

Dlaczego dziennikarze prawej strony nie prowadzą czegoś w rodzaju śledztw dziennikarskich, by ujawnić – krajowe i zewnętrzne – dywersyjne kanały wymuszania na polskich władzach niejawnego przyjmowania imigrantów? Dlaczego nie zadajecie pytań o stan, sens i wielkość wciąż trwającej, częściowo ukrywanej imigracji ekonomicznej (dziesiątki tysięcy podań o przyznanie karty pobytu) z byłych republik radzieckich? Dlaczego nie zajmujecie się oczerniającą państwo polskie grupą organizacji mafijnych oplatających polskie konsulaty w miastach Ukrainy i Rosji, gdzie kolejka do legalnego złożenia dokumentów o przyznanie wizy jest od wiosny do jesieni zamknięta z powodu przekroczenia limitu, jednak oficjalne strony polskich konsulatów (!) odsyłają do usług grup przestępczych oferujących za 10-krotną opłatą natychmiastowe załatwienie wizy. Jaka jest opinia petentów konsulatów? Jąką to robi opinię Polsce? Łatwo się domyśleć: Państwo polskie okrada Ukraińców i Rosjan, przy otwartej kurtynie biorąc ogromne łapówki. Jak są zorganizowane owe grupy przestępcze mające krycie w konsulatach RP (zapewne w zamian za określoną „działkę”), gdzie zarejestrowane i do jakich krajów i narodowości prowadzą nitki tego korupcyjnego na miliardową skalę procederu – łatwo prześledzić nawet za pomocą Internetu, a co dopiero będąc dziennikarzem. To jest tylko pierwszy z brzegu przykład „spraw nietykanych”. Skala lewego biznesu konsulatów i ambasad jest nie mniejsza niż sądów. Nie dotykacie tego i dziesiątek analogicznych tematów, bo można się sparzyć – taka jest prawda.

Wykop Skomentuj42
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale