
Czy to możliwe, że obwieszasz ściany pokoju i duszy ich portretami, portretami swoich duchowych oprawców? Obwieszając dajesz moc ich wizerunkom. Powietrze - jak domniemywał słusznie Epikur - jest przepełnione wizerunkami. Wizerunkami wpychającymi się nam do oczu i głów. Powietrze kipi i wrze ich wizerunkami a ziemia jeży się ich pomnikami nie mogąc tych obraz boskich zrzucić. Pomniki stoją i przyciągają idiotkamery.
Otaczają się wciąż specjalistami od wizerunków. Wzierunki i wizerunki. Najpierw robią w ciebie wzierunek wziernikiem badania twoich marzeń, potem klecą pożądany wizerunek. Zero gwarancji i zero zwrotu pieniędzy. Dominuje przyjemność bezpodstawna, skandowanie i rozkołys. Wizerunki krążą i próbują się wciskać drogą poprzez oczy prosto do twoich myśli. Chroń swoje myśli. Zwłaszcza przed wizerunkami sprytnych. Ich spryt, którym ociekają ich wizerunki pożre ciebie. Zostanie ogryzek. I będzie sechł albo gnił myśląc, że jest owocem. Strzeż się ich obrazów.
===============================================
TRYLOGIA OBŁĘD I POLITYKA


Komentarze
Pokaż komentarze (1)